Przejdź do treści

Nowe filipińskie okręty patrolowe będą używać dronów VTOL.

Osoba w hełmie obsługująca drona z pokładu statku na morzu, w tle wyspy.

Podczas niedawnej ceremonii w Subic Bay obserwatorzy zauważyli na pokładzie najnowszego okrętu wojennego marynarki zaskakujący element: kompaktowe drony VTOL (pionowego startu i lądowania), gotowe do lotu z relatywnie niewielkiego lądowiska dla śmigłowców. Dla formacji, która stara się dotrzymać kroku rosnącej presji na Morzu Południowochińskim, ten szczegół wiele mówi o kierunku, w jakim zmierza Manila.

Nowe okręty patrolowe z bezzałogowym „twistem”

BRP Rajah Sulayman (PS 20), pierwszy z sześciu nowych oceanicznych okrętów patrolowych (OPV) zamówionych w południowokoreańskim Hyundai Heavy Industries (HHI), formalnie dołączył do floty Filipin. O wyporności około 2450 ton jednostka została zaprojektowana do długotrwałych patroli w filipińskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.

Podczas wejścia do Naval Operating Base Subic Bay na pokładzie lotniczym okrętu zauważono co najmniej dwa drony VTOL zaparkowane na pokładzie. To pierwsze publiczne pojawienie się bezzałogowych statków powietrznych typu wirnikowego na okręcie wojennym Filipińskiej Marynarki Wojennej.

Widok dronów VTOL na zupełnie nowym okręcie patrolowym sygnalizuje wyraźną zmianę: bezzałogowe „oczy i uszy” stają się rutynowym narzędziem filipińskiego bezpieczeństwa morskiego.

HHI wcześniej deklarowało, że projekt ich OPV może wspierać operacje z użyciem bezzałogowych statków powietrznych. Rajah Sulayman wydaje się teraz pierwszym praktycznym potwierdzeniem tej cechy we flocie Filipin.

Co wnoszą te drony VTOL

Dokładny model dronów przenoszonych przez BRP Rajah Sulayman nie został publicznie ujawniony. Przypominają kompaktowe konstrukcje śmigłowcowe, zbliżone koncepcyjnie do systemów takich jak Schiebel Camcopter S-100 czy High Eye Airboxer, wykorzystywanych na świecie do morskiego rozpoznania.

Porównywalne drony VTOL zwykle oferują:

  • zasięg operacyjny do ok. 180 km od okrętu
  • długotrwałość lotu liczona w godzinach, nie minutach
  • kamery elektrooptyczne i termowizyjne do pracy w dzień i w nocy
  • łącza danych do przesyłania obrazu na żywo na okręt i do wyższych szczebli dowodzenia

Takie możliwości znacząco rozszerzają „wzrok” okrętu patrolowego daleko poza horyzont. Pojedynczy OPV może wysłać drona, by sprawdził podejrzaną jednostkę, monitorował sporną rafę lub śledził rozwijającą się konfrontację - bez narażania śmigłowca załogowego czy zespołu abordażowego.

Dzięki dronom VTOL jeden okręt patrolowy może obserwować obszar wielokrotnie większy niż ten, który jego załoga jest w stanie kontrolować z mostka lub samym radarem.

Od ScanEagle do wiropłatów startujących z okrętu

Filipińska Marynarka Wojenna nie jest nowicjuszem w lotnictwie bezzałogowym. Od pewnego czasu eksploatuje stałopłatowe drony ScanEagle z baz lądowych oraz z części okrętów nawodnych, wykorzystując je m.in. do śledzenia aktywności chińskiej straży przybrzeżnej i morskiej milicji na spornych wodach, takich jak Second Thomas Shoal.

Przejście na morskie drony VTOL typu wiropłatowego zmienia sposób realizacji takich misji. ScanEagle wymaga dedykowanego sprzętu do startu i odzysku oraz większych przygotowań. System pionowego startu może wystartować bezpośrednio z pokładu, wylądować w tym samym miejscu i potencjalnie szybko zostać przygotowany do kolejnej misji.

Jak drony VTOL zmieniają operacje na morzu

Dla marynarki, która musi kontrolować ogromną, sporną przestrzeń morską przy ograniczonej liczbie wyspecjalizowanych środków, drony VTOL mogą:

  • zapewniać długotrwały dozór nad małymi zespołami zadaniowymi lub pojedynczymi okrętami patrolowymi
  • pomagać dokumentować incydenty materiałem wideo podczas bliskich kontaktów
  • zwiększać zasięg wykrywania, identyfikacji i wskazywania celów dla czujników okrętowych
  • redukować ryzyko dla załóg lotniczych w niebezpiecznych warunkach lub napiętych impasach

Filipińskie siły już wykorzystywały systemy bezzałogowe do przekazywania na żywo obrazów konfrontacji z chińskimi jednostkami decydentom w Manili. Drony VTOL startujące z OPV dodają kolejną warstwę do tej sieci, umieszczając kamery bliżej zdarzeń na dłuższy czas.

OPV jako „woły robocze” przeciążonej floty

W porównaniu z filipińskimi fregatami rakietowymi - nastawionymi na działania bojowe wyższego rzędu - OPV zbudowane przez HHI zaprojektowano do stałych patroli i misji obecności. Oczekuje się, że będą realizować zadania takie jak ochrona rybołówstwa, wsparcie egzekwowania prawa, poszukiwanie i ratownictwo oraz niskointensywne patrole ZOP (zwalczania okrętów podwodnych).

Znaczenie tej roli rośnie, ponieważ starsze jednostki oceaniczne, w tym dawne kutry US Coast Guard, w ostatnich latach były mocno eksploatowane. Zwiększona aktywność chińskich jednostek na Morzu Południowochińskim zmusza Filipiny do częstszego utrzymywania większej liczby okrętów na morzu, aby zapewnić widoczność sytuacji w wyłącznej strefie ekonomicznej.

Nowe OPV nie są pierwszoliniowymi platformami rakietowymi; to wytrwali strażnicy, a ich drony są mnożnikami siły dla tej misji.

Dzięki dronom VTOL na pokładzie każdy OPV może w trakcie jednego patrolu kontrolować więcej szlaków. Zamiast podpływać do każdego kontaktu, załoga może wysłać drona naprzód, zidentyfikować nieznane jednostki i zebrać materiał obrazowy, utrzymując okręt w bezpiecznej odległości.

Systemy bezzałogowe w centrum modernizacji

Modernizacja filipińskich sił morskich coraz wyraźniej zmierza w stronę integracji platform bezzałogowych w powietrzu, na powierzchni i pod wodą. Były szef marynarki Toribio Adaci Jr otwarcie argumentował, że do szerokoobszarowego dozoru potrzebne będą bezzałogowe jednostki nawodne, opisując je jako uzupełnienie tradycyjnych okrętów załogowych.

OPV są rozważane jako nosiciele modułowych kontenerów zadaniowych - koncepcji zaprezentowanej przez służbę na targach Asia Defense and Security w 2024 r. Takie kontenery mogą zawierać specjalistyczne wyposażenie do zadań takich jak rozpoznanie elektroniczne, przeciwdziałanie minom czy dodatkowe bezzałogowe statki powietrzne i stanowiska kierowania.

Platforma Główna rola Powiązanie z systemami bezzałogowymi
OPV HHI Patrole, obecność, wsparcie ZOP Drony VTOL, modułowe kontenery zadaniowe
Fregaty rakietowe Walka wysokiej intensywności, odstraszanie Śmigłowce, wsparcie UAV stałopłatowych
Jednostki straży przybrzeżnej i pomocnicze Egzekwowanie prawa, logistyka Potencjalni nosiciele mniejszych dronów

Jak to wygląda na morzu

Podczas typowego patrolu na spornych wodach OPV taki jak BRP Rajah Sulayman może podejść do skupiska łodzi rybackich otoczonych przez większe jednostki obcej straży przybrzeżnej. Zamiast wpływać w sam środek grupy, załoga może uruchomić drona VTOL z dystansu.

Dron może krążyć nad rejonem, przybliżać nazwy jednostek i numery burtowe oraz rejestrować agresywne manewry. Nagranie może być przesyłane w czasie rzeczywistym do morskiego centrum operacyjnego na lądzie, gdzie dyplomaci i starsi oficerowie zdecydują o kolejnym kroku. Jednocześnie OPV zachowuje dystans, zmniejszając natychmiastowe ryzyko kolizji lub ataków armatkami wodnymi.

W czasie pokojowych akcji poszukiwawczo-ratowniczych ten sam dron może przeszukiwać szeroki obszar w poszukiwaniu tratw ratunkowych, szczątków lub rozbitków, naprowadzając okręt we właściwe miejsce zamiast polegać wyłącznie na radarze i lornetkach.

Kluczowe pojęcia i ryzyka warte obserwowania

Dwa pojęcia pomagają zrozumieć, co buduje Filipińska Marynarka Wojenna:

  • Świadomość sytuacji morskiej (maritime domain awareness): zdolność do rozumienia tego, co dzieje się na morzu - od wzorców połowów po ruchy wojskowe - i do szybkiej reakcji.
  • Współdziałanie bezzałogowo-załogowe (unmanned-manned teaming): użycie dronów i okrętów załogowych razem, tak aby wzajemnie wzmacniały swoje atuty i kompensowały słabości.

Ta kombinacja daje wyraźne korzyści, ale tworzy też podatności. Drony VTOL w dużym stopniu zależą od bezpiecznych łączy danych; w kryzysie łącza mogą zostać zagłuszone lub przechwycone. Załogi muszą także nauczyć się zarządzać przestrzenią powietrzną wokół okrętu, zwłaszcza gdy śmigłowce i drony korzystają z tego samego pokładu.

Pogoda i obsługa techniczna zwiększają złożoność. Małe wiropłaty mogą mieć trudności przy silnym wietrze lub ulewnym deszczu - warunkach częstych na Zachodnim Morzu Filipińskim. Części zamienne i wyszkoleni technicy będą musieli przemieszczać się wraz z okrętami lub pozostawać w gotowości w kluczowych bazach, jeśli drony mają być czymś więcej niż okazjonalnym pokazem dla kamer.

Nawet przy tych ograniczeniach pojawienie się dronów VTOL na najnowszym OPV Filipińskiej Marynarki Wojennej pokazuje jasny kierunek: więcej sensorów, więcej danych i większy zasięg - bez zwiększania liczby załogowych statków powietrznych ani budowy dużych, drogich okrętów. Dla średniej wielkości marynarki, która codziennie działa pod presją na spornych wodach, ta zmiana może stopniowo przekształcić sposób planowania i prowadzenia każdego patrolu.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz