Według wielu źródeł bezpieczeństwa irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) kontynuuje prace nad niekonwencjonalnymi głowicami - w tym ładunkami chemicznymi i biologicznymi - przeznaczonymi dla rosnącej floty rakiet balistycznych. Jeśli te informacje się potwierdzą, taka zmiana mogłaby wstrząsnąć regionalną równowagą sił i postawić trudne pytania przed reżimami nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia, które już teraz znajdują się pod presją.
Doniesienia o nowej fazie irańskiego programu rakietowego
Najnowsze twierdzenia koncentrują się na Siłach Powietrzno-Kosmicznych IRGC - formacji nadzorującej irański arsenał rakietowy. Źródła cytowane przez Iran International twierdzą, że inżynierowie i planiści wojskowi dostosowują istniejące balistyczne systemy na paliwo stałe tak, by przenosiły głowice niekonwencjonalne zamiast standardowych ładunków wysokoenergetycznych.
Zgłaszana aktywność ma zbiegać się w czasie z nietypowymi przemieszczeniami mobilnych wyrzutni rakietowych oraz jednostek wsparcia w kierunku wschodnich regionów Iranu. Analitycy postrzegają to przegrupowanie jako oznakę podwyższonej gotowości, w warunkach obaw w Teheranie przed możliwymi przyszłymi uderzeniami Izraela lub Stanów Zjednoczonych na irańską infrastrukturę.
Urzędnicy i analitycy twierdzą, że prace nad niekonwencjonalnymi głowicami wydają się przyspieszać w ostatnich miesiącach, co sugeruje przejście od planowania teoretycznego do rozwoju praktycznego.
Według tych samych doniesień zachodnie agencje wywiadowcze odnotowały nieregularne sygnały telemetryczne i wzorce logistyczne wokół jednostek rakietowych IRGC. Te dane, choć nie są rozstrzygające, pasują do przygotowań do testowania różnych konfiguracji głowic oraz do modernizacji łączy dowodzenia i kontroli.
Jak rakieta przenosi środki chemiczne lub biologiczne
Przekształcenie konwencjonalnej rakiety w system przenoszenia środków chemicznych lub biologicznych nie polega jedynie na podmianie ładunku. Wymaga to dopasowanych konstrukcji głowic, specjalistycznego magazynowania oraz precyzyjnego zgrywania czasowego.
Ładunki chemiczne: rozproszenie, nie wybuch
W przypadku głowic chemicznych inżynierowie prawdopodobnie odchodziliby od efektu wybuchu lub odłamkowego na rzecz rozproszenia. Oznacza to m.in.:
- szczelne pojemniki zawierające środki duszące lub parzące
- mechanizmy rozszczelnienia pojemników na określonej wysokości
- systemy wytwarzające drobny aerozol zdolny do rozprzestrzenienia na dużym obszarze
Szczególnie dobrze do takiego sposobu przenoszenia nadają się środki trwałe - takie, które zanieczyszczają teren lub infrastrukturę przez dłuższy czas. Mogą one uniemożliwiać dostęp do baz wojskowych, portów czy lotnisk na długo po początkowym uderzeniu.
Ładunki biologiczne: techniczna i etyczna czerwona linia
Środki biologiczne wymagają jeszcze bardziej zaawansowanej inżynierii. Ładunek musi przetrwać ekstremalne warunki startu, lotu i powrotu w atmosferę bez utraty aktywności.
Eksperci wskazują, że wiąże się to z:
- pojemnikami z kontrolą temperatury chroniącymi wrażliwe czynniki
- izolacją przed wibracjami i wysokimi przeciążeniami
- systemem rozpraszania, który uwalnia cząstki na tyle delikatnie, by zachować ich żywotność
Przenoszone przez pociski balistyczne głowice biologiczne należą do najbardziej wrażliwych technologii współczesnej wojny, łącząc daleki zasięg rażenia ze skutkami trudnymi do przypisania.
Każda próba niezawodnego dostarczania żywych organizmów za pomocą pocisku balistycznego byłaby sygnałem celowego, zaawansowanego wysiłku - znacznie wykraczającego poza proste użycie toksycznych chemikaliów na polu walki.
Jakie rakiety Iran mógłby dostosować
Iran posiada już największy i najbardziej zróżnicowany arsenał rakiet balistycznych na Bliskim Wschodzie. Wiele z tych systemów wykorzystuje paliwo stałe i jest mobilnych drogowo, co czyni je odpornymi i szybkimi do odpalenia.
| Rodzina rakiet | Przybliżony zasięg | Kluczowe cechy |
|---|---|---|
| Fateh-110 | Do ok. 300 km | Krótkiego zasięgu, paliwo stałe, szeroko rozmieszczona |
| Zolfaghar | Do ok. 700 km | Większy udźwig, historia użycia w uderzeniach regionalnych |
| Dezful / Kheibar Shekan | Kilkaset km | Lepsza celność, manewrujące pojazdy powrotu w atmosferę |
| Shahab-3 / Ghadr / Emad | Ponad 1 000 km | Średniego zasięgu, zdolne dosięgnąć celów głęboko w regionie |
Analitycy często wskazują rodzinę Zolfaghar jako prawdopodobnego kandydata do integracji niekonwencjonalnej ze względu na udźwig, konstrukcję na paliwo stałe oraz istniejący dorobek operacyjny. Systemy o większym zasięgu, takie jak Shahab-3 i jego pochodne, mogłyby teoretycznie przenieść uderzenie chemiczne lub biologiczne daleko poza bezpośrednie sąsiedztwo Iranu.
Gdyby niekonwencjonalne głowice zamontowano na rakietach średniego zasięgu, całe połacie Bliskiego Wschodu znalazłyby się w zasięgu, zmuszając rządy do natychmiastowej rewizji postaw obronnych.
Dowodzenie, kontrola i ryzyko polityczne
Te same doniesienia mówią, że Siły Powietrzno-Kosmiczne IRGC pracują również nad zmodernizowanymi sieciami dowodzenia i kontroli dla tych rakiet. Obejmuje to bezpieczne kanały łączności, scentralizowane protokoły autoryzacji oraz bardziej niezawodne procedury odpalenia.
Rakiety przenoszące środki chemiczne lub biologiczne podnoszą stawkę polityczną i prawną do skrajnie wysokiego poziomu. Każde nieudane odpalenie, nieautoryzowany start lub wypadek mógłby wywołać dewastujące konsekwencje. Solidne mechanizmy kontroli są więc równie krytyczne jak sama technologia.
Według relacji irańscy decydenci nie traktują tych głowic jako substytutu konwencjonalnych rakiet. Zamiast tego przedstawia się je jako środek „ostatniej instancji” - odstraszanie mające podnieść koszt każdego ataku na irańskie terytorium, zwłaszcza uderzeń postrzeganych jako egzystencjalne zagrożenie dla reżimu.
Napięcie z publiczną narracją Iranu
Domniemany program nie pasuje do wieloletnich deklaracji Iranu o moralnym sprzeciwie wobec broni chemicznej. Teheran wielokrotnie podkreśla swoje doświadczenia jako ofiary irackich ataków chemicznych w latach 80., w szczególności bombardowania gazem musztardowym miasta Sardaszt w 1987 r., udokumentowanego przez międzynarodowe instytucje monitorujące.
Iran podpisał międzynarodowe konwencje zakazujące broni chemicznej, a irańscy urzędnicy regularnie podkreślają te zobowiązania na forach dyplomatycznych. Nowe twierdzenia sugerują, że przynajmniej część frakcji w IRGC zaczyna stawiać przetrwanie strategiczne ponad troskę o reputację lub zobowiązania traktatowe.
Dla części irańskich elit bezpieczeństwa dawne cierpienie zdaje się ustępować twardej kalkulacji dotyczącej przetrwania reżimu i możliwości przymusu.
Konsekwencje regionalne i globalne
Potwierdzenie, że Iran uzbraja swoje rakiety w głowice chemiczne lub biologiczne, wywołałoby wstrząs w stolicach regionu. Planiści wojskowi w Izraelu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i poza nimi musieliby zrewidować założenia dotyczące progów eskalacji i obrony cywilnej.
Prawdopodobne reakcje obejmowałyby:
- zintensyfikowane rozmieszczenie obrony przeciwrakietowej i systemów wczesnego ostrzegania
- rozszerzone sankcje wymierzone w irański przemysł rakietowy i sektory podwójnego zastosowania
- tajne lub jawne operacje przeciwko ośrodkom produkcji oraz węzłom dowodzenia
- nowe wysiłki dyplomatyczne w celu izolowania Teheranu na forach międzynarodowych
Obecność głowic chemicznych lub biologicznych w jakimkolwiek kryzysie skraca czas na podejmowanie decyzji. Przywódcy mogą obawiać się momentu „użyj albo strać”, w którym ryzyko zwłoki przewyższa konsekwencje działania wyprzedzającego. Taka dynamika zwiększa możliwość nagłego konfliktu na dużą skalę, wywołanego błędnym odczytaniem intencji przeciwnika.
Definicje i scenariusze, które mają znaczenie
Duża część debaty zależy od tego, co specjaliści nazywają bronią „niekonwencjonalną”. W tym ujęciu termin obejmuje środki chemiczne, które trują lub parzą, oraz środki biologiczne, takie jak bakterie, wirusy lub toksyny. Różnią się one od broni jądrowej, która opiera się na materiale rozszczepialnym i wywołuje ogromną falę uderzeniową oraz promieniowanie.
Jeden ze scenariuszy często omawianych w kręgach bezpieczeństwa zakłada chemiczny atak rakietowy na miasto nadmorskie. Nawet pojedyncza głowica rozpraszająca środek duszący nad ruchliwym portem mogłaby sparaliżować handel morski, przeciążyć służby ratunkowe i wymusić masowe ewakuacje. Szok gospodarczy rozszedłby się daleko poza bezpośrednią strefę rażenia.
Jeszcze bardziej niepokojący scenariusz dotyczy czynnika, który inkubuje się po cichu przez kilka dni, zanim pojawią się objawy. Uderzenie rakietowe mogłoby początkowo wydawać się ograniczone, by dopiero po dniach szpitale zaczęły zapełniać się pacjentami. Ustalenie źródła, ograniczenie rozprzestrzeniania i opanowanie paniki społecznej nadwyrężyłyby każdy system ochrony zdrowia.
Ryzyka te rodzą też pytania o przygotowanie. Ćwiczenia obrony cywilnej, syreny wczesnego ostrzegania, środki ochronne dla ratowników oraz plany dekontaminacji przestają wyglądać na czysto teoretyczne, gdy w rozmowie pojawiają się niekonwencjonalne głowice rakietowe. Dla wielu rządów regionu takie zdolności pozostają co najwyżej fragmentaryczne.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz