Przejdź do treści

Wojna na Ukrainie: "Precyzyjne uderzenie" z użyciem francuskich bomb AASM od Safran.

Pilot w hełmie analizuje mapę i model pocisku przed myśliwcem na lotnisku.

Materiał filmowy pokazywał most znajdujący się pod rosyjską kontrolą, który eksplodował po precyzyjnym uderzeniu - daleko od okopów na linii frontu, ale w miejscu kluczowym dla miesięcy ukraińskich przygotowań i zachodnich dostaw uzbrojenia.

Sporny most i starannie zaplanowane uderzenie

3 stycznia 2025 roku ukraińskie media opublikowały nagranie ataku na most drogowy w pobliżu Pokrowska, we wschodniej części obwodu donieckiego. Konstrukcja, od dawna pozostająca w rękach Rosjan, stała się istotną arterią logistyczną i schronieniem dla rosyjskich pododdziałów działających w okolicy.

Dla Kijowa most był czymś więcej niż betonem i stalą. Leżał na trasie umożliwiającej Moskwie szybkie przerzucanie amunicji, paliwa i żołnierzy przez część strefy okupowanej. Przerwanie tego połączenia oznaczało spowolnienie rosyjskich manewrów i utrudnienie ewentualnej lokalnej ofensywy.

Ukraińskie kanały na Telegramie, sympatyzujące z siłami zbrojnymi, przedstawiały uderzenie jako efekt skoordynowanej operacji. Wojska lądowe miały zgłosić zapotrzebowanie na atak, a lotnictwo - go wykonać. Jeden z kanałów, Soniashnyk, ujął to niemal teatralnie, przechwalając się, że wojska lądowe „zamówiły koncert”, a piloci „zapewnili fajerwerki”.

Za tą brawurą krył się jednak konkretny szczegół techniczny, który przyciągnął uwagę zachodnich stolic: użyta broń wyglądała na francuską, precyzyjnie naprowadzaną bombę AASM, podwieszoną pod myśliwiec MiG-29 zaprojektowany jeszcze w ZSRR.

Z francuskich zapasów na ukraińskiego MiG-29

AASM, produkowany przez francuski koncern zbrojeniowy Safran, bywa opisywany przez zachodnich oficerów jako „zestaw”, który przekształca klasyczną bombę w broń kierowaną. Dodaje moduł naprowadzania oraz moduł napędowy, zamieniając zwykłą bombę swobodnie spadającą w coś bliższego „inteligentnemu” pociskowi.

Według ukraińskich źródeł cytowanych przez francuskie media, MiG-29 został zmodyfikowany tak, aby przenosić dwie takie bomby AASM na potrzeby uderzenia pod Pokrowskiem. To zestawienie ilustruje szerszy trend tej wojny: uzbrojenie w standardzie NATO „dosztukowane” do starzejących się platform sowieckich - często dzięki improwizowanej inżynierii i dyskretnemu wsparciu technicznemu państw partnerskich.

Francuskie bomby AASM połączone z ukraińskimi MiG-29 sygnalizują nowy etap w budowaniu hybrydowego arsenału Kijowa.

Takie integracje nie są proste. Stare i nowe systemy korzystają z innego okablowania, protokołów programowych i koncepcji wskazywania celów. Mimo to potrzeba utrzymania samolotów z epoki radzieckiej w realnej użyteczności napędziła falę innowacji - w tym wcześniejsze przystosowanie amerykańskich pocisków przeciwradiolokacyjnych AGM-88 HARM do podobnych maszyn.

Co wyróżnia AASM

AASM (Armement Air-Sol Modulaire, czyli modułowe uzbrojenie powietrze–ziemia) zaprojektowano do precyzyjnych ataków zarówno na cele nieruchome, jak i poruszające się. Francuskie ministerstwo obrony promuje ten system jako zdolny do „jednoczesnych, wysokoprecyzyjnych uderzeń powietrze–ziemia” na wiele celów.

Skuteczność broni jest ściśle związana z wysokością i prędkością zrzutu:

  • Zrzut z dużej wysokości pozwala osiągnąć zasięg do około 70 kilometrów.
  • Zrzut z niższego pułapu zwykle ogranicza zasięg do 10–15 kilometrów.

Taki dystans „stand-off” (uderzenia z odległości) pozwala samolotowi pozostawać poza zasięgiem wielu systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, a jednocześnie razić cele głęboko w spornych strefach.

Technicznie AASM składa się z trzech kluczowych komponentów:

Komponent Rola w uderzeniu
Przedni moduł naprowadzania Zapewnia nawigację i naprowadzanie terminalne, aby skierować bombę na współrzędne celu lub śledzony obiekt.
Tylny moduł napędowy Zwiększa zasięg i manewrowość, umożliwiając zrzut poza osią celu oraz lot po zakrzywionej trajektorii.
Standardowy korpus bomby Dostarcza ładunek wybuchowy, zwykle oparty na powszechnie dostępnych typach bomb w standardzie NATO.

Modułowa konstrukcja oznacza, że ta sama rodzina zestawów naprowadzania może być montowana na bombach o różnych masach, co daje siłom zbrojnym elastyczność zależnie od twardości celu i ryzyka strat ubocznych.

Dlaczego precyzja ma znaczenie dla Ukrainy

Dla Ukrainy amunicja taka jak AASM ma kilka przewag nad bombami niekierowanymi. Dokładność zmniejsza liczbę lotów potrzebnych do zniszczenia konkretnego celu i ogranicza ryzyko trafienia w pobliską infrastrukturę cywilną. Umożliwia też mniejszym siłom powietrznym „uderzać ponad wagą”, koncentrując się na celach o wysokiej wartości: mostach, stanowiskach dowodzenia, składach amunicji i stacjach radiolokacyjnych.

Każdy most lub skład zniszczony jednym precyzyjnym uderzeniem to o jeden kosztowny szturm lądowy mniej dla żołnierzy Kijowa.

Uderzenia takie jak to pod Pokrowskiem wpisują się w tę logikę. Zamiast powoli przebijać się przez umocnione pozycje, ukraińscy planiści dążą do zakłócenia rosyjskiej logistyki, zmuszając Moskwę do przekierowania dostaw na dłuższe, bardziej podatne na atak trasy.

Francuskie dostawy i sygnał polityczny

Pojawienie się bomb AASM w ukraińskich rękach nie wzięło się znikąd. W maju 2024 roku ówczesny minister obrony, a później premier, Sébastien Lecornu, oświadczył, że Francja będzie dostarczać Ukrainie około 50 takich sztuk amunicji miesięcznie. Ta deklaracja była częścią szerszego europejskiego zwrotu w stronę długofalowych, przewidywalnych pakietów wsparcia dla Kijowa.

Dla Paryża przekazanie AASM spełnia kilka celów jednocześnie. Wzmacnia zdolność Ukrainy do rażenia celów wojskowych za linią frontu. Eksponuje sztandarowy produkt francuskiego przemysłu zbrojeniowego. I sygnalizuje determinację polityczną w czasie, gdy debaty o pomocy USA oraz europejskie wybory wprowadzają niepewność co do poziomu przyszłego wsparcia.

Po stronie ukraińskiej regularne dostawy bomb kierowanych pomagają kompensować niedobory amunicji w innych obszarach. Dają też Kijowowi argument w negocjacjach, ponieważ groźba kolejnych precyzyjnych uderzeń w infrastrukturę krytyczną wpływa na rosyjskie planowanie.

Ryzyka, przeciwdziałanie i pytania o eskalację

Uzbrojenie powietrze–ziemia o większym zasięgu i wysokiej precyzji strategicznie działa w dwie strony. Otwiera nowe możliwości dla Ukrainy, ale zarazem niesie ryzyko rosyjskiego odwetu lub dostosowania działań.

Moskwa może odpowiedzieć wzmocnieniem obrony powietrznej wokół kluczowych węzłów, rozproszeniem centrów logistycznych lub przeniesieniem większej części ruchu zaopatrzeniowego na godziny nocne. Siły rosyjskie mogą też intensyfikować własne uderzenia dalekiego zasięgu w ukraińską infrastrukturę w reakcji na każde głośne trafienie na terytorium okupowanym.

Dla zachodnich stolic problemem jest mniej pojedyncza bomba, a bardziej skumulowany efekt zaawansowanych systemów. Gdy AASM dołącza do brytyjskich, amerykańskich i innych europejskich zdolności już wykorzystywanych, Rosja skarży się na „pełzającą eskalację”. Kijów odpowiada, że ta amunicja jedynie wyrównuje szanse w starciu z większym przeciwnikiem.

Jak „inteligentne bomby” zmieniają planowanie w terenie

Na papierze bomba precyzyjna to tylko kolejne narzędzie. W praktyce zmienia taktykę. Ukraińscy dowódcy mogą planować działania, w których niewielka liczba samolotów wspiera konkretne brygady, eliminując jeden most tu, jeden skład amunicji tam - w uprzednio uzgodnionych momentach.

Wyobraźmy sobie pododdział lądowy przygotowujący się do szturmu na rosyjskie pozycje po drugiej stronie rzeki. Zamiast szerokiego ostrzału artyleryjskiego planiści mogą wyznaczyć wąskie okno czasowe, w którym uderzenie AASM niszczy kluczowe przęsło albo przeprawę pontonową. Wojska lądowe ruszają, zanim rosyjscy saperzy odbudują przeprawę, skracając harmonogram całej ofensywy.

Tego typu zsynchronizowane operacje wymagają niezawodnej łączności, dokładnego rozpoznania i wystarczającej liczby środków kierowanych, by utrzymać tempo uderzeń - nie tylko pojedynczych „spektakularnych” akcji. Wymagają też pilotów gotowych latać blisko linii frontu, gdzie rosyjskie rakiety przeciwlotnicze nadal stanowią poważne zagrożenie.

Zrozumieć żargon: broń stand-off i amunicja kierowana

Uderzenie pod Pokrowskiem uwypukla pojęcia, które prawdopodobnie będą pojawiać się coraz częściej wraz z przeciąganiem się wojny.

Broń stand-off: pocisk lub bomba odpalana/zrzucana z dystansu, który pozwala nosicielowi pozostawać poza „bańką” obrony powietrznej celu. AASM mieści się w tej kategorii, gdy jest używany z większych wysokości.

Amunicja kierowana: każda broń, która po zrzucie/odpaleniu koryguje tor lotu na podstawie danych nawigacyjnych, podświetlenia laserowego, sygnałów satelitarnych lub czujników pokładowych. W odróżnieniu od niekierowanych „głupich” bomb amunicja kierowana może kompensować wiatr, błędy zrzutu i ruch celu.

W miarę jak Ukraina integruje kolejne tego typu systemy, każde precyzyjne uderzenie trafia do dwóch odbiorców. Jeden siedzi w rosyjskich stanowiskach dowodzenia i przelicza ryzyko wokół każdego składu paliw i węzła kolejowego. Drugi obserwuje z zachodnich stolic, oceniając, czy inwestycje w zaawansowane systemy przekładają się na realne efekty na polu walki.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz