Przejdź do treści

Wielo-frontowa wojna Izraela, lasery i systemy bezzałogowe: przegląd 2025

Mężczyzna obsługujący drona za pomocą tabletu na pustyni, w tle spychacz i pojazdy wojskowe.

Rok zaczął się od płonącej Gazy i Libanu, przeszedł w otwartą konfrontację z Iranem, a zakończył się tym, że Izrael mocno stawia na lasery, pojazdy autonomiczne oraz pogłębiające się - choć politycznie obciążone - więzi z Waszyngtonem.

Presja na wielu frontach zmienia izraelskie przygotowania wojenne na 2025 rok

Na początku 2025 roku izraelskie wojsko nie koncentrowało się już na jednym teatrze działań. Gaza, Liban, Syria i Iran - bezpośrednio lub pośrednio - wymagały uwagi.

Operacje w Gazie przeciągnęły się na kolejny rok, a Izrael dążył do rozbicia siatek Hamasu ukrytych pod gęsto zabudowanymi obszarami cywilnymi. Na północnej granicy Hezbollah utrzymywał stałą presję poprzez ostrzał rakietowy, użycie pocisków oraz ogień przeciwpancerny, co wymuszało ciągłe izraelskie rozmieszczenia.

Jednocześnie ryzyko szerszego starcia z Iranem wisiało nad niemal każdą decyzją wojskową. Wspierane przez Iran milicje w Syrii i Iraku oraz wsparcie Teheranu dla Hezbollahu sprawiały, że nawet lokalne potyczki niosły regionalną stawkę.

Izrael prowadził wyczerpującą wojnę miejską w Gazie, napięty impas w Libanie oraz zaawansowaną technologicznie kampanię powietrzną przeciwko Iranowi - wszystko w ciągu jednego roku.

To przeciążenie operacyjne wpływało na harmonogramy zakupów, cykle szkoleniowe, a nawet dyplomację. Każdy duży zakup uzbrojenia był teraz rozpatrywany przez pryzmat brutalnie prostego pytania: czy pomoże w nagłym, dalekosiężnym starciu z Iranem, a jednocześnie pozwoli podtrzymać codzienne walki w Gazie i wzdłuż północnej granicy?

Autonomiczne spychacze i zrobotyzowany pancerz na linii frontu

Jedną z najbardziej uderzających cech 2025 roku było to, jak wyraźnie systemy bezzałogowe przeszły z poligonów do realnej walki.

Siły Obronne Izraela (IDF) coraz częściej przerabiały starzejące się, podatne na zniszczenie platformy na zdalnie sterowane „konie robocze”. Dwa pojazdy symbolizowały tę zmianę: transporter opancerzony M113 oraz masywny opancerzony spychacz D-9.

Przekształcanie przestarzałych pojazdów w jednorazowe roboty

M113, od dawna uznawany za przestarzały, zyskał drugie życie jako zdalnie operowany transporter. Załogi mogły pozostawać pod osłoną, podczas gdy pojazd przewoził zaopatrzenie, ewakuował rannych lub sprawdzał ulice zastawione pułapkami.

Spychacz D-9, silnie opancerzony, lecz zwykle obsadzany załogą, został przebudowany do zdalnej obsługi w wysokiego ryzyka misjach wyburzeń i oczyszczania tras wewnątrz miejskiego labiryntu Gazy.

  • M113 przeszedł od roli transportera piechoty do bezzałogowych platform logistycznych i wsparcia.
  • D-9 usuwał ładunki wybuchowe i barykady bez umieszczania operatora w kabinie.
  • Systemy wspomagane SI wskazywały podejrzane miejsca i potencjalne strefy zasadzek.

Urzędnicy obrony twierdzili, że takie konwersje zmniejszały liczbę ofiar i przyspieszały działania w gęsto zabudowanych obszarach. Krytycy ostrzegali, że oddalenie operatorów od miejsca zdarzeń grozi nadmiernym poleganiem na sensorach i algorytmach, które wciąż mogą błędnie odczytywać złożone środowiska ludzkie.

Lasery przechodzą z prezentacji PowerPoint do etapu przedwdrożeniowego

Jeśli 2024 rok był czasem obietnic, to 2025 był momentem, gdy izraelski program laserowy zbliżył się do rzeczywistości operacyjnej.

System Iron Beam, opracowany przez Rafaela jako uzupełnienie Iron Dome, przeszedł ostatnią kluczową fazę testów przed planowanym wdrożeniem. Zaprojektowany jako krótkiego zasięgu przechwytujący system „w linii widzenia”, używa wiązek laserowych o wysokiej energii do niszczenia rakiet, dronów i pocisków moździerzowych.

Lasery nie zastąpią Iron Dome, ale mają przejąć tańsze, krótszego zasięgu przechwycenia i zmniejszyć obciążenie finansowe.

Koncepcja jest prosta: stosować opłacalne „strzały” laserowe przeciw zagrożeniom niższej klasy, tak aby drogie pociski przechwytujące zachować na większe salwy i bardziej złożone cele. W praktyce technologia mierzy się z twardą fizyką.

Zasięg, pogoda i problem „czasu na celu”

Laser musi utrzymać wiązkę na celu dostatecznie długo, by przepalić jego poszycie lub kluczowe elementy. Niekorzystna pogoda - pył, dym, wilgotność, deszcz - osłabia wiązkę. To poważny problem w środowiskach takich jak Gaza czy południowy Liban, gdzie walka często wznieca kurz i dym.

Mimo to izraelscy planiści postrzegają lasery jako element warstwowej architektury obrony.

System Typ Główna rola
Iron Dome Przechwytujący system rakietowy Rakiety krótkiego zasięgu i część dronów
Iron Beam Laser wysokoenergetyczny Bardzo krótki zasięg, kosztowo efektywne przechwycenia
David’s Sling Przechwytujący system rakietowy Zagrożenia średniego zasięgu i pociski manewrujące

Ponad naziemnym Iron Beam, Elbit Systems posunął do przodu koncepcję lasera lotniczego, który teoretycznie mógłby zwalczać zagrożenia znad warstw chmur i rozszerzać strefy ochrony. Program pozostaje na wcześniejszym etapie, ale przyciągnął intensywne zainteresowanie USA.

Relacje z USA: tarcia polityczne, ścisły uścisk militarny

Zmiany w Waszyngtonie w 2025 roku unosiły się nad niemal każdą strategiczną dyskusją w Jerozolimie. Izraelscy liderzy liczyli, że nadchodząca administracja Trumpa będzie formułować mniej publicznych krytyk działań w Gazie i Syrii niż administracja Bidena.

W praktyce rok przyniósł bardziej zniuansowany obraz. USA nadal zapewniały wywiad, pomoc wojskową i polityczne wsparcie w kluczowych sprawach, jednocześnie po cichu naciskając na Izrael, by ograniczał straty uboczne w Gazie oraz unikał błędnych kalkulacji wobec Syrii i Iranu.

Tankowce KC‑46A i równanie irańskie

Jednym konkretnym symbolem tej ścisłej współpracy była decyzja Izraela o pozyskaniu dodatkowych latających tankowców Boeing KC‑46A. Maszyny te wydłużają zasięg izraelskich myśliwców o tysiące kilometrów, umożliwiając opcje uderzeń dalekiego zasięgu przeciw Iranowi lub innym odległym celom.

Flota KC‑46A stanowi fundament zdolności Izraela do prowadzenia długotrwałych operacji daleko poza granicami, nawet jeśli żaden taki atak nie jest publicznie planowany.

Zakup zbiegł się z pogłębiającą się integracją z Centralnym Dowództwem USA (CENTCOM), które koordynuje obecnie planowanie w całym regionie Bliskiego Wschodu. Wspólne ćwiczenia obejmowały zintegrowaną obronę powietrzną, precyzyjne uderzenia dalekiego zasięgu i bezpieczeństwo morskie, podkreślając, jak silnie splecione stały się struktury sił USA i Izraela.

Embarga, samowystarczalność i rekordowy eksport

Wraz z nasileniem krytyki kampanii w Gazie kilka rządów ogłosiło wstrzymanie lub ograniczenie eksportu broni do Izraela. Decyzje te bywały często symboliczne lub ograniczone w zakresie, ale uruchomiły strategiczną debatę: na ile niezależny może być w praktyce izraelski sektor obronny?

Izrael już dziś produkuje znaczną część kluczowych systemów - od dronów i amunicji precyzyjnej po radary i sieci obrony powietrznej. Gdy importuje platformy „z najwyższej półki”, takie jak korwety Sa’ar 6 czy myśliwce F‑35, zazwyczaj wyposaża je w rodzime sensory, uzbrojenie i oprogramowanie.

Prawdziwe punkty nacisku leżą w określonych kategoriach amunicji, statków powietrznych i komponentów wysokiej klasy, gdzie Izrael nadal polega na dostawcach z USA lub Europy.

Mimo politycznego oporu i rozmów o embargach izraelski eksport obronny osiągnął około 14,7 mld dolarów - rekord trzeci rok z rzędu.

Ponad połowa tych umów z lat 2024–2025 (wartościowo) dotyczyła europejskich nabywców, którzy próbowali uzupełniać zapasy po wsparciu Ukrainy i spełnianiu celów gotowości NATO. Dla izraelskich firm oznaczało to lawirowanie między dużymi zobowiązaniami eksportowymi a jednoczesnym pilnym dostarczaniem sprzętu własnym siłom zbrojnym w warunkach trwających walk.

Ograniczona wojna z Iranem w czerwcu: pokaz siły lotnictwa dalekiego zasięgu

Definiujący moment militarny 2025 roku nadszedł w czerwcu, gdy Izrael rozpoczął skoncentrowaną 12‑dniową kampanię powietrzną przeciw Iranowi po narastających konfrontacjach.

Uderzenia zaczęły się od ataków na wysokich rangą członków Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a następnie przeniosły się na infrastrukturę powiązaną z irańskimi projektami nuklearnymi i rakietowymi. Operacja miała osłabić obronę powietrzną, odizolować kluczowe bazy i wysłać czytelny sygnał o gotowości Izraela do samodzielnego działania, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Weterani wśród oficerów porównywali elementy kampanii do prewencyjnych uderzeń lotniczych z 1967 roku otwierających wojnę sześciodniową, połączonych z metodycznym „młotkowaniem” znanym z wojny w Zatoce w 1991 roku. Amunicja precyzyjnego rażenia, wojna elektroniczna i dzielenie się wywiadem w czasie rzeczywistym z USA odegrały role centralne.

Dla Izraela kampania odwracała narrację, która narosła wokół wyniszczającej wojny w Gazie, gdzie postępy wyglądały na powolne, a technologia bywała przytępiana przez tunele i niskotechnologicznych przeciwników. W starciu z państwowym przeciwnikiem dysponującym formalną obroną powietrzną izraelskie lotnictwo ponownie wyglądało na wysoce skuteczne.

Ryzyka, scenariusze i to, co może przynieść 2026 rok

Mieszanka laserów, systemów bezzałogowych i zaawansowanej siły powietrznej, która definiowała 2025 rok, rodziła też nowe pytania o eskalację i etykę.

Jeden ze scenariuszy niepokojących planistów zakłada masowy nalot dronów i ostrzał rakietowy z wielu kierunków - Gazy, Libanu, Syrii, a być może Iraku - skoordynowany z cyberatakami na izraelską sieć energetyczną. Lasery mogłyby pomóc w przechwyceniu części tańszych dronów i rakiet, ale ich ograniczenia „linii widzenia” i wrażliwość na pogodę zostałyby wystawione na próbę w tak złożonym ataku.

Inną obawą jest tempo, w jakim „pełzają” do przodu zdolności autonomiczne. Dzisiejsze zdalnie sterowane spychacze i narzędzia wsparcia celowania oparte na SI mogą ewoluować w systemy, które wybierają i rażą cele przy coraz mniejszym nadzorze człowieka. Taki kierunek przynosi korzyści operacyjne, ale także dylematy prawne i moralne, szczególnie w zatłoczonych obszarach miejskich.

Dla czytelników próbujących zrozumieć żargon kilka terminów ma znaczenie. Warstwowa obrona powietrzna oznacza nakładające się na siebie systemy chroniące przed różnymi typami zagrożeń na różnych dystansach, a nie jedną „magiczną” tarczę. Lasery wysokoenergetyczne to broń używająca skoncentrowanego światła do uszkadzania celów, ale jej efekt w świecie rzeczywistym silnie zależy od odległości, atmosfery i źródła zasilania. Tankowanie w powietrzu pozwala myśliwcom dłużej pozostawać w powietrzu i dosięgać odległych celów poprzez uzupełnianie paliwa z tankowca w locie - co jest kluczowe dla każdej hipotetycznej operacji przeciw Iranowi.

W miarę zbliżania się 2026 roku Izrael zakłada, że połączenie tych technologii - laserów, platform bezzałogowych, sensorów wspomaganych SI i zdolności uderzeń dalekiego zasięgu - może zrównoważyć obciążenia wynikające z długotrwałej konfrontacji na wielu frontach. To, czy ten zakład się utrzyma w kolejnych poważnych kryzysach, ukształtuje nie tylko bezpieczeństwo Izraela, lecz także przyszły kierunek zaawansowanej technologicznie wojny w całym regionie.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz