Przejdź do treści

Siły Kosmiczne planują latem stworzyć bazę wykonawców do szkoleń na żywo.

Dwóch mężczyzn w kombinezonach wojskowych pracuje przy modelu satelity w jasnym pomieszczeniu.

Podczas gdy duża część sił zbrojnych nadal opiera się na salach wykładowych, liniach lotniczych i poligonach, Siły Kosmiczne USA przygotowują bardziej nietypowy teren szkoleniowy: aktywne satelity na orbicie, poligony cybernetyczne i laboratoria walki elektronicznej - wszystko zasilane przez nową pulę wyspecjalizowanych wykonawców, którą planuje się utworzyć tego lata.

Space Force zmierza ku nowej erze szkolenia

Wysocy rangą urzędnicy twierdzą, że formacja planuje w najbliższych miesiącach udzielić zamówienia typu indefinite delivery/indefinite quantity (ID/IQ). Kontrakt ten miałby stworzyć zweryfikowaną pulę partnerów przemysłowych gotowych wspierać „fizyczne/na żywo” potrzeby szkoleniowe Guardianów w trzech wrażliwych obszarach misji: walce elektronicznej, operacjach cybernetycznych oraz walce orbitalnej.

Płk Corey Klopstein, który kieruje programem Operational Test and Training Infrastructure (OTTI) w Space Systems Command, powiedział, że planowanie tego nacisku na szkolenie na żywo ma się zakończyć przed końcem roku kalendarzowego. Znaczna część wstępnych prac została już wykonana, w tym szczegółowa „analiza luk” ukończona w grudniu przez System Delta 81 - organizację odpowiedzialną za dostarczanie nowych zdolności szkoleniowych dla Space Training and Readiness Command (STARCOM).

Nowy kontrakt ma stworzyć stałą pulę wykwalifikowanych wykonawców, z których Siły Kosmiczne mogą szybko korzystać, aby uzyskać praktyczne, zaawansowane systemy szkoleniowe.

Zamiast kupować jednorazowe systemy, model ID/IQ pozwala służbie wydawać wiele zleceń cząstkowych w czasie, gdy zmieniają się potrzeby. Dla przemysłu oznacza to długoterminowy strumień prac bezpośrednio powiązany z tym, jak Siły Kosmiczne przygotowują się do konfliktu.

Co oznacza szkolenie „fizyczne/na żywo” w realiach kosmicznych

Dla większości rodzajów sił zbrojnych „szkolenie na żywo” oznacza samoloty w powietrzu albo żołnierzy w terenie. W kontekście Sił Kosmicznych termin ten obejmuje szerszą mieszankę systemów:

  • Satelity na orbicie wykorzystywane specjalnie do ćwiczeń i testów
  • Naziemne czujniki śledzące te zasoby oraz aktywność przeciwnika
  • Poligony cybernetyczne i walki elektronicznej zachowujące się jak prawdziwe sieci i sygnały
  • Ośrodki typu hardware-in-the-loop, łączące realny sprzęt z symulacjami cyfrowymi

Klopstein powiedział reporterom, że szkolenie na żywo nadal będzie zawierało tradycyjne elementy każdego systemu kosmicznego: satelity na orbicie, stacje naziemne, które nimi sterują, oraz sieci sensorów obserwujących aktywność w kosmosie. Równolegle Space Force buduje naziemne ośrodki hardware-in-the-loop, w których rzeczywiste ładunki użyteczne i podsystemy można testować i szkolić wobec realistycznych zagrożeń.

Szkolenie na żywo połączy prawdziwe satelity, prawdziwy sprzęt i realistyczne sygnały w środowisku, w którym Guardianie mogą popełniać błędy bez wywoływania incydentów międzynarodowych.

Dlaczego szkolenie z walki orbitalnej wysuwa się na pierwszy plan

Choć atak elektroniczny i obrona cybernetyczna pozostają priorytetami, szczególną uwagę przyciąga walka orbitalna. Starsi dowódcy chcą, aby Guardianie ćwiczyli nie tylko podstawową obsługę satelitów, ale również złożone taktyki walki: manewrowanie, obronę przed wrogimi działaniami oraz przećwiczenie potencjalnych działań ofensywnych.

Gen. Stephen Whiting, dowódca US Space Command, podkreślił potrzebę równowagi. Powiedział, że operacje kosmiczne dobrze nadają się do szkolenia syntetycznego z użyciem symulatorów i środowisk cyfrowych. Jednocześnie zaznaczył, że szkolenie na żywo nadal jest „kluczowe”, zwłaszcza gdy obejmuje satelity, które można tankować i potencjalnie zmieniać ich przeznaczenie w realnym kryzysie.

Jego wizja wskazuje na mieszaną flotę zasobów szkoleniowych. Część satelitów byłaby przeznaczona wyłącznie do ćwiczeń. Inne mogłyby być projektowane z myślą o tankowaniu i naprawach, co umożliwiłoby im przełączanie się między rolami szkoleniowymi a misjami operacyjnymi w zależności od sytuacji strategicznej.

Trójfilarowa architektura szkoleniowa

Program OTTI buduje szeroką architekturę szkolenia z trzema głównymi warstwami:

Warstwa Cel Przykłady
Fizyczna/na żywo Szkolenie i testy praktyczne Satelity szkoleniowe na orbicie, czujniki naziemne, laboratoria hardware-in-the-loop
Cyfrowa/wirtualna Środowiska symulowane i syntetyczne Symulatory wysokiej wierności, cyfrowe bliźniaki, ćwiczenia sieciowe
Infrastruktura bazowa Wspólne narzędzia i obiekty Pakiety do modelowania i symulacji, bezpieczne budynki, środowiska danych

Filar fizyczny/na żywo jest tylko częścią całości, ale prawdopodobnie najbardziej widoczną i politycznie wrażliwą. Na przykład satelity szkoleniowe są nie do odróżnienia od operacyjnych statków kosmicznych dla zewnętrznych obserwatorów, jeśli ich przeznaczenie nie zostanie jasno zakomunikowane.

Otwarcie na usługi komercyjne

Space Force nie zakłada, że każdą nową potrzebę szkoleniową trzeba zaspokoić sprzętem będącym własnością rządu. Urzędnicy aktywnie pytają, jak dużo można dostarczyć „w modelu usługi” przez sektor komercyjny.

Podpułkownik Curtis Babbie, który kieruje fizycznymi testami i szkoleniem w System Delta 81, powiedział, że niedawna analiza luk badała konkretnie, co służba powinna budować samodzielnie, a co lepiej pozyskiwać z przemysłu. Obejmuje to potencjalne usługi subskrypcyjne zapewniające realistyczne środowiska sygnałowe, poligony cybernetyczne, a nawet ładunki hostowane na komercyjnych satelitach.

Kierownictwo programów twierdzi, że jest otwarte na propozycje, w których firmy dostarczają komercyjne zasoby i usługi, z których Space Force może korzystać zarówno w testach, jak i w szkoleniu.

Na przykład komercyjny operator mógłby oferować dostęp do platformy satelitarnej (bus) albo miejsca na ładunek hostowany wyłącznie do treningu manewrowego, lub zapewniać środowiska walki elektronicznej na żądanie, które naśladują wrogie zakłócanie. Takie podejście może skrócić harmonogramy i rozłożyć koszty, ale rodzi też pytania o bezpieczeństwo, obsługę danych i długoterminową zależność od prywatnych dostawców.

Dlaczego kontrakt ID/IQ ma znaczenie dla przemysłu

Nadchodzący instrument ID/IQ prawdopodobnie stanie się główną drogą dla firm chcących wspierać ekosystem praktycznego szkolenia Space Force. Do takich pul kontraktowych zwykle trafia ograniczona liczba przedsiębiorstw, więc konkurencja bywa intensywna.

W grudniu zespół Klopsteina opublikował dla przemysłu „specjalne zawiadomienie” wraz z kontrolowanymi, choć nieutajnionymi, dokumentami technicznymi. Materiały te przedstawiały architekturę OTTI i miały pomóc firmom kształtować oferty oraz plany inwestycyjne przed przyszłymi przetargami.

Dla wykonawców z sektora kosmicznego i obronnego przekaz był jasny: szkolenie staje się kluczowym obszarem misji, a nie dodatkiem. Firmy, które potrafią dostarczyć ściśle zintegrowany sprzęt, oprogramowanie i usługi dopasowane do realistycznych scenariuszy walki orbitalnej, cybernetycznej i elektronicznej, będą najatrakcyjniejszymi partnerami.

Co to oznacza dla Guardianów na poligonie szkoleniowym

Dla samych Guardianów zmiana powinna oznaczać bardziej realistyczne i częstsze ćwiczenia. Zamiast wąskiego zestawu scenariuszy pisanych „pod linijkę”, mogą rotacyjnie przechodzić przez:

  • Symulowane ataki cybernetyczne na sieci kontroli satelitów
  • Trening śledzenia i manewrowania na żywo z użyciem satelitów szkoleniowych
  • Zdarzenia walki elektronicznej naśladujące zagłuszanie i próby spoofingu
  • Złożone ćwiczenia wielodomenowe wraz z siłami powietrznymi, lądowymi i morskimi

Guardian przydzielony do jednostki walki orbitalnej mógłby na przykład spędzić część tygodnia w symulatorze wysokiej wierności, a inną część pracując z rzeczywistym statkiem kosmicznym wykonującym manewry testowe. Te aktywności mogłyby być ze sobą powiązane, tak aby błędy lub sprytne taktyki z symulatora wpływały na późniejsze zdarzenia na żywo.

Kluczowe pojęcia kształtujące plan szkoleniowy

Kilka technicznych idei stanowi podstawę podejścia Space Force i warto je wyjaśnić.

Kontrakt ID/IQ ustanawia górny limit wartości lub ilości, ale nie zobowiązuje do zakupu wszystkiego z góry. Służba może wystawiać zlecenia cząstkowe w miarę ewolucji wymagań, co przyspiesza zakupy po utworzeniu puli wykonawców.

Ośrodki hardware-in-the-loop znajdują się pomiędzy stanowiskiem laboratoryjnym a prawdziwą misją. Rzeczywisty sprzęt lub podsystemy są podłączane do środowiska symulowanego, dzięki czemu inżynierowie i operatorzy widzą realistyczne sygnały i zachowania przy ścisłej kontroli ryzyka.

Planowany orbitalny poligon szkoleniowy to w istocie starannie zarządzana część przestrzeni kosmicznej oraz wspierająca ją infrastruktura, gdzie te techniki łączą się w całość. Satelity szkoleniowe, sensory, stacje naziemne i narzędzia danych byłyby orkiestracyjnie integrowane, aby operatorzy mogli ćwiczyć działania takie jak bliskie podejścia, reakcje na zagrożenia czy manewry unikowe - bez wchodzenia w niebezpieczne lub dwuznaczne zachowania na orbicie.

Ryzyka, korzyści i co dalej

Ten kierunek ma wyraźne zalety. Lepsze szkolenie powinno oznaczać szybsze czasy reakcji, mniej błędów w kryzysie i pewniejszą siebie formację zdolną działać w warunkach sporu w przestrzeni kosmicznej. Łączenie środowisk na żywo i syntetycznych pozwala też najpierw testować ryzykowne scenariusze cyfrowo, a dopiero potem przenosić je do świata „na żywo”, gdy taktyki zostaną dopracowane.

Jednocześnie podejście niesie ryzyka. Satelity szkoleniowe na żywo mogą zostać błędnie zinterpretowane przez inne państwa jako zasoby ofensywne. Usługi komercyjne mogą wprowadzać nowe podatności bezpieczeństwa, jeśli nie zostaną właściwie kontrolowane. A granica między aktywnością testową a manewrem operacyjnym może się zacierać, jeśli satelity możliwe do tankowania lub zmiany przeznaczenia będą wykorzystywane do obu celów.

Przyszłe ćwiczenia mogą obejmować wieloetapowe scenariusze: symulowane włamanie cybernetyczne przeciwko stacji naziemnej uruchamia cyfrowy trening reakcji, który następnie daje sygnał prawdziwemu satelicie do wykonania manewru obronnego na poligonie orbitalnym. Każda warstwa zwiększa realizm, ale wymaga też starannej koordynacji oraz jasnej komunikacji z sojusznikami i potencjalnymi przeciwnikami.

Gdy kontrakt ID/IQ będzie zbliżał się do ogłoszenia tego lata, przemysł i sojusznicy będą uważnie obserwować sytuację. Struktura i zakres nowej puli dostawców dadzą wczesny wgląd w to, jak daleko Space Force zamierza posunąć się w przekształcaniu samego kosmosu w teren szkolenia na żywo na potrzeby konfliktu.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz