Przejdź do treści

Myśliwiec F/A-XX potrzebny jest do walki z przeciwnikami takimi jak Iran, a nie tylko Chiny i Rosja – twierdzi szef marynarki wojennej.

Dwa myśliwce na lotniskowcu, technik w kombinezonie obsługuje samolot przy pomocy urządzeń, w tle morze.

Najwyższy admirał marynarki ostrzega: dzisiejsze myśliwce z lotniskowców mogą jutro nie przetrwać nad Iranem

Najwyższy admirał US Navy ostrzega, że samoloty odrzutowe startujące dziś z amerykańskich lotniskowców mogą jutro mieć problem z przetrwaniem nad takimi miejscami jak Iran. Dlatego mocno naciska na nowy, stealthowy myśliwiec F/A-XX, który ma utrzymać sens lotniskowców w świecie tanich, a zarazem potężnych systemów obrony przeciwlotniczej.

Dlaczego marynarka uważa, że F/A-XX nie może czekać

Szef Operacji Morskich (CNO) adm. Daryl Caudle wykorzystał konferencję obronną w Waszyngtonie, by przedstawić jeden z dotąd najbardziej bezpośrednich argumentów za F/A-XX - planowanym przez marynarkę myśliwcem pokładowym szóstej generacji.

Admirał powiedział, że zdolność marynarki do „latania bezkarnie” przy użyciu obecnych, niestealthowych samolotów jest dziś „ulotna” - nawet przeciw mniejszym państwom i ugrupowaniom zbrojnym.

Przez dekady F/A-18E/F Super Hornet był koniem roboczym skrzydeł lotniczych lotniskowców USA. Bombardował ekstremistów na Bliskim Wschodzie, wykonywał patrole na Pacyfiku i odstraszał rywali z pokładów lotniskowców o napędzie jądrowym.

Caudle uważa jednak, że ta strefa komfortu się kurczy. Nowoczesne pociski ziemia–powietrze, czujniki podczerwieni i radary sieciocentryczne rozprzestrzeniają się szybciej i tanieją - nie tylko w Chinach i Rosji, ale też w Iranie, Korei Północnej oraz trafiają do rąk aktorów niepaństwowych.

Jak ujął to admirał: jeśli prace nad F/A-XX nie rozpoczną się „natychmiast”, marynarka zostanie z samolotami, które w chwili kolejnego kryzysu nie będą w stanie bezpiecznie przenikać przez gęstą obronę.

Myśliwiec, który początkowo utknął w zawieszeniu

F/A-XX od lat figuruje na liście życzeń US Navy jako docelowy następca zarówno Super Horneta, jak i samolotu walki elektronicznej EA-18G Growler. Koncepcja zakłada maszynę stealth o znacznie większym zasięgu, wyraźnie lepszych sensorach oraz zdolności do kierowania bezzałogowcami.

Mimo to program w ubiegłym roku osunął się w stan, który oficerowie półżartem nazywali „czyśćcem”, gdy Pentagon próbował uniknąć jednoczesnego prowadzenia dwóch konkurencyjnych projektów myśliwców szóstej generacji. Priorytet otrzymał własny program US Air Force - myśliwiec nowej generacji „F-47” - a plany marynarki spowolniły.

Decyzja wywołała sprzeciw na Kapitolu, gdzie ustawodawcy opracowują przepisy mające przywrócić poważne finansowanie F/A-XX. Uważa się, że o kontrakt konkurują Boeing i Northrop Grumman, natomiast Lockheed Martin nie jest już brany pod uwagę. Boeing jest już głównym wykonawcą programu Sił Powietrznych F-47, co rodzi pytania o to, jaką przepustowość przemysłową USA mogą jeszcze wygospodarować.

Caudle argumentował, że kraj musi umieć „jednocześnie chodzić i żuć gumę”, czyli wspierać dwa zaawansowane programy myśliwskie naraz - mimo kosztów i obciążenia przemysłu.

Co wyróżnia F/A-XX

Następny myśliwiec marynarki nie ma być prostą ewolucją Horneta. Opracowania koncepcyjne opisują samolot projektowany od podstaw jako centralny element silnie usieciowionego skrzydła lotniczego.

  • Stealth o bardzo niskiej wykrywalności, by skrócić dystanse wykrycia radarowego
  • Zwiększony promień działania, by razić cele dalej w głębi lądu
  • Zintegrowane możliwości walki elektronicznej i ataku cybernetycznego
  • Łącza danych o dużej przepustowości do naprowadzania dronów i pocisków
  • Sensory pokładowe do zadań rozpoznania i obserwacji (ISR)

Jedną z największych zmian jest planowana rola „rozgrywającego” dla Collaborative Combat Aircraft (CCA) - półautonomicznych dronów przenoszących uzbrojenie, zasobniki zakłócające lub dodatkowe sensory. Caudle podkreślił, że zdolność F/A-XX do dowodzenia i kontroli nad tymi dronami jest kluczowa dla przyszłego projektu skrzydła lotniskowcowego.

Dlaczego zasięg ma znaczenie na Pacyfiku i nie tylko

Chińskie i rosyjskie dalekosiężne pociski ziemia–powietrze już dziś zagrażają samolotom na dystansach sięgających setek mil. Studium US Air Force z ubiegłego roku prognozowało, że do 2050 r. niektóre systemy przeciwlotnicze mogą dosięgać około 1000 mil.

Taki zasięg w praktyce odpycha lotniskowce dalej od linii brzegowej - chyba że ich samoloty potrafią latać dalej, nadal niosąc użyteczny ładunek. Myśliwiec szóstej generacji o większym zasięgu i cechach stealth pozwala lotniskowcom działać poza najgłębszymi „pierścieniami zagrożenia”, a mimo to uderzać w cele lądowe, np. na Morzu Południowochińskim czy w rejonie Bałtyku.

Dlaczego Iran i Huti kształtują amerykański program myśliwski

Ostrzeżenie Caudle’a nie dotyczyło wyłącznie rywali równorzędnych. Wskazał on konkretnie na Iran oraz wspierane przez Iran siły Huti w Jemenie jako przykłady tego, jak mniejsi gracze pozyskują niebezpieczne środki obrony powietrznej.

W ciągu ostatnich dwóch lat amerykańskie i sojusznicze statki powietrzne operujące w pobliżu Jemenu były wielokrotnie atakowane pociskami i dronami Huti. Choć amerykańskie myśliwce liniowe jak dotąd uniknęły katastrofalnych strat, Huti zdołali zestrzelić około 20 dronów MQ-9 Reaper - według zestawień opartych na źródłach otwartych.

Relatywnie tanie, improwizowane środki obrony przeciwlotniczej w Jemenie potrafiły zagrozić jednymi z najbardziej zaawansowanych statków powietrznych w służbie USA.

Huti przerabiali nadwyżkowe pociski powietrze–powietrze z głowicami na podczerwień na prowizoryczne pociski ziemia–powietrze. Ponieważ takie pociski naprowadzają się na ciepło, a nie na odbicia radarowe, w dużej mierze nie poddają się wpływowi samego kształtowania stealth. Dodatkowo opierają się na pasywnym wykrywaniu, co oznacza, że nie emitują oczywistych sygnałów radarowych ostrzegających pilota, że jest śledzony.

Sam Iran od lat buduje i kopiuje mobilne systemy rakiet ziemia–powietrze, często naprowadzane mieszanką radarów i źródeł podczerwieni. Ubiegłoroczna kampania uderzeń USA na irańskie obiekty jądrowe pokazała skalę wyzwania: najcięższe cele brały na siebie bombowce stealth B-2, ale myśliwce F-22 i F-35 wciąż musiały pomóc w „rozbieraniu” węzłów irańskiej obrony powietrznej na trasie podejścia.

Zintegrowane sieci, nie odosobnione pociski

Problemem dla marynarki nie są wyłącznie same pociski, ale to, w jaki sposób czujniki i wyrzutnie są dziś sieciowane na poziomie całych regionów.

Zintegrowane systemy obrony powietrznej (IADS) umożliwiają wielu radarom, systemom poszukiwania w podczerwieni i wyrzutniom szybkie współdzielenie danych. Myśliwiec może uniknąć wykrycia przez jeden radar, by zostać zauważonym przez tracker IR, który następnie naprowadzi inny ukryty radar lub baterię rakiet.

Cecha zagrożenia Wpływ na lotnictwo pokładowe
Sieciowe radary i czujniki Utrudniają wykorzystywanie luk i martwych stref
Mobilne wyrzutnie Umożliwiają ataki z zaskoczenia ze zmiennych lokalizacji
Broń naprowadzana na podczerwień Zmniejsza ochronną przewagę wynikającą wyłącznie z kształtowania stealth
Pociski dalekiego zasięgu Wypychają lotniskowce dalej od brzegu i obciążają wymagania zasięgowe samolotów

Caudle zasugerował, że partnerstwa między Chinami, Rosją, Iranem, Koreą Północną i różnymi grupami zastępczymi przyspieszają ten trend, rozpowszechniając technologie i taktyki, które podnoszą bazowy poziom zagrożenia niemal wszędzie tam, gdzie mogą latać samoloty USA.

Co to oznacza dla Super Hornetów dziś

Super Hornet ma jeszcze przed sobą lata służby. Jest modernizowany o nowe radary, sensory i uzbrojenie. Jednak marynarka akceptuje, że płatowce zaprojektowano na inną epokę - gdy mniej przeciwników dysponowało gęstą, dalekosiężną, warstwową obroną.

Caudle wskazał na niedawne rozmieszczenia, takie jak skierowanie lotniskowcowej grupy uderzeniowej Abraham Lincoln na Bliski Wschód, gdy wzrosły napięcia z Iranem. Zachęcał, by wyobrazić sobie analogiczny scenariusz za dekadę: bardziej uzbrojony Iran z lepszymi radarami i rakietami, podczas gdy amerykańskie samoloty startujące z lotniskowca nadal opierają się na dzisiejszej konstrukcji Horneta.

Pytanie wiszące nad każdym rejsem lotniskowca brzmi, jak długo niestealthowe odrzutowce będą mogły nadal wlatywać „do centrum” przeciw państwom, które szybko uszczelniają swoją przestrzeń powietrzną.

Scenariusze: przyszły kryzys w Zatoce

Analitycy szkicują prosty scenariusz napędzający znaczną część tej pilności. W połowie lat 30. XXI wieku wybucha kryzys w regionie Zatoki. Iran dysponuje ulepszonymi, drogowymi systemami rakietowymi, większą liczbą sensorów kosmicznych lub pozahoryzontalnych oraz zaawansowanymi sieciami obserwacji IR wzdłuż wybrzeża.

Amerykański lotniskowiec wpływa na Morze Arabskie, by chronić żeglugę i uderzać w irańską infrastrukturę wojskową. Jeśli jego skrzydło lotnicze nadal składa się głównie z Super Hornetów, planiści mogą być zmuszeni trzymać okręt dalej od brzegu, co ograniczy czasy reakcji i masę przenoszonego uzbrojenia. Każdy rajd w irańską przestrzeń powietrzną wymagałby silnego wsparcia nielicznych bombowców stealth i zasobów Sił Powietrznych.

Gdyby F/A-XX był już w służbie, lotniskowiec mógłby wysyłać do przodu bardziej stealthowe myśliwce o większym zasięgu, zdolne zarządzać własnymi dronami „loyal wingman”. Te drony mogłyby zakłócać radary, atakować baterie nadbrzeżne lub działać jako wabiki, rozrywając elementy sieci obrony powietrznej i poprawiając przeżywalność załogowych odrzutowców.

Wyjaśnienie kluczowych pojęć

Stealth: odnosi się do cech konstrukcyjnych zmniejszających wykrywalność samolotu przez radar, podczerwień, dźwięk lub inne czujniki. Znaczenie mają kształtowanie, powłoki oraz staranne zarządzanie emisją ciepła. Stealth nie czyni samolotu niewidzialnym, ale opóźnia wykrycie i utrudnia zwalczanie.

Collaborative Combat Aircraft (CCA): bezzałogowe statki powietrzne zaprojektowane do działania obok załogowych odrzutowców. Mogą przenosić uzbrojenie, dodatkowe sensory lub zakłócacze. Myśliwiec taki jak F/A-XX kontrolowałby kilka CCA, kierując je do najbardziej ryzykownych stref, samemu pozostając nieco dalej.

Integrated Air Defence System (IADS): sieć łącząca radary, centra dowodzenia, pociski i działa. Zamiast działać osobno, systemy współdzielą dane śledzenia, przydzielają cele i koordynują zwalczanie, co utrudnia napastnikom przedarcie się.

Ryzyka, kompromisy i większy strategiczny zakład

Forsowanie F/A-XX niesie wyraźne ryzyka. Samolot będzie drogi. Równoległe programy z Siłami Powietrznymi obciążają bazę przemysłową w czasie presji budżetowej i niedoborów kadrowych. W przeszłości zaawansowane projekty myśliwców cierpiały na opóźnienia i przekroczenia kosztów, co ograniczało liczebność floty.

Z drugiej strony opóźnianie programu utrzymuje zależność lotniskowców od samolotów, które mogą zostać zdeklasowane, zanim zostaną wycofane. Jeśli przeciwnicy nadal będą inwestować w pociski dalekiego zasięgu i gęste IADS, USA mogą stanąć przed twardymi wyborami: zaakceptować wyższe ryzyko bojowe, odsunąć okręty dalej od obszarów spornych lub w większym stopniu polegać na bombowcach oraz myśliwcach bazowania lądowego zamiast na lotniskowcach.

Dla Caudle’a i zwolenników F/A-XX rachunek jest prosty. Lotniskowce uzasadniają wysokie koszty eksploatacji tylko wtedy, gdy ich skrzydła lotnicze potrafią przełamać nowoczesną obronę powietrzną z bezpiecznego dystansu. W ich ocenie oznacza to decyzję już teraz o stealthowym, usieciowionym myśliwcu zaprojektowanym od podstaw na epokę, w której nawet Iran - nie tylko Chiny i Rosja - może realnie kwestionować panowanie w powietrzu.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz