Przejdź do treści

„Indie rozwijają własny myśliwiec AMCA bez wsparcia Rosji – znacznie lepszy od Su-57”

Mężczyzna w kombinezonie trzyma element, w tle myśliwiec i sprzęt.

Krajowi zaproponowano najnowocześniejszy rosyjski sprzęt, w tym technologie z moskiewskiego myśliwca stealth Su-57, jednak wygląda na to, że New Delhi jest zdeterminowane, by konsekwentnie rozwijać własny program Advanced Medium Combat Aircraft (AMCA). Ten wybór wiele mówi o tym, gdzie Indie chcą być w perspektywie najbliższych dwóch dekad: nie tylko jako nabywca zaawansowanej broni, lecz jako projektant i eksporter.

Indie odwracają się od rosyjskiej oferty Su-57

Pod koniec 2024 r. Rosja przedstawiła atrakcyjną propozycję: transfer technologii Su-57E oraz know-how dotyczącego silników, w zamian za ponowne zaangażowanie Indii i prawdopodobnie długoterminowe zobowiązania zakupowe.

Na papierze była to logiczna kontynuacja wieloletniej relacji obronnej. Przez dekady Indie latały na rosyjskich samolotach - od MiG-21 po Su-30MKI - oraz współprodukowały systemy takie jak pocisk manewrujący BrahMos.

Jednak nastroje w New Delhi się zmieniły. Indie wycofały się w 2018 r. ze wspólnego projektu Fifth Generation Fighter Aircraft (FGFA), którego celem było dostosowanie Su-57 do indyjskich wymagań. Obawy dotyczyły kosztów i opóźnień, a także wątpliwości, czy Indie uzyskają wystarczający dostęp do realnie kluczowych, „wysokopółkowych” technologii.

New Delhi pozostawiło uchylone drzwi dla rosyjskich ofert, ale polityczna energia płynie w stronę w pełni rodzimego myśliwca piątej generacji.

Według indyjskich kręgów badawczych związanych z obronnością, rosyjskie zapewnienia, że technologia Su-57 znacząco przyspieszy program AMCA, nie mają już takiej wagi jak dawniej.

AMCA: indyjski zakład o myśliwiec stealth „made in India”

AMCA jest projektowany jako pierwszy naprawdę indyjski myśliwiec piątej generacji: wielozadaniowy i zdolny do działań w technologii stealth. Modele koncepcyjne oraz makieta prototypu przyciągnęły uwagę na pokazach Aero India 2025 w bazie Yelahanka, podkreślając, że projekt wyszedł już poza etap szkiców.

Indyjscy analitycy obronni przekonują, że samolot nie ma być klonem Su-57, lecz platformą dopasowaną do indyjskiej doktryny oraz atutów przemysłowych. Oznacza to głęboką integrację z lokalnym uzbrojeniem, sieciami wymiany danych i systemami walki elektronicznej.

Indyjscy badacze upierają się, że AMCA przewyższy Su-57 w awionice, sensorach i integracji uzbrojenia, nawet jeśli rosyjski samolot może przenosić więcej uzbrojenia łącznie.

Czym AMCA ma się różnić od Su-57

  • Awionika: Indie stawiają na w pełni cyfrowy kokpit oraz otwartą architekturę systemu misji, łatwiejszą do modernizacji przez dekady.
  • Kształtowanie cech stealth: Prace projektowe celują w niski przekrój radarowy zoptymalizowany pod regionalne radary zagrożeń, zwłaszcza w Pakistanie i Chinach.
  • Integracja uzbrojenia: Plan zakłada przenoszenie szerokiej mieszanki indyjskich pocisków oraz precyzyjnych bomb.
  • Sieciocentryczność: Oczekuje się, że AMCA będzie płynnie wpinany w indyjskie sieci obrony powietrznej i ISR, w tym drony oraz przyszłe „loyal wingmen”.

Indyjscy urzędnicy i inżynierowie wielokrotnie przedstawiają AMCA jako projekt typu „system systemów”. Samolot ma być jednocześnie myśliwcem i inkubatorem technologii: radaru, oprogramowania, przeciwdziałań elektronicznych oraz inżynierii materiałowej, które można później wykorzystać w innych elementach sił zbrojnych.

Problem silnika, który Rosja próbuje wykorzystać

Jeśli jest jedno wyraźne słabe ogniwo, to napęd. Indyjski projekt silnika odrzutowego Kaveri rozwijany jest od ponad czterech dekad, a wciąż nie osiągnął statusu operacyjnego. Jednostka napędowa, oficjalnie znana jako GTRE GTX-35VS Kaveri, zmagała się z niedoborem ciągu, problemami z niezawodnością oraz przerwami w finansowaniu.

Źródła obronne szacują, że Kaveri może potrzebować jeszcze 10–12 lat skoncentrowanych prac, by dojrzeć do użycia w myśliwcu pierwszej linii. Ten horyzont czasowy niebezpiecznie nakłada się na planowany harmonogram AMCA - zwłaszcza bardziej zaawansowanej wersji Mk II.

Rosyjska oferta uderza dokładnie w to wąskie gardło, proponując silnik piątej generacji „Izdielije 117S” jako skrót omijający dekady indyjskich prób i błędów.

117S, wykorzystywany w zmodernizowanych rosyjskich myśliwcach, w tym w niektórych wariantach Su-57, dałby Indiom sprawdzone rozwiązanie o wysokim ciągu. Mógłby umożliwić wcześniejsze loty testowe AMCA i szybsze wprowadzenie do eskadr - kosztem większej zależności od zagranicy i mniejszej kontroli nad modernizacjami.

Jak obecnie wygląda harmonogram AMCA

Kamień milowy Orientacyjny termin
Ostateczne „zamrożenie” projektu AMCA Mk I połowa lat 2020.
Wyprowadzenie pierwszego prototypu koniec lat 2020.
Planowany pierwszy lot AMCA Mk II początek–połowa lat 2030.
Wstępna gotowość operacyjna prawdopodobnie druga połowa lat 2030.

Wszystkie te daty są płynne, a każda poważna decyzja dotycząca silnika zmieni harmonogram. Wybór zagranicznej jednostki mógłby przyspieszyć wejście do służby, ale wymusiłby na Indiach negocjowanie licencji i zgód eksportowych przez dekady.

Dlaczego New Delhi opiera się „łatwym skrótom”

Indyjscy planiści obronni zdają sobie sprawę, że nie mogą czekać bez końca. Siły Powietrzne mierzą się ze spadkiem liczby eskadr: starzejące się MiG-21 są wycofywane, a regionalni konkurenci wprowadzają własne zaawansowane samoloty.

Jednak w grze jest głębsza kalkulacja strategiczna. W pełni rodzimy myśliwiec, napędzany silnikiem zaprojektowanym w kraju, podniósłby status Indii jako producenta obronnego. Zmniejszyłby też podatność na sankcje, wstrząsy łańcuchów dostaw oraz zmienne wiatry polityczne w Moskwie czy Waszyngtonie.

Urzędnicy coraz wyraźniej sygnalizują preferencję dla „Atmanirbhar Bharat”, czyli samowystarczalnych Indii w obronności. To hasło oznacza trudne wybory: zaakceptować wolniejszą, bardziej wyboistą drogę, ale zachować długoterminową kontrolę - albo ponownie oprzeć się na pomocy z zewnątrz i ryzykować powtórzenie dawnych cykli zależności.

Sprawa AMCA staje się testem tego, na ile Indie są gotowe znosić opóźnienia dziś, aby jutro kontrolować przyszłość swojej siły powietrznej.

Co naprawdę znaczy „lepszy niż Su-57”

Twierdzenia, że AMCA będzie „znacznie lepszy” od Su-57, wymagają doprecyzowania. W technicznych sporach „lepszy” rzadko oznacza przewagę w każdym parametrze.

Eksperci spodziewają się, że Su-57 zachowa przewagę w surowym udźwigu uzbrojenia i być może w długotrwałości lotu. Rosyjska filozofia projektowa stawia na wytrzymałe płatowce i ciężkie ładunki, co sprzyja misjom dalekiego zasięgu i działaniom o wysokiej intensywności.

Z kolei AMCA ma być dostrojony do specyficznych indyjskich warunków:

  • krótszych, gorących, wysokogórskich pasów startowych w Himalajach i wewnątrz kraju,
  • zintegrowanych działań z istniejącą flotą Su-30MKI, Rafale i Tejas,
  • elastycznego oprogramowania i awioniki, które można szybko modyfikować wraz ze zmianą lokalnych zagrożeń.

„Lepszy” w tym kontekście często znaczy: lepiej dopasowany, łatwiejszy w modernizacji i bardziej suwerenny pod względem danych, oprogramowania i planowania misji.

Kluczowe pojęcia: piąta generacja, stealth i awionika

Wokół AMCA i Su-57 wciąż powracają trzy techniczne hasła: piąta generacja, stealth i awionika.

Myśliwiec piątej generacji to luźna etykieta. Zwykle odnosi się do samolotów o niskiej wykrywalności radarowej, zaawansowanych sensorach, wysokiej zwrotności oraz ścisłej integracji danych między zasobami w powietrzu, na lądzie i w przestrzeni kosmicznej. F-35, F-22, chiński J-20 i rosyjski Su-57 są częścią tej debaty.

Stealth nie oznacza niewidzialności. To kształt i materiały, które utrudniają wykrycie lub „złapanie” celu, zapewniając sekundy lub minuty przewagi w walce. Wewnętrzne komory uzbrojenia AMCA, kanciaste powierzchnie i powłoki pochłaniające fale radiowe mają temu służyć.

Awionika obejmuje całą elektronikę wewnątrz samolotu: radar, łączność, nawigację, walkę elektroniczną i komputerowy „kręgosłup” systemu. To obszar, w którym Indie uważają, że mogą wykonać skok technologiczny, wykorzystując nowoczesne, programowalne systemy definiowane programowo - nawet jeśli silniki będą jeszcze odstawać od absolutnej czołówki.

Scenariusze dla przyszłości indyjskich zdolności walki powietrznej

Analitycy często szkicują trzy zgrubne scenariusze dla AMCA oraz postawy sił powietrznych Indii w latach 30. XXI w.:

  • Maksimum rodzimości: Indie akceptują opóźnienia, doprowadzają Kaveri lub pochodną do dojrzałości i wystawiają w dużej mierze indyjską konstrukcję. Krótkoterminowy ból, silna długoterminowa autonomia.
  • Ścieżka hybrydowa: Wczesne egzemplarze AMCA latają z zagranicznym silnikiem, podczas gdy krajowa jednostka jest po cichu dopracowywana i później montowana w ramach modernizacji. To rozkłada ryzyko i koszty w czasie.
  • Powrót do importu: Jeśli AMCA mocno się opóźni, może wzrosnąć presja na kolejne zakupy zagranicznych myśliwców - np. dodatkowych Rafale albo „z półki” myśliwca stealth - spychając AMCA na margines.

Każda ścieżka ma inne kompromisy wojskowe, ekonomiczne i polityczne. Utrzymująca się cisza New Delhi wobec najnowszej oferty Moskwy sugeruje, że na razie przywództwo pozostaje przywiązane do dwóch pierwszych opcji, a nie do trzeciej.

Dla czytelników próbujących zrozumieć te długie harmonogramy pomocne jest jedno porównanie: duże cywilne samoloty pasażerskie często potrzebują 10–15 lat od koncepcji do pełnej służby - nawet u doświadczonych producentów. Najnowocześniejszy myśliwiec stealth, z warstwami tajemnic państwowych i technologią szytą na miarę, może zająć jeszcze więcej czasu, zwłaszcza gdy państwo buduje kompetencje niemal od zera.

Historia AMCA nie dotyczy więc wyłącznie jednego samolotu kontra drugi. To opowieść o tym, czy Indie potrafią zamienić ambicję strategicznej autonomii w działający myśliwiec, który regularnie startuje z rodzimych pasów, napędzany silnikiem niewymagającym dobrej woli żadnej zagranicznej stolicy.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz