Przejdź do treści

Siły Powietrzne USA rozważają autonomicznego drona Northrop Grumman do programu CCA.

Żołnierz obsługujący drona na płycie lotniska, w tle odrzutowiec bojowy.

Najnowszym kandydatem jest Talon firmy Northrop Grumman - smukły, autonomiczny dron, który otrzymał oficjalne oznaczenie Sił Powietrznych i nagle wyrasta na poważnego gracza w zaciekle rywalizowanym programie.

Talon wchodzi w światła reflektorów

Pod koniec grudnia Siły Powietrzne USA potwierdziły, że Project Talon firmy Northrop Grumman został formalnie oznaczony jako YFQ-48A, co stawia go w gronie uczestników głośnego programu Collaborative Combat Aircraft (CCA).

Oznaczenie YFQ-48A sygnalizuje status Talona jako prototypowego drona bojowego i jednego z głównych kandydatów do lotów u boku amerykańskich myśliwców.

To czyni Talona trzecim statkiem powietrznym z oficjalnym oznaczeniem CCA, po wcześniejszych wyróżnieniach dla projektów Anduril (YFQ-44A) oraz General Atomics (YFQ-42A). Te dwie firmy zdobyły pierwszą pulę kontraktów rozwojowych CCA w kwietniu 2024 r., a próby w locie mają rozpocząć się w 2025 r.

Northrop Grumman nie został wybrany w tej początkowej transzy, ale firma wyraźnie wróciła z lżejszym, szybszym i potencjalnie tańszym projektem, celującym w kolejną fazę programu.

Czego Siły Powietrzne oczekują od Collaborative Combat Aircraft

Program CCA jest kluczowy dla planu Sił Powietrznych dotyczącego przyszłej wojny powietrznej. Zamiast wysyłać samotne, załogowe odrzutowce w sporną przestrzeń powietrzną, planiści wyobrażają sobie mieszane ugrupowania załogowych myśliwców i wielu bezzałogowych „partnerów”.

Te CCA będą latać obok takich maszyn jak F-35A oraz myśliwiec nowej generacji F-47, działając jako rozproszona, elastyczna siła wokół pilota prowadzącego.

CCA to statki powietrzne półautonomiczne, zdolne do nawigacji, wykrywania zagrożeń i wykonywania ataków przy jedynie minimalnym naprowadzaniu ze strony ludzkich pilotów.

Zgodnie z koncepcją Sił Powietrznych jeden pilot myśliwca mógłby dowodzić kilkoma CCA, wyznaczając ogólne cele, podczas gdy drony zajmowałyby się szczegółami, wykorzystując pokładową AI i zaawansowane czujniki.

Misje, które mają wykonywać drony takie jak Talon

Siły Powietrzne chcą, aby przyszłe drony-skrzydłowi realizowały szerokie spektrum zadań - część z nich jest zbyt niebezpieczna lub zbyt monotonna dla ludzi.

  • Uderzeniowe (strike): przenoszenie precyzyjnego uzbrojenia do rażenia celów powietrznych lub naziemnych.
  • Rozpoznanie (reconnaissance): pozyskiwanie danych wywiadowczych i obserwacyjnych głęboko na obszarach bronionych.
  • Walka elektroniczna: zakłócanie radarów, łączności i systemów naprowadzania przeciwnika.
  • Wabiki (decoys): odciąganie ognia od załogowych myśliwców i aktywów o wysokiej wartości.

Koszt jest kluczowym czynnikiem. Siły Powietrzne chcą CCA na tyle tanich, by utrata jednej maszyny w walce była bolesna, ale nie katastrofalna dla budżetu. To podejście stanowi znaczące odejście od ekstremalnie drogich, „wyrafinowanych” platform, które trzeba chronić za wszelką cenę.

Ciągła konkurencja i tłok na rynku

Urzędnicy opisują strategię zakupową jako „ciągłą konkurencję”. Zamiast wybierać jedną firmę i wiązać się z nią na lata, Siły Powietrzne planują otwierać kolejne przyrosty programu CCA, dając wielu wykonawcom powtarzające się szanse na zaprezentowanie zaktualizowanych projektów.

Talon Northropa jest obecnie pozycjonowany do drugiego przyrostu programu CCA, który ma przynieść nowe kontrakty w tym roku.

To podejście ma mobilizować przemysł do szybkiego działania, utrzymywać ceny w ryzach i zapobiegać stagnacji technologicznej. Jeśli nowy projekt okaże się tańszy, bardziej „stealth”, lub inteligentniejszy, ma szansę dołączyć do floty, nawet jeśli przegrał wcześniejsze rundy.

Wnętrze projektu Talon firmy Northrop Grumman

Northrop Grumman po raz pierwszy zaprezentował Project Talon 4 grudnia, podkreślając innowacje produkcyjne i zmiany konstrukcyjne w porównaniu z wcześniejszą, nieudaną propozycją CCA.

Według przedstawicieli firmy cytowanych w prasie branżowej pierwotna koncepcja była prawdopodobnie zbyt złożona i zbyt kosztowna. Odświeżony Talon ma być około 1000 funtów lżejszy, zbudowany z około o połowę mniejszej liczby części i wymagać około 30% mniej czasu na montaż.

Talon został zaprojektowany, zbudowany i przygotowany do lotu w mniej niż dwa lata - to niezwykle szybkie tempo jak na samolot bojowy.

Ta szybkość wynika częściowo z autonomicznego ekosystemu stanowisk testowych Northropa o nazwie Beacon. Beacon pozwala inżynierom testować oprogramowanie awioniki i autonomii Talona w realistycznych środowiskach bez konieczności czekania na każdą fizyczną płatowiec. Oprogramowanie można szybko iterować, a potem wdrażać do statku powietrznego, gdy zostanie sprawdzone.

Modułowa produkcja i elastyczność misji

Northrop mocno promuje modułową konstrukcję Talona. W praktyce oznacza to, że statek powietrzny można rekonfigurować do różnych zadań dzięki wymiennym ładunkom użytecznym i ustandaryzowanym interfejsom.

Cecha Zamierzona korzyść
Zmniejszona liczba części Niższy koszt i szybszy montaż
Modułowe komory ładunkowe Szybka zmiana roli między uderzeniami, ISR i zakłócaniem
Ekosystem oprogramowania Beacon Szybsze aktualizacje autonomii i testowanie
Odchudzony płatowiec Lepszy zasięg i zwrotność

Kierownictwo firmy opisuje Talona jako „mnożnik siły” dla załóg: maszynę, która zwiększa zasięg załogowych myśliwców, dodaje dodatkowe uzbrojenie i czujniki oraz przejmuje bardziej ryzykowne odcinki misji.

Oficjalne wsparcie i sygnały strategiczne

W oświadczeniu ogłaszającym oznaczenie YFQ-48A Siły Powietrzne ujęły wysiłek Northropa jako spójny z szerszą strategią.

Gen. bryg. Jason Voorheis, nadzorujący programy myśliwców i zaawansowanych statków powietrznych, pochwalił inwestycje Northropa w zdolności półautonomiczne oraz podkreślił nacisk na szybkie innowacje i produkcję na dużą skalę. To silna wskazówka: służba chce projektów, które można wytwarzać w znaczących ilościach, a nie tylko jednostkowych prototypów.

Siły Powietrzne sygnalizują, że przystępność cenowa, szybkość wytwarzania i możliwość modernizacji ważą tyle samo co surowe osiągi.

Równolegle do wymagań USA Northrop już pozycjonuje Talona pod eksport. Firma twierdzi, że statek powietrzny ma pomóc USA i państwom sojuszniczym „projekcjonować siłę w dynamicznych środowiskach zagrożeń”, co sugeruje przyszłość, w której lotnictwa państw partnerskich wystawią własne drony w stylu CCA, współdziałające z zachodnimi myśliwcami.

Co właściwie oznaczają oznaczenia

Skrótowce wokół programu dostarczają wskazówek, jak Siły Powietrzne postrzegają te statki powietrzne. Tradycyjnie:

  • F oznacza samolot myśliwski, skoncentrowany na walce.
  • Q identyfikuje statek powietrzny zdalnie pilotowany lub bezzałogowy.
  • Y wskazuje prototyp lub model przedprodukcyjny.

Zatem YFQ-48A można w przybliżeniu przetłumaczyć jako „prototypowy bezzałogowy statek powietrzny typu myśliwskiego, model 48A”. Jeśli i kiedy Talon wejdzie do pełnej produkcji, przedrostek „Y” zostałby usunięty. Wtedy byłby znany po prostu jako FQ-48A.

Jak może wyglądać przyszła misja bojowa z Talonem

Wyobraź sobie ugrupowanie prowadzone przez F-35A, lecące w sporną przestrzeń powietrzną. Tuż za nim i po bokach kilka dronów Talon utrzymuje luźną formację, a każdy z nich udostępnia dane radarowe, podczerwone i z walki elektronicznej przez bezpieczne łącza.

Gdy włączają się radary przeciwnika, jeden Talon wysuwa się do przodu jako węzeł sensorowy, „wysysając” sygnały. Inny przemieszcza się nieco poza oś, gotów pełnić rolę wabika, prezentując kuszący cel radarowy. Na wyświetlaczu pilota myśliwca pojawiają się sugerowane taktyki generowane przez pokładowe oprogramowanie dronów.

Kilka komend wystarcza, by pilot polecił jednemu Talonowi zagłuszyć kluczowy radar, a innemu nacierać i uderzyć w cel o wysokiej wartości przy użyciu amunicji kierowanej. Jeśli pojawią się pociski przeciwnika, jeden dron może celowo się odsłonić, odciągając ogień od załogowego odrzutowca. Człowiek pozostaje nadrzędnym decydentem, lecz drony podejmują mikrodecyzje w ułamkach sekundy.

Ryzyka, pytania i korzyści półautonomicznych skrzydłowych

Wprowadzanie dronów bojowych zdolnych do działania przy ograniczonym udziale człowieka rodzi oczywiste pytania. Zasady użycia siły, odpowiedzialność oraz ryzyko błędów oprogramowania są pod lupą. Siły Powietrzne wielokrotnie podkreślają „półautonomię”, a nie w pełni niezależne podejmowanie śmiercionośnych decyzji, utrzymując człowieka w kluczowych wyborach.

Z praktycznego punktu widzenia największe korzyści w krótkim terminie to liczebność i elastyczność. Jeśli Talon i jego rywale będą mogli być produkowani relatywnie tanio, dowódcy wyślą więcej środków w strefy zagrożone, nasycą obronę przeciwnika i zaakceptują straty, które byłyby nie do przyjęcia w przypadku załogowych myśliwców.

CCA takie jak Talon przesuwają kalkulację z „chroń każdy samolot” na „wygraj misję, nawet jeśli część dronów nie wróci”.

Są też konsekwencje przemysłowe. Szybkie, modułowe programy jak CCA nagradzają firmy, które potrafią wdrażać projektowanie cyfrowe, zaawansowaną automatyzację i rozwój zorientowany na oprogramowanie. Zdolność Northropa do doprowadzenia Talona od koncepcji do gotowości do lotu w mniej niż dwa lata będzie uważnie obserwowana przez planistów Pentagonu, chcących przerwać długie cykle pozyskania sprzętu.

Dla sojuszników i potencjalnych klientów eksportowych pojawienie się statków powietrznych takich jak Talon zapowiada przyszłość, w której siły powietrzne kupują nie tylko pojedyncze myśliwce klasy high-end, ale pakiety: załogowe odrzutowce plus dopasowane zespoły dronów. Taka mieszanka może dać państwom średniej wielkości zasięg i odporność, które kiedyś wymagały znacznie większych i droższych flot.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz