The Belgian army is quietly reshaping the way its soldiers operate, embracing a French-designed digital combat system that promises faster decisions, tighter coordination and deeper integration with allies.
Od francuskiego programu do belgijskiego priorytetu
Belgia formalnie dołączyła do francuskiego programu SCORPION w 2018 roku w ramach strategicznego partnerstwa CaMo (Motorised Capability). Porozumienie wykraczało daleko poza zwykły zakup nowych pojazdów opancerzonych. Zostało zaprojektowane tak, aby francuskie i belgijskie średnie jednostki pancerne były na tyle kompatybilne, by można je było wzajemnie włączać do swoich struktur.
W ramach CaMo Belgia zamówiła 382 wielozadaniowe wozy opancerzone Griffon oraz 60 wozów rozpoznawczo-bojowych Jaguar. Obie rodziny stanowią trzon francuskiej modernizacji wojsk lądowych, ale sprzęt to tylko część historii.
Prawdziwym spoiwem jest cyfryzacja. SCORPION opiera się na SICS (Système d’Information du Combat SCORPION) - systemie informacji bojowej, który łączy pojazdy, plutony i stanowiska dowodzenia w czasie rzeczywistym. Ta warstwa oprogramowania zamienia rozproszone pododdziały w jedną, stale aktualizowaną sieć taktyczną.
Aby belgijskie i francuskie siły mogły działać jako jedna, wzajemnie wymienna formacja, muszą myśleć, widzieć i reagować poprzez ten sam system cyfrowy.
Wymóg ten popchnął Belgię do dużej ofensywy szkoleniowej - i do zmiany językowej.
Francuskojęzyczny system spotyka wielojęzyczną armię
Belgijskie wojska lądowe nie są jednojęzyczne. Około 60% belgijskich żołnierzy nie mówi po francusku, co komplikowało wczesne użycie SICS, który początkowo był dostępny wyłącznie po francusku.
Wyżsi belgijscy dowódcy od dawna podkreślali, że ich oficerowie są zazwyczaj dwujęzyczni, a mieszane jednostki francusko-belgijskie już dobrze funkcjonują. Podczas wspólnych ćwiczeń nie jest niczym niezwykłym, że belgijski porucznik służy pod dowództwem francuskiego kapitana. Jednak taki nieformalny „pomost” nie wystarcza, gdy złożony system informacyjny znajduje się w centrum podejmowania decyzji bojowych.
Dla użytkowników na co dzień menu, alerty i symbole taktyczne muszą być intuicyjne i natychmiast rozpoznawalne. To oznacza, że język ma znaczenie. Belgijscy urzędnicy argumentowali też za użyciem angielskiego, wskazując, że pozostaje on głównym językiem roboczym wśród europejskich partnerów i sojuszników NATO.
SICS dostępny teraz po angielsku
Punkt zwrotny właśnie nastąpił. Eviden, spółka zależna Atos rozwijająca SICS, potwierdziła, że system jest dostępny w języku angielskim - nie tylko dla Francji i Belgii, lecz także dla potencjalnych użytkowników międzynarodowych.
SICS został dostosowany do działania w języku angielskim, co ułatwia wdrażanie wśród żołnierzy niefrancuskojęzycznych i zwiększa jego atrakcyjność w operacjach wielonarodowych.
Ta aktualizacja językowa usuwa praktyczną barierę dla wielu belgijskich żołnierzy i wspiera szerszy trend NATO w kierunku anglojęzycznych systemów dowodzenia.
Krajowe ośrodki szkoleniowe otwierają się w Belgii
Sam język nie buduje kompetencji cyfrowych. Belgia przystąpiła do tworzenia własnej infrastruktury szkoleniowej, aby nie polegać na zagranicznych kursach za każdym razem, gdy jednostka rotuje lub do służby dołączają nowi żołnierze.
Dyrekcja Generalna ds. Zasobów Materiałowych (DGMR) wybrała firmę Eviden do zaprojektowania i wdrożenia platform szkoleniowych SICS, integracji radiostacji Thales używanych wraz z systemem oraz przeprowadzenia początkowych kursów dla głównych instruktorów. Założenie jest proste: wyszkolić szkolących, a potem przekazać im prowadzenie.
Na początku 2026 roku w Belgii działają trzy dedykowane platformy szkoleniowe SICS:
- Bourg-Léopold (Leopoldsburg) - szkolenie na poziomie taktycznym na zweryfikowanym wyposażeniu identycznym z tym montowanym w pojazdach SCORPION.
- Marche-en-Famenne - podobne szkolenie praktyczne, skoncentrowane na użyciu systemu na poziomie pododdziału.
- Peutie - wyspecjalizowany ośrodek dla personelu łączności oraz systemów informatycznych i informacyjnych.
W Bourg-Léopold i Marche-en-Famenne żołnierze ćwiczą na konfiguracjach sprzętowo-programowych odzwierciedlających pojazdy Griffon i Jaguar, których będą używać w terenie. Ekrany dotykowe, radiostacje i wersje oprogramowania odpowiadają zestawom liniowym, zmniejszając różnicę między salą szkoleniową a polem walki.
Peutie obsługuje inną grupę: specjalistów łączności i IT, którzy utrzymują sieci, konfigurują systemy i rozwiązują problemy z łącznością. Ich rola jest kluczowa. Siły silnie usieciowione działają tylko wtedy, gdy kręgosłup komunikacyjny wytrzymuje stres.
„Armia wzbogacona informacją”
Wysocy rangą przedstawiciele DGMR przedstawiają to jako coś więcej niż modernizację techniczną. Opisują przesunięcie w stronę armii „wzbogaconej informacją”, w której każda jednostka wykorzystuje dane do zwiększenia świadomości sytuacyjnej, przyspieszenia koordynacji i ograniczenia ryzyka.
We współczesnych konfliktach strona, która szybko udostępnia dokładne informacje i spójnie na nich działa, często zyskuje decydującą przewagę.
SICS wspiera to podejście, dostarczając dowódcom „żywą” mapę taktyczną, pokazującą pozycje własnych wojsk, znane lokalizacje przeciwnika, zgłaszane zagrożenia i rozkazy. Wiadomości oraz aktualizacje celów przemieszczają się w sieci w sekundy, nie minuty.
Co SICS zmienia na polu walki
Na pierwszy rzut oka SICS wygląda jak kolejne narzędzie mapowe na wzmocnionym tablecie. W istocie łączy oprogramowanie dowodzenia i kierowania, fuzję danych oraz zarządzanie łącznością w jednym interfejsie.
Dla dowódcy belgijskiego plutonu system może oznaczać:
| Funkcja | Praktyczny efekt w terenie |
|---|---|
| Śledzenie własnych wojsk (blue-force tracking) | Natychmiastowy podgląd własnych zespołów, ograniczenie ryzyka ognia bratobójczego i dezorientacji. |
| Wspólne raportowanie zagrożeń | Meldunek kontaktowy jednego patrolu pojawia się na mapach wszystkich, zwiększając świadomość w czasie rzeczywistym. |
| Rozkazy cyfrowe | Aktualizacje zadań przychodzą jako czytelne, ustrukturyzowane wiadomości zamiast zniekształconych wywołań radiowych. |
| Zintegrowane radiostacje | System wybiera najlepszą dostępną ścieżkę łączności, utrzymując połączenia pod presją. |
| Dane po działaniach (after-action) | Zapisane trasy i zdarzenia pomagają analizować taktykę i korygować błędy. |
W ramach wspólnych rozmieszczeń francusko-belgijskich korzyści rosną. Francuski dowódca kompanii może widzieć belgijskie pojazdy na tej samej cyfrowej mapie - i odwrotnie. Wnioski o wsparcie ogniowe oraz zmiany tras mogą przechodzić przez SICS bez opóźnień tłumaczeniowych czy niedopasowanych formatów.
SCORPION, CaMo i ambicje NATO
Francja zaprojektowała SCORPION przede wszystkim dla własnych wojsk lądowych, ale wielokrotnie przekonywała, że jej model walki współdziałającej pasuje do szerszych europejskich ambicji. Partnerstwo CaMo Belgii jest najczytelniejszym testem tej tezy.
Jeśli belgijskie jednostki będą mogły bezproblemowo integrować się z francuskimi brygadami i obsługiwać te same pojazdy z tym samym cyfrowym „kręgosłupem”, model może zainteresować inne kraje szukające gotowej interoperacyjności zamiast szytych na miarę systemów narodowych.
Przejście na język angielski jest wyraźnym ukłonem w stronę tej możliwości. Zbliża SICS do praktyk NATO i ułatwia skalowanie wspólnych szkoleń z innymi sojusznikami. Z czasem może to wpłynąć na sposób działania wielonarodowych grup bojowych na wschodniej flance NATO, gdzie szybka wymiana danych między kontyngentami różnych państw jest dziś traktowana jako wymóg podstawowy.
Szanse i ryzyka dla belgijskich sił
Dla Belgii przyjęcie SICS i pojazdów SCORPION oznacza zarówno konkretne korzyści, jak i nowe podatności.
Po stronie plusów wojska zyskują lepszą świadomość sytuacyjną, precyzyjniejszą koordynację oraz wspólny obraz sytuacji operacyjnej z kluczowymi sojusznikami. Platformy szkoleniowe na terenie kraju sprawiają, że wiedza nie pozostaje w rękach kilku specjalistów, lecz rozprzestrzenia się wśród jednostek i kolejnych roczników żołnierzy.
Jednocześnie głębsza cyfryzacja poszerza „powierzchnię ataku”. Awaria węzła, błędnie skonfigurowana sieć lub włamanie cybernetyczne mogą mieć skutki daleko wykraczające poza jeden pojazd. Belgijskie pododdziały łączności muszą więc traktować odporność i cyberbezpieczeństwo jako priorytety operacyjne, a nie zaplecze techniczne.
Jest też czynnik ludzki. Tablet może kusić dowódców do mikrozarządzania z dystansu: śledzenia każdej ikony na ekranie i wydawania ciągłych instrukcji. Belgijska doktryna będzie musiała równoważyć głód informacji z zaufaniem do podwładnych oraz zasadami dowodzenia przez cele (mission command).
Jak szkolenie kształtuje realne działania
Nowe ośrodki szkoleniowe oferują więcej niż zajęcia techniczne. Zapewniają realistyczne scenariusze, które pozwalają żołnierzom testować system pod presją.
W jednym typowym ćwiczeniu kompania zmechanizowana otrzymuje fragmentaryczny obraz wywiadowczy o możliwej zasadzce na trasie. Kilka patroli wysyła raporty przez SICS: podejrzane pojazdy, nietypowe rozmowy radiowe, możliwe improwizowane ładunki wybuchowe. Gdy meldunki się kumulują, mapa cyfrowa zaczyna pokazywać wzorce. Dowódcy mogą zmieniać trasy kolumn, koordynować saperów i wzywać drony rozpoznawcze - wszystko w oparciu o wspólny obraz sytuacji.
W innym scenariuszu mieszana francusko-belgijska grupa zadaniowa ćwiczy działania w terenie zurbanizowanym. Francuskie Griffony i belgijskie Griffony działają ramię w ramię, a załogi odczytują te same ikony, otrzymują ustandaryzowane rozkazy i dzielą te same aktualizacje sytuacji na polu walki przez SICS. Językiem interfejsu jest angielski, ale każda załoga komunikuje się wewnętrznie w swoim języku narodowym.
Takie próby budują pewność, że jeśli rzeczywisty kryzys uderzy na peryferiach Europy, belgijskie wojska będą mogły „podłączyć się” do sojuszniczych struktur bez długiej fazy dostosowania.
Kluczowe pojęcia stojące za cyfrową zmianą
Za znaczną częścią obecnych inwestycji stoją dwie idee: „walka współdziałająca” (collaborative combat) i „przewaga informacyjna” (information superiority).
Walka współdziałająca odnosi się do sposobu, w jaki różne platformy - wozy piechoty, czołgi, drony, artyleria, saperzy - współdzielą dane, tak aby działanie jednego elementu natychmiast przynosiło korzyści pozostałym. Wóz rozpoznawczy wykrywający pozycję przeciwnika nie tylko melduje ją przez radio; oznacza lokalizację cyfrowo, aby artyleria i pobliska piechota widziały ją od razu.
Przewaga informacyjna nie oznacza wyłącznie posiadania większej ilości danych. Oznacza szybsze przetwarzanie tego, co istotne, czytelną prezentację i działanie zanim przeciwnik zdąży zareagować. Systemy takie jak SICS mają skracać ten cykl - od wykrycia, przez decyzję, po działanie.
Nowe platformy szkoleniowe Belgii oraz stopniowe wdrażanie SICS w języku angielskim pokazują, jak armia średniej wielkości może zmierzać w tym kierunku bez tworzenia od zera własnego, szytego na miarę systemu. Prawdziwy test nadejdzie wtedy, gdy te narzędzia cyfrowe zostaną użyte na szeroką skalę, pod presją i w mieszanych formacjach z sojusznikami, którzy dziś oczekują szybkości, klarowności i wspólnej świadomości sytuacyjnej jako standardu na nowoczesnym polu walki.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz