Przejdź do treści

Francuska grupa uderzeniowa okrętów wypływa na intensywne ćwiczenia ORION 26.

Lotniskowiec i okręty wojenne na morzu, samolot myśliwski w locie.

Francuska morska grupa uderzeniowa lotniskowca wyruszyła na ćwiczenia ORION 26 - zakrojone na szeroką skalę, wysokointensywne manewry wojenne zaprojektowane po to, by sprawdzić, jak Francja i jej sojusznicy walczyliby i przetrwali w dużym konflikcie tuż u bram Europy.

Francuski lotniskowiec kieruje się na zachód na próbę przed walką

Flagowy lotniskowiec Charles de Gaulle wyszedł z Tulonu 27 stycznia, prowadząc silną eskortę w pierwszej fazie ORION 26 na Atlantyku. Ćwiczenia będą rozwijane przez kilka tygodni na wodach, które Paryż określa jako „strategiczny obszar manewru” dla obrony europejskich interesów.

Choć marynarka nie opublikowała formalnie pełnego składu sił, obserwatorzy morscy w Tulonie widzieli, jak w morze wychodzi znacząca grupa. Obok Charles de Gaulle zauważono opuszczające port następujące jednostki:

  • Fregata obrony powietrznej FREMM Alsace (D652)
  • Niszczyciel obrony powietrznej typu Horizon Chevalier Paul (D621)
  • Włoski niszczyciel typu Horizon Andrea Doria (D553)
  • Okręt zaopatrzeniowy Jacques Chevallier (A725)

Jak to zwykle bywa, grupę niemal na pewno osłania także atomowy okręt podwodny o napędzie jądrowym, zapewniający ukrytą warstwę ochrony pod powierzchnią.

Skład eskorty jest wyraźnie ukierunkowany na obronę powietrzną: trzy wyspecjalizowane okręty przeciwlotnicze osłaniają lotniskowiec - to mocny sygnał, jakie zagrożenia są w tym scenariuszu ćwiczone.

Dlaczego ORION 26 ma znaczenie dla Europy

ORION 26 to nie tylko kolejne ćwiczenia morskie. To główne, wysokointensywne wydarzenie szkoleniowe francuskich sił zbrojnych tej dekady, obejmujące wojska lądowe, lotnictwo, marynarkę, domenę cyber oraz kosmos w jednym złożonym scenariuszu.

Francuskie wojsko przedstawia ćwiczenie jako test wytrzymałości: czy siły narodowe, wzmocnione przez sojuszników, zdołają prowadzić wymagające działania w środowisku spornym, jednocześnie mierząc się z równoczesnymi zagrożeniami w wielu domenach?

Dla Paryża odpowiedź musi brzmieć: tak. Ćwiczenia odbywają się w czasie, gdy europejskie rządy obawiają się trwałości NATO, utrzymującej się rosyjskiej agresji oraz globalnego klimatu rywalizacji strategicznej - od Atlantyku po Indo-Pacyfik.

Francuscy dowódcy postrzegają ORION 26 jako pomost między dzisiejszymi misjami zarządzania kryzysowego a brutalnym, wielkoskalowym konfliktem, który wielu w Europie miało nadzieję zostawić w przeszłości.

Fikcyjny kryzys zaprojektowany tak, by był niepokojąco realny

Aby utrzymać ostrość szkolenia, ORION 26 wykorzystuje szczegółową fabułę polityczno-wojskową. Ćwiczenie koncentruje się na dwóch wymyślonych państwach: Mercury i Arnland.

Mercury jest przedstawiane jako ekspansjonistyczne mocarstwo próbujące zablokować zbliżenie Arnlandu do Unii Europejskiej. Przez kilka miesięcy Mercury prowadzi kampanię działań „hybrydowych”: dezinformację, cyberataki, użycie bojówek-proxy oraz skryte wsparcie dla zbrojnych grup wewnątrz Arnlandu.

Na początku 2026 roku sytuacja przechyla się w stronę otwartego konfliktu. Arnland, przedstawiany jako sojusznik Francji, wzywa pomocy. Francja obejmuje następnie dowodzenie koalicją pod szyldem ORION, aby ustabilizować kryzys i odstraszyć dalszą agresję.

W tych ramach morska grupa uderzeniowa lotniskowca ma jasną misję: zabezpieczyć morskie i powietrzne podejścia, wspierać wojska lądowe na brzegu oraz pokazać, że Francja potrafi szybko i na dużą odległość projekować realną siłę.

Unikatowy europejski atut w sercu ćwiczeń

Francuska marynarka wojenna wielokrotnie opisuje swoją grupę uderzeniową lotniskowca jako „unikatowy atut strategiczny” w Europie. Zjednoczone Królestwo również utrzymuje grupę lotniskowcową, lecz Francja jest jedynym państwem UE dysponującym lotniskowcem o napędzie jądrowym oraz zintegrowanym skrzydłem lotniczym zdolnym do długotrwałych, wysokointensywnych operacji.

Poprzez ORION 26 Paryż chce pokazać, że ten atut to coś więcej niż symbol prestiżu. Oczekuje się, że grupa będzie ćwiczyć:

  • Dalekozasięgową obronę powietrzną sił koalicyjnych
  • Uderzenia na cele położone głęboko w lądzie
  • Ochronę morskich linii komunikacyjnych na Atlantyku
  • Operacje połączone z wojskami lądowymi i lotniczymi podczas dużego manewru desantowo-amfibijnego

Obecność włoskiego niszczyciela w osłonie podkreśla jeszcze jeden aspekt: Francja chce, aby jej lotniskowiec był mocno wkomponowany w regionalne plany obronne, a nie działał w izolacji.

Co każda część sił zbrojnych wnosi do ORION 26

ORION 26 obejmuje całe francuskie siły zbrojne, z dużymi związkami taktycznymi zaangażowanymi na lądzie, morzu i w powietrzu. Skala pokazuje, jak poważnie Paryż traktuje te ćwiczenia.

Rodzaj sił Kluczowe zaangażowane środki
Wojska lądowe 3 brygady ogólnowojskowe, 2 150 pojazdów taktycznych, 40 śmigłowców, 1 200 dronów
Marynarka wojenna 1 morska grupa uderzeniowa lotniskowca, 2 okręty desantowe (LHD), 50 statków powietrznych, 25 dużych okrętów bojowych nawodnych
Siły powietrzne i kosmiczne 50 statków powietrznych, 2 drony MALE (średni pułap, długotrwałość lotu), 6 systemów obrony powietrznej, 20 czujników satelitarnych

Łącznie uczestniczą 24 państwa. Ten wielonarodowy charakter wnosi realne tarcia: różne procedury, różne języki i różny sprzęt muszą zostać zsynchronizowane w działającą koalicję.

Wysokointensywny charakter i eskorta nastawiona na obronę powietrzną

Skład eskorty lotniskowca szczególnie się wyróżnia. Trzy wyspecjalizowane okręty obrony powietrznej osłaniające grupę wskazują, że ORION 26 wyraźnie priorytetyzuje przetrwanie w warunkach nasyconych ataków rakietowych i lotniczych.

Niszczyciele typu Horizon i fregaty FREMM są wyposażone w zaawansowane radary i pociski ziemia–powietrze zaprojektowane do odpierania nowoczesnych zagrożeń przeciwokrętowych. W scenariuszu wysokiej intensywności lotniskowiec byłby priorytetowym celem dla rakiet dalekiego zasięgu, dronów oraz okrętów podwodnych.

Podczas ćwiczeń grupa ma przećwiczyć obronę warstwową: myśliwce przechwytujące zagrożenia na dystansie, okręty zwalczające cele na średnim zasięgu oraz systemy bliskiej obrony zajmujące się tym, co przedrze się dalej.

Przekaz jest bezpośredni: jeśli przeciwnik spróbuje zablokować dostęp do Atlantyku za pomocą rakiet i sił powietrznych, Francja zamierza utrzymać te „drzwi” otwarte.

Odpowiedź na ostrzejszy klimat strategiczny

Starsza kadra dowódcza nadzorująca ORION 26 otwarcie mówi o kontekście. Wskazuje na „rywali strategicznych” stosujących taktyki hybrydowe w celu podważania europejskiej spójności i osłabiania społeczeństw demokratycznych.

To sformułowanie odzwierciedla zmianę w francuskim myśleniu. W centrum nie są już jedynie odległe operacje przeciwpartyzanckie czy interwencje na małą skalę. Zamiast tego planiści pytają, jak Francja poradziłaby sobie, gdyby technologicznie zdolny przeciwnik jednocześnie kwestionował cyberprzestrzeń, kosmos, spektrum elektromagnetyczne i środowisko informacyjne.

Dla morskiej grupy uderzeniowej lotniskowca oznacza to szkolenie nie tylko w zakresie obrony przeciwrakietowej i uderzeń, lecz także prowadzenia walki mimo zakłócania, fałszowania sygnałów i cyberataków wymierzonych w systemy dowodzenia oraz łańcuchy logistyczne.

Kluczowe pojęcia stojące za ORION 26

Niektóre terminy używane w kontekście ORION 26 mogą brzmieć abstrakcyjnie. W praktyce odnoszą się do bardzo konkretnych wyzwań dla sił na morzu i na lądzie.

  • Wojna wysokiej intensywności: duża gęstość ognia, większe straty oraz szybkie zużycie amunicji i paliwa. Dla grupy lotniskowcowej oznacza to utrzymanie ciągłości lotów i zaopatrywania okrętów pod stałą presją.
  • Działania hybrydowe: aktywności poniżej progu otwartej wojny, takie jak cyberataki na porty, zakłócanie GPS lub inspirowane protesty wymierzone w przerzut wojsk.
  • Operacje połączone i koalicyjne: „połączone” oznaczają współdziałanie rodzajów sił zbrojnych jednego państwa; „koalicyjne” dodają do tego siły sojusznicze. ORION 26 wymaga jednego i drugiego jednocześnie.

Samo obciążenie logistyczne jest znaczące. Obecność nowego okrętu wsparcia Jacques Chevallier jest częścią szerszego wysiłku, by zapewnić nieprzerwany przepływ amunicji, paliwa lotniczego i części zamiennych na dużych dystansach, gdy grupa działa w wysokim tempie.

Co to oznacza dla przyszłych kryzysów

Ćwiczenia takie jak ORION 26 mają być niewygodne. Planiści wprowadzają nieoczekiwane zdarzenia: cyberatak na skład paliw, polityczne ograniczenie użycia przestrzeni powietrznej albo nagłe wyłączenie z działań jednostki sojuszniczej. Celem jest sprawdzenie, gdzie system się ugina lub pęka.

Dla francuskiej marynarki wojennej i jej partnerów wnioski te bezpośrednio wpłyną na planowanie przyszłych rozmieszczeń. Jeśli Atlantyk stanie się bardziej sporny, morska grupa uderzeniowa lotniskowca, która przećwiczy realistyczne scenariusze „najgorszego przypadku”, ma większe szanse odstraszyć agresora - albo przebić się w walce, jeśli odstraszanie zawiedzie.

Poza nagłówkami to rozmieszczenie sygnalizuje też coś cichszego, lecz równie istotnego: europejskie marynarki wojenne na nowo uczą się myśleć w kategoriach dużych wojen, a nie tylko małych kryzysów. Ślad kilwateru Charles de Gaulle na Atlantyku jest częścią tej zmiany.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz