Far from the spectacle of flight displays and airshow marketing, przeciwdrone’owy system MBDA SKY WARDEN zdobył pierwszego klienta eksportowego na Bliskim Wschodzie, podkreślając, jak tanie bezzałogowe statki powietrzne zmieniają priorytety wojskowe szybciej, niż wielu planistów obronnych się spodziewało.
Kontrakt na Bliskim Wschodzie sygnalizuje zmianę priorytetów
MBDA, europejski specjalista od pocisków rakietowych, zawarł umowę z państwem z Bliskiego Wschodu na system zwalczania bezzałogowych statków powietrznych SKY WARDEN (C‑UAS). Porozumienie sfinalizowano na marginesie Dubai Airshow - z dala od kamer, ale o wyraźnym znaczeniu strategicznym.
Nabywcy nie ujawniono publicznie, co w regionie jest powszechną praktyką, jednak sam wybór wysyła jasny sygnał: rządy mierzące się z regularną aktywnością dronów chcą dziś warstwowej, elastycznej obrony, a nie doraźnych rozwiązań czy jednorazowych „karabinów” zakłócających.
Dla MBDA ta pierwsza sprzedaż działa jak witryna wystawowa w części świata, gdzie drony są codziennie wykorzystywane do obserwacji, przemytu i zbrojnych ataków.
Konflikty na Bliskim Wschodzie pokazały, że tanie drony - często kosztujące zaledwie kilka tysięcy dolarów - potrafią zagrozić zasobom wartym setki milionów. Infrastruktura naftowa, bazy lotnicze i wojska lądowe są potencjalnymi celami.
Co tak naprawdę robi SKY WARDEN
SKY WARDEN zaprojektowano jako kompletny „ekosystem” antydronowy, a nie pojedynczy gadżet. Łączy czujniki, sztuczną inteligencję i wiele środków rażenia w jednym środowisku dowodzenia i kierowania (C2).
Centrum dowodzenia sterowane przez AI
Rdzeniem jest wielosensorowy system C2 wspierany przez AI. Skleja on dane z radarów, kamer elektrooptycznych i innych detektorów, aby wykrywać, klasyfikować i priorytetyzować zagrożenia powietrzne.
Zamiast jednego operatora wpatrującego się w ekran radaru, SKY WARDEN pozwala oprogramowaniu wykonywać ciężką pracę sortowania, wskazując najgroźniejsze cele jako pierwsze.
To kluczowe przy zwalczaniu rojów dronów. Zamiast śledzić jednego quadkoptera, system może jednocześnie monitorować dziesiątki małych, lecących nisko obiektów nadlatujących z różnych kierunków.
Od małych quadkopterów po amunicję krążącą
Według MBDA SKY WARDEN może chronić obszar o promieniu do ok. 8 km przed szerokim spektrum bezzałogowych statków powietrznych (UAV), w tym:
- mikro-dronami używanymi do bliskiego rozpoznania
- dronami „komercyjnymi” w zakresie masy 250 g – 2 kg
- większymi UAV o stałych skrzydłach wykorzystywanymi do obserwacji i uderzeń
- amunicją krążącą, czasem nazywaną „dronami-kamikadze”
- skoordynowanymi atakami roju z użyciem wielu dronów jednocześnie
Po zidentyfikowaniu zagrożenia system proponuje „właściwe narzędzie we właściwym momencie” z menu efektorów.
Zestaw narzędzi do zwalczania dronów
W przeciwieństwie do podstawowych zestawów antydronowych opartych na jednym zagłuszaczu lub jednym środku ogniowym, SKY WARDEN łączy różne opcje - od zakłóceń niekinetycznych po pociski wysokiej klasy.
| Efektor | Rola w zwalczaniu dronów |
|---|---|
| Zagłuszacz dookólny | Zakłóca łącza sterowania i GPS w szerokim sektorze |
| Zagłuszacz kierunkowy | Celuje w konkretnego drona, ograniczając zakłócenia |
| Laser HELMA‑P | Wiązka wysokiej energii do fizycznego uszkadzania dronów w bliskim zasięgu |
| Dron-przechwytujący Hit‑to‑Kill | Zderza się z dronem celu lub obezwładnia go w locie |
| Pocisk Mistral 3 | Krótkiego zasięgu pocisk ziemia–powietrze do zwalczania celów o wyższej wartości |
Laser HELMA‑P, opracowany przez francuską firmę CILAS, skupia energię na małych celach na krótkich dystansach, przepalając kluczowe elementy. Zagłuszacze mogą działać „obszarowo” albo być kierowane na konkretne zagrożenie, aby nie przerywać pracy systemów własnych.
Pocisk Mistral 3, już używany przez kilka sił zbrojnych, wnosi klasyczną precyzję obrony powietrznej do zestawu C‑UAS i - według MBDA - w testach uzyskał skuteczność powyżej 96%. Pozwala zwalczać trudniejsze lub bardziej odległe drony, gdy zagłuszanie i lasery nie wystarczają.
Obiekty stałe, siły mobilne i szersza obrona powietrzna
Jednym z atutów dla klientów z Bliskiego Wschodu jest modułowość. SKY WARDEN można montować na różne sposoby, zależnie od zadania.
Ochrona infrastruktury krytycznej
W konfiguracji stacjonarnej system może bronić lotnisk, instalacji naftowych, elektrowni czy centrów dowodzenia. Czujniki mogą być instalowane na masztach lub dachach, a efektory rozmieszczane tak, by pokrywać wiele kierunków podejścia.
To ustawienie jest szczególnie istotne w rejonie Zatoki, gdzie ataki na rafinerie i rurociągi już pokazały, jak podatna na tanie drony może być infrastruktura - nawet gdy są one odpalane z setek kilometrów.
Osłona wojsk w ruchu
SKY WARDEN może być także instalowany na pojazdach opancerzonych lub ciężarówkach, tworząc mobilną „bańkę” ochrony antydronowej wokół pododdziałów lądowych. Gdy konwoje się przemieszczają, czujniki i środki rażenia poruszają się razem z nimi.
Zapewniając manewrującym wojskom własną antydronową „parasolkę”, armie zmniejszają ryzyko, że pojedynczy quadkopter będzie mógł bezkarnie śledzić, filmować lub uderzyć w kolumnę.
Architektura jest otwarta, co oznacza, że później można integrować nowe radary, kamery lub uzbrojenie - od pocisków średniego zasięgu, takich jak VL MICA, po systemy o wydłużonym zasięgu, jak CAMM‑ER. Ta elastyczność ma znaczenie w obszarze, gdzie zagrożenia szybko ewoluują, a technologie komercyjne robią postęp co roku.
Od nagrody za ochronę granic UE do znaczenia na polu walki
Przed sprzedażą na Bliski Wschód SKY WARDEN był już dostrzegany w Europie. Zdobył nagrodę Frontex C‑UAS 2025 i w tym konkursie został określony jako „najlepszy system do ochrony granic UE”.
Wyróżnienie podkreśliło rosnący problem: nielegalne przekroczenia granic, przemyt i loty rozpoznawcze wzdłuż europejskich granic coraz częściej opierają się na małych dronach. System zaprojektowany pierwotnie dla stref działań wojennych ma dziś zastosowanie także w pokojowej ochronie granic.
Kontekst geopolityczny sprawia, że timing tego kontraktu eksportowego jest znaczący. Wojna w Ukrainie pokazała, jak amunicja krążąca i komercyjne drony mogą wpływać na każdy poziom walki - od korygowania ognia artylerii po bezpośrednie uderzenia w pojazdy opancerzone. Na Bliskim Wschodzie grupy zbrojne i państwa wielokrotnie wykorzystywały UAV przeciw celom wojskowym i cywilnym.
SKY WARDEN pojawia się w momencie, gdy rządy gorączkowo na nowo oceniają swoje „niskopułapowe” zdolności obronne - obszar dawniej uznawany za drugorzędny wobec klasycznej obrony przed samolotami i pociskami.
Dlaczego Europa przejmuje się tym kontraktem
Dla Europy ta umowa oznacza więcej niż wynik finansowy MBDA. Sygnalizuje, że europejski przemysł może zaoferować eksportowalną, suwerenną odpowiedź na zagrożenia dronowe - zamiast polegać wyłącznie na systemach amerykańskich, izraelskich czy tureckich.
To ma znaczenie polityczne. Europejskie stolice chcą utrzymać kontrolę nad kluczowymi technologiami obronnymi i unikać długoterminowej zależności od dostawców spoza Europy w obszarze, który dotyka zarówno bezpieczeństwa wewnętrznego, jak i działań na pierwszej linii.
Jak mógłby wyglądać rzeczywisty atak
Wyobraźmy sobie mieszany atak dronowy na bazę lotniczą, w której stacjonują myśliwce oraz znajdują się składy paliwa. Pierwsza fala tanich quadkopterów leci nisko i wolno, aby „zbadać” obronę. Kilka minut później zbliża się druga fala amunicji krążącej z większą prędkością.
W takiej sytuacji czujniki SKY WARDEN wykryłyby pierwszą falę, sklasyfikowały ją jako drony niskokosztowe i mało groźne oraz zasugerowały użycie zagłuszania albo dronów-przechwytujących. Celem byłoby ich zneutralizowanie bez ujawniania pełnego wachlarza środków i bez marnowania drogich pocisków.
Gdy pojawi się druga fala, system wykryje inne profile lotu i prawdopodobnie wyższy poziom zagrożenia. Operatorzy mogliby wtedy użyć lasera przeciw bliższym celom, a pociski Mistral 3 zachować na amunicję krążącą zmierzającą w stronę zasobów o wysokiej wartości. Jednocześnie wszystkie dane śledzenia mogłyby zostać przekazane do warstw obrony powietrznej o większym zasięgu - takich jak baterie VL MICA lub CAMM‑ER w rejonie.
Wyjaśnienie kluczowych pojęć i ryzyk
Kilka terminów często używanych w tej dziedzinie bywa mylących. Amunicja krążąca to hybryda drona i pocisku: krąży nad obszarem, czekając na cel, po czym nurkuje i detonuje. Rój oznacza grupę dronów lecących razem, czasem z wykorzystaniem prostych algorytmów koordynacji, by przeciążyć obronę samą liczbą obiektów.
Systemy C‑UAS, takie jak SKY WARDEN, niosą też własne wyzwania. Zagłuszacze mogą zakłócać łączność cywilną lub GPS, jeśli używa się ich nieostrożnie. Lasery wymagają ścisłych zasad bezpieczeństwa, aby chronić personel i statki powietrzne w pobliżu. Pociski są skuteczne, ale drogie - dlatego dowódcy muszą oceniać, kiedy cel uzasadnia koszt.
Istnieje również technologiczny wyścig zbrojeń. Wraz z poprawą obrony atakujący testują drony o większej autonomii, utwardzonej nawigacji lub „cichszych” profilach. Otwarte architektury, które mogą przyjmować nowe czujniki i algorytmy, stają się zabezpieczeniem na wypadek tej ciągłej ewolucji.
Dla państw Bliskiego Wschodu atrakcyjność SKY WARDEN polega na połączeniu wszystkich tych elementów w jeden, elastyczny system. Zamiast kupować osobno zagłuszacz w tym roku, a osobno baterię pocisków w następnym, otrzymują ramy, które mogą rosnąć wraz z zagrożeniem i z własnymi zmianami doktrynalnymi.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz