9 września z lotniska Blois–Le Breuil wystartował duży bezzałogowy statek powietrzny o sylwetce przypominającej amerykańskiego Reapera. Nie był jednak ani amerykański, ani izraelski, lecz w całości francuski: Aarok - nowy dron klasy MALE (średniego pułapu i długotrwałości lotu), zaprojektowany po to, by rzucić wyzwanie zagranicznym systemom, które dziś dominują na europejskim niebie.
Pierwszy lot o dużym ciężarze politycznym
Prototyp Aaroka, opracowany przez francuską firmę zbrojeniową Turgis & Gaillard, pomyślnie zakończył pierwszą próbę w locie - potwierdziła spółka. Podczas tego inauguracyjnego lotu aparat był pilotowany z pokładu, jak konwencjonalny samolot.
Taka „załogowa” konfiguracja ma jeden zasadniczy cel: zweryfikować aerodynamikę, pracę silników i charakterystykę lotu, zanim w kolejnej fazie testów nastąpi przejście do w pełni autonomicznego trybu działania.
Pierwszy lot Aaroka to konkretny krok w stronę europejskiej alternatywy dla dronów US Reaper.
Firma określa tę misję jako ważny kamień milowy w programie mającym spełnić francuskie i sojusznicze wymagania wobec dużego drona zdolnego do zadań rozpoznania, obserwacji, identyfikacji oraz precyzyjnych uderzeń.
Wyzwanie dla dominacji Reapera
Od ponad dekady Francja opiera się na amerykańskim MQ-9 Reaper w operacjach długotrwałych nad Sahelem, Bliskim Wschodem i innymi teatrami działań. Ta zależność budzi w Paryżu obawy o autonomię strategiczną oraz dostęp do kluczowych systemów w czasie kryzysu.
Aarok jest pozycjonowany dokładnie w tej luce. Jego parametry sytuują go w bezpośredniej konkurencji z Reaperem i innymi systemami MALE już znajdującymi się w służbie.
- Długotrwałość lotu: 24–30 godzin ciągłego lotu
- Pułap: ok. 14 000 metrów (około 46 000 stóp)
- Prędkość przelotowa: ok. 460 km/h
- Napęd: turbina o mocy 1 200 KM
- Rozpiętość skrzydeł: ok. 22 metry
Firma przekonuje, że te cechy - w połączeniu z francuskim i europejskim wyposażeniem pokładowym - mogą dać „suwerenną opcję” zastąpienia amerykańskich dronów tej samej klasy we Francji, a potencjalnie także u innych europejskich odbiorców.
Platforma w 100% francuska, wypełniona znanymi systemami
Po raz pierwszy zaprezentowany w 2023 roku i pokazany publicznie podczas Paris Air Show w Le Bourget w czerwcu tego roku, Aarok jest przedstawiany jako platforma modułowa i rozwojowa, a nie maszyna „do jednej misji”.
Aarok zaprojektowano jako nośnik typu plug-and-play dla sensorów i uzbrojenia już zakwalifikowanych przez wiodących europejskich dostawców obronnych.
Sensory pokładowe i możliwości obserwacji
W roli ISR (rozpoznanie, obserwacja i identyfikacja) Aarok może przenosić dobrze znane francuskie i europejskie systemy, które są już używane na innych statkach powietrznych. Wśród rozwiązań wskazywanych przez Turgis & Gaillard:
- radar Thales AirMaster S do obserwacji obszarowej i śledzenia celów
- głowica optoelektroniczna Safran Euroflir 410 do obrazowania HD w dzień/noc i laserowego wskazywania celu
Wykorzystanie sprawdzonego wyposażenia skraca czas rozwoju i powinno ułatwiać certyfikację, a zarazem zwiększa zaufanie wojskowych użytkowników, którzy już eksploatują te sensory na śmigłowcach lub samolotach załogowych.
Misje uderzeniowe i udźwig uzbrojenia
Aarok nie służy wyłącznie do obserwacji - ma również uderzać. Dron zaprojektowano tak, by przenosił do dwóch ton uzbrojenia pod skrzydłami i kadłubem.
| Rodzaj uzbrojenia | Pochodzenie | Rola |
|---|---|---|
| A2SM (modułowa bomba powietrze–ziemia) | Safran (Francja) | Precyzyjne uderzenia na cele stałe lub ruchome |
| Pocisk Akeron | MBDA (Europa) | Zwalczanie opancerzenia i rażenie złożonych celów |
Taka kombinacja umożliwiłaby francuskim siłom prowadzenie tzw. misji „ISR-strike”: jedna platforma wykrywa, identyfikuje, a następnie razi cel, pozostając w rejonie działania przez wiele godzin.
Wsparcie z Paryża i napięty harmonogram
Francuskie Ministerstwo Sił Zbrojnych już publicznie wyraziło zainteresowanie projektem. Podczas wizyty w zakładach firmy w Blois–Le Breuil na początku roku ówczesny minister obrony Sébastien Lecornu chwalił potencjał Aaroka do wypełnienia luki zdolnościowej.
Direction générale de l’armement (DGA), czyli francuska agencja zakupów obronnych, ogłosiła także wsparcie finansowe dla programu. Nie jest to jeszcze zamówienie na pełną skalę, ale zapewnia środki na kontynuację rozwoju i sygnalizuje wolę polityczną.
Turgis & Gaillard celuje w uzyskanie wstępnej gotowości operacyjnej Aaroka w latach 2027–2028, co jak na standardy obronne jest horyzontem stosunkowo krótkim.
Jeśli ten harmonogram się utrzyma, Aarok może wejść do służby w czasie, gdy kilka państw europejskich wciąż będzie debatować nad wspólnymi programami dronowymi rozwijanymi od lat.
Młody gracz zbrojeniowy ponad swoją wagę
Turgis & Gaillard nie jest tradycyjnym gigantem pokroju Airbusa czy Dassault. Z około 400 pracownikami i rocznymi przychodami rzędu 75 mln euro firma zalicza się do średniej wielkości francuskich przedsiębiorstw przemysłowych.
Podjęcie się dużego programu dronowego to ambitny krok jak na spółkę tej skali. Z drugiej strony względna zwinność może pomagać w rywalizacji z większymi, wolniej poruszającymi się grupami - zwłaszcza na rynkach, gdzie liczy się szybkość wdrożenia.
Firma zakłada, że skoncentrowany zespół, modułowa konstrukcja oraz ponowne wykorzystanie istniejących sensorów i uzbrojenia sprawią, iż Aarok będzie tańszy i szybszy do wprowadzenia niż bardziej złożone projekty wielonarodowe.
Co drony MALE faktycznie wnoszą na pole walki
MALE to skrót od medium altitude, long endurance (średni pułap, długotrwałość) - techniczne określenie, które kryje bardzo praktyczne korzyści dla dowódców w terenie.
- Stała obserwacja: pozostawanie w powietrzu ponad 24 godziny umożliwia ciągłe monitorowanie obszaru bez rotacji maszyn i załóg.
- Mniejsze ryzyko dla pilotów: po przejściu do pełnej bezzałogowości operacje prowadzi się zdalnie, z dala od ognia przeciwnika.
- Elastyczne ładunki: ta sama platforma może przenosić kamery, radary, czujniki elektroniczne lub precyzyjne uzbrojenie - zależnie od misji.
- Niższe koszty eksploatacji: w porównaniu z myśliwcami lub dużymi załogowymi samolotami rozpoznawczymi drony MALE mogą być tańsze w użyciu w dłuższym okresie.
W działaniach antyterrorystycznych, ochronie granic, patrolowaniu morza i wsparciu wojsk lądowych cechy te czynią drony MALE centralnym elementem nowoczesnego planowania wojskowego. Aarok ma być dopasowany dokładnie do tych ról.
Autonomia strategiczna i perspektywy eksportowe
Poza „gołymi” osiągami Aarok znajduje się w centrum szerszej debaty o europejskiej autonomii strategicznej. Dla Francji poleganie na amerykańskich dronach oznacza również akceptację amerykańskich przepisów eksportowych, aktualizacji oprogramowania oraz ograniczeń związanych z udostępnianiem danych.
System produkcji europejskiej można dostosowywać, modernizować i używać bez konieczności uzyskiwania zgody Waszyngtonu. Umożliwia też pozostawienie wrażliwych danych z sensorów pod kontrolą państwową lub unijną.
W obszarze eksportu Turgis & Gaillard celuje nie tylko we Francję, lecz także w inne europejskie i sojusznicze siły powietrzne, które chcą dysponować zdolnym dronem MALE bez politycznych warunków, jakie czasem towarzyszą sprzedaży sprzętu amerykańskiego.
Kluczowe pojęcia i scenariusze z realnych działań
Kilka koncepcji często pojawiających się przy programach takich jak Aarok może brzmieć abstrakcyjnie. W praktyce przekładają się one na bardzo konkretne sytuacje operacyjne.
Intelligence, surveillance and reconnaissance (ISR): oznacza cały łańcuch działań - od wykrycia czegoś, przez zrozumienie, czym to jest, po przekazanie informacji decydentom. W operacji „saharyjskiego” typu Aarok mógłby śledzić konwój pickupów na dystansie setek kilometrów, przybliżyć obraz, by odczytać oznaczenia, a następnie przesłać zdjęcia niemal w czasie rzeczywistym do centrum dowodzenia we Francji.
Suwerenna opcja: to pojęcie nie oznacza jedynie „wyprodukowane u siebie”. Obejmuje także kontrolę nad oprogramowaniem, szyfrowaniem, częściami zamiennymi i modernizacjami. Przykładowo, gdyby w kryzysie amerykańskie regulacje eksportowe zablokowały użycie Reaperów, w pełni kontrolowany przez Francję system, taki jak Aarok, mógłby zostać użyty bez zagranicznej zgody.
Istnieją też ryzyka i kompromisy. Drony długotrwałe są podatne na zaawansowaną obronę przeciwlotniczą. W konflikcie o wysokiej intensywności z równorzędnym przeciwnikiem Aarok prawdopodobnie musiałby działać za własnymi liniami lub pod silną osłoną powietrzną. Kolejnym wyzwaniem jest cyberbezpieczeństwo: łącza dowodzenia i strumienie danych muszą być odporne na zakłócanie i włamania.
Jednak w operacjach o niskiej i średniej intensywności, które definiowały wiele zachodnich interwencji w ostatnich 20 latach, platforma taka jak Aarok może znacząco ograniczyć potrzebę lotów załogowych, zapewnić stałą obserwację trudnego terenu oraz dać dowódcom elastyczne narzędzie pomiędzy samolotem rozpoznawczym a myśliwcem uderzeniowym.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz