Far od pustyń Półwyspu Arabskiego nowy saudyjski okręt wojenny wślizgnął się na lodowate wody jeziora Michigan, łącząc amerykańskie stocznie, europejskie firmy zbrojeniowe oraz długoterminowy plan Rijadu na wzmocnienie obrony morskiej.
Pierwszy saudyjski MMSC wreszcie trafia na wodę
Pierwszy z nowych okrętów nowej generacji typu Multi-Mission Surface Combatant (MMSC) Arabii Saudyjskiej, HMS Saud (820), został zwodowany w stoczni Fincantieri Marinette Marine w Marinette w stanie Wisconsin.
Wodowanie nastąpiło po ceremonii poświęcenia, która odbyła się 13 grudnia; w drugiej połowie października okręt przeniesiono z zadaszonej hali budowy na nabrzeże. Zdjęcia wykonane przez lokalnych obserwatorów ruchu okrętowego pokazują jednostkę po raz pierwszy na wodzie 20 grudnia 2025 r.
Wodowanie HMS Saud oznacza debiut nowej klasy saudyjskich okrętów wojennych, mającej przez dekady stanowić trzon wschodniej floty królestwa.
HMS Saud jest pierwszym z czterech okrętów zamówionych w ramach saudyjskiego Projektu Tuwaiq - kluczowego elementu programu Saudi Naval Expansion Program II, ukierunkowanego na wzmocnienie Królewskich Saudyjskich Sił Morskich (RSNF) w Zatoce Perskiej i na Morzu Arabskim.
Okręt zbudowany w Wisconsin dla Zatoki
Choć docelowo jednostka będzie pływać pod saudyjską banderą w Zatoce, jej budowa jest głęboko zakorzeniona w decyzjach przemysłowych i politycznych USA.
MMSC to silnie uzbrojony wariant amerykańskiego Littoral Combat Ship (LCS) typu Freedom, dostosowany do saudyjskich wymagań i sprzedany w ramach umowy Foreign Military Sales (FMS) podpisanej w maju 2017 r.
Lockheed Martin kieruje programem jako główny wykonawca, Gibbs & Cox odpowiada za projekt okrętu, a Fincantieri Marinette Marine za fizyczną budowę. Umowa obejmuje także szkolenie załóg, wsparcie bazowe oraz integrację systemów dla RSNF.
Program Tuwaiq przekształca niegdyś kontrowersyjny amerykański projekt okrętu przybrzeżnego w bardziej konwencjonalny, w pełni uzbrojony okręt nawodny dopasowany do saudyjskich potrzeb.
Pierwszy okręt na nowym syncrolifcie
Wodowanie ma również znaczenie dla lokalnego przemysłu. Uważa się, że HMS Saud jest pierwszą jednostką, którą kiedykolwiek zwodowano z użyciem nowego systemu syncrolift w Marinette, zainstalowanego w ramach modernizacji pierwotnie powiązanej z anulowanym programem amerykańskich fregat typu Constellation.
Ta inwestycja pozwala dziś stoczni realizować złożone kontrakty eksportowe, w tym czterookrętowe zamówienie saudyjskie oraz potencjalne przyszłe umowy zagraniczne.
Od okrętu walki przybrzeżnej do prawdziwego wielozadaniowego okrętu bojowego
Choć saudyjskie MMSCs dzielą 118-metrową formę kadłuba i układ napędowy CODAG (diesel + turbina gazowa) z LCS typu Freedom, ich filozofia jest inna.
Koncepcja amerykańskiego LCS opierała się na modułowych pakietach zadaniowych, które można było wymieniać. Wariant saudyjski porzuca tę ideę i zamiast tego otrzymuje stały, pełnospektralny zestaw uzbrojenia i sensorów, wbudowany od początku.
Kluczowe uzbrojenie i systemy
Główne uzbrojenie MMSC łączy systemy amerykańskie, europejskie i inne, zmieniając lekko uzbrojony kadłub LCS w wiarygodny wielozadaniowy okręt zdolny zwalczać zagrożenia powietrzne, nawodne i podwodne.
- Obrona przeciwlotnicza: system Sea Ceptor firmy MBDA wykorzystujący pociski CAMM (Common Anti-air Modular Missile), pakowane po cztery w ośmiokomorowej wyrzutni pionowej Mk 41 przed nadbudówką.
- Uderzenia przeciwokrętowe: dwie poczwórne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych Boeing Harpoon, zapewniające dalekosiężną siłę rażenia.
- Uzbrojenie artyleryjskie: armata główna BAE Systems 57 mm Mk 110 do zwalczania celów nawodnych i w ograniczonym zakresie powietrznych, wspierana przez dwie zdalnie sterowane armaty Nexter Narwhal 20 mm.
- Obrona bezpośrednia: Raytheon Mk 15 Mod 31 SeaRAM do bliskiej ochrony przed pociskami i statkami powietrznymi.
- Walka elektroniczna: system ESM Rigel firmy Indra oraz wyrzutnie wabików ALEX 130 mm firmy Lockheed Martin.
Ponadto okręt otrzymuje radar kierowania ogniem Saab Ceros 200 oraz wielomodowy radar obserwacji Hensoldt TRS-4D, przekazujące dane do systemu zarządzania walką COMBATSS-21 firmy Lockheed Martin.
Arabia Saudyjska postawiła na gęstą mieszankę sensorów i uzbrojenia, czyniąc z MMSC kompaktowy, lecz silnie uzbrojony okręt eskortowy.
Zaplecze lotnicze i śmigłowce sojusznicze
MMSC zbudowano z hangarem i pokładem lotniczym do obsługi śmigłowca MH-60R Seahawk oraz bezzałogowego statku powietrznego. Arabia Saudyjska zakupiła już dziesięć śmigłowców MH-60R w ramach oddzielnego pakietu FMS i oczekuje się, że będą one rutynowo operować z nowych okrętów.
To połączenie daje RSNF zwiększony zasięg dla zwalczania okrętów podwodnych, wskazywania celów poza horyzontem oraz dozoru morskiego - poza linią widoczności własnych sensorów okrętu.
Opóźnienia, zmiany projektowe i wyzwania kadrowe
Droga do wodowania nie była łatwa. Saudyjski program MMSC jest opóźniony o lata względem pierwotnego harmonogramu uzgodnionego między Waszyngtonem a Rijadem.
Wstępne plany zakładały dostarczenie wszystkich czterech okrętów do biura programu International Small Combatants US Navy (PMS 525) do końca 2025 r., gotowych do dalszego przekazania Arabii Saudyjskiej.
Ten termin był wielokrotnie przesuwany. Zakłócenia z okresu pandemii Covid uderzyły w zasoby kadrowe w Wisconsin. Trudno było rekrutować i utrzymać wykwalifikowanych pracowników. Prace projektowe trwały dłużej, niż przewidywano, a saudyjscy decydenci wnioskowali o zmiany wraz z ewolucją środowiska zagrożeń w Zatoce.
| Czynnik | Wpływ na program |
|---|---|
| Zakłócenia związane z Covid | Przerwy w pracy stoczni i w ścieżkach szkoleniowych |
| Niedobory siły roboczej | Wolniejsze tempo budowy i mniejsza równoległość prac |
| Złożoność projektu | Dłuższy czas finalizacji silnie spersonalizowanego wariantu |
| Saudyjskie zmiany projektowe | Ponowna integracja systemów i wydłużone testy |
Wyzwania te odzwierciedlają szersze problemy wielu stoczni wojennych na świecie: starzenie się kadr, długie łańcuchy dostaw oraz rosnąco złożone wymagania klientów.
Dlaczego Projekt Tuwaiq ma znaczenie dla saudyjskiej strategii
Dla Rijadu Projekt Tuwaiq to więcej niż zakup sprzętu. Saudyjscy urzędnicy opisują go jako strategiczny krok w modernizacji RSNF i zwiększaniu zdolności kraju do ochrony szlaków morskich w rejonie infrastruktury naftowo-gazowej.
Szef sztabu RSNF, generał porucznik Mohammed Al-Ghuraibi, przedstawiał projekt jako część długofalowego wysiłku na rzecz budowy bardziej profesjonalnej i technologicznie zaawansowanej marynarki. Okręty mają zabezpieczać kluczowe trasy morskie, szczególnie w Zatoce Perskiej, Cieśninie Ormuz i północnej części Morza Arabskiego.
Koncentrując zaawansowaną obronę przeciwlotniczą, zdolności przeciwokrętowe i systemy walki elektronicznej na jednej platformie, klasa MMSC ma chronić morskie linie życia saudyjskiej gospodarki.
Cztery okręty staną się podstawowym elementem odświeżonej wschodniej floty Arabii Saudyjskiej. Prawdopodobnie będą eskortować tankowce, chronić platformy offshore oraz działać wraz z flotami sojuszniczymi w patrolach koalicyjnych i ćwiczeniach.
Co w praktyce oznacza „wielozadaniowość”
„Wielozadaniowość” brzmi jak modne hasło, ale w przypadku MMSC odnosi się do konkretnego zestawu ról.
W scenariuszu wysokiego napięcia w Zatoce MMSC mógłby:
- Śledzić i przechwytywać nadlatujące pociski przeciwokrętowe z użyciem radaru TRS-4D i pocisków przechwytujących Sea Ceptor.
- Wykorzystać pociski Harpoon do rażenia wrogich jednostek nawodnych na dużym dystansie.
- Wysłać MH-60R do poszukiwania okrętów podwodnych lub śledzenia podejrzanych jednostek poza horyzontem.
- Zastosować SeaRAM i wabiki jako ostatnią linię obrony przed atakami saturacyjnymi.
Takie warstwowe podejście ma znaczenie w regionie, gdzie w ostatnich latach drony, pociski manewrujące i szybkie jednostki uderzeniowe były wykorzystywane do zagrożenia żegludze handlowej i infrastrukturze energetycznej.
Ryzyka i korzyści dla Rijadu i Waszyngtonu
Arabia Saudyjska zakłada, że MMSC, wsparty nowoczesnym szkoleniem i logistyką, zapewni elastyczne narzędzie morskie w kryzysach - od działań niskiej intensywności na morzu po konfrontacje o wyższym progu z udziałem państw.
Istnieją ryzyka. Obsługa tak złożonych okrętów wymaga wyszkolonych załóg, solidnych systemów utrzymania i stałego finansowania. Każda luka w szkoleniu lub dostępności części zamiennych może szybko obniżyć skuteczność, zwłaszcza w trudnych warunkach Zatoki: upału, wilgotności i intensywnej eksploatacji.
Dla Stanów Zjednoczonych program służy zarówno interesom strategicznym, jak i przemysłowym. Zacieśnia więzi obronne z kluczowym partnerem w Zatoce i zapewnia pracę środkowo-zachodniej stoczni w czasie, gdy programy krajowe doświadczają anulowań i restrukturyzacji.
W przyszłości saudyjskie MMSCs mogą operować obok amerykańskich i europejskich fregat w połączonych zespołach zadaniowych, wykorzystując wspólne łącza danych i kompatybilne koncepcje użycia uzbrojenia. Taki poziom interoperacyjności zwykle wzmacnia więzi polityczne - nie tylko taktykę morską.
Gdy HMS Saud zakończy doposażanie, testy i próby przed rejsem do Zatoki, uwaga skupi się na tym, czy pozostałe trzy okręty zdołają szybciej przejść przez łańcuch produkcyjny. Osiągi pierwszej jednostki na morzu będą też uważnie obserwowane przez inne marynarki rozważające podobne, średniej wielkości okręty wielozadaniowe jako alternatywę dla większych i droższych fregat.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz