Czas, liczby i wojna w Ukrainie opowiadają bardziej złożoną historię.
Rosyjski przemysł obronny forsuje nową narrację: jego myśliwiec stealth Su-57 „Felon” wreszcie osiągnął dojrzałość i zmierza ku służbie na większą skalę oraz eksportowi. Za triumfalnym tonem kryje się jednak zasadnicze pytanie: czy Su‑57M1 oznacza realny skok możliwości, czy raczej starannie wyreżyserowaną kampanię komunikacyjną, mającą uspokoić zarówno Moskwę, jak i zagranicznych klientów.
Nagła widoczność wcześniej „niewidzialnego” myśliwca
Przez lata Su-57 istniał głównie jako plotka z numerami bocznymi. Samolot pojawiał się na rozmazanych zdjęciach, obrazach satelitarnych i krótkich nagraniach, ale niemal nigdy podczas oficjalnych ceremonii przekazania. Ten schemat pękł 9 lutego 2026 roku.
Tego dnia rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne (WKS) otrzymały nową partię Su-57, co ogłosił państwowy konglomerat Rostec oraz jego lotnicze ramię UAC (OAK). Rosyjski przekaz podkreślał, że wszystkie maszyny przeszły wymagane testy naziemne i w locie oraz są „gotowe do użycia operacyjnego”.
Partia Su-57 z 2026 r. jest pierwszą, którą pokazano jako jednoznaczne, publiczne przekazanie, a nie ledwo zauważalny, skąpo potwierdzany napływ kolejnych płatowców.
To publiczne przyspieszenie kontrastuje z rokiem 2025, gdy oficjalna komunikacja dotycząca Felona była uderzająco dyskretna. Pod koniec tamtego roku źródła otwarte sugerowały, że łącznie istnieje tylko około dwudziestu płatowców Su-57. Kilka pojawiało się na zdjęciach w zakładach produkcyjnych lub na lotniskach testowych, ale bez jasnego potwierdzenia, że formalnie przekazano je jednostkom liniowym.
Równocześnie Moskwa znacznie agresywniej promowała inne, starsze myśliwce. W 2025 r. rosyjskie komunikaty akcentowały udokumentowane partie samolotów uderzeniowych Su‑34 oraz myśliwców przewagi powietrznej Su‑35S, wraz z ceremoniami odbioru i entuzjastycznymi deklaracjami o usprawnieniach bojowych.
Przed 2026: myśliwiec piątej generacji w tempie czwartej
Tempo produkcji mówi samo za siebie. Według publicznych szacunków skumulowana produkcja Su-57 do końca 2025 r. utknęła na poziomie około dwudziestu egzemplarzy. To znikoma liczba jak na program ujawniony ponad dekadę wcześniej i reklamowany jako rosyjska odpowiedź na amerykańskie F‑22 i F‑35.
W 2024 r. do WKS miało trafić około siedmiu Su‑57, rozłożonych na sześć małych fal dostaw. Rozdrobniony wzorzec sugerował kruchą bazę przemysłową zmagającą się z częściami, finansowaniem lub problemami kontroli jakości. Wiosną 2025 r. obserwatorzy dostrzegli na zdjęciach dwa zupełnie nowe Su-57, ale nie pojawiło się oficjalne potwierdzenie, że wojsko przyjęło je jako zasoby gotowe bojowo.
Kilka samolotów widocznych na zdjęciach z lat 2024–2025 wygląda na „utknięte” w próbach, a nie w pełni wchłonięte przez eskadry liniowe.
Dla porównania, liczby dotyczące konstrukcji starszych wyglądały bardziej standardowo. Tylko w 2025 r. Rosja najpewniej otrzymała około trzydziestu nowych samolotów bojowych starszych typów: mniej więcej czternaście Su‑34 i dwanaście Su‑35S, z udokumentowanymi partiami dostaw i publicznymi komunikatami o testach oraz odbiorach. Priorytety były czytelne: platformy czwartej generacji utrzymywały lotnictwo w działaniach nad Ukrainą, podczas gdy „okręt flagowy” stealth poruszał się w ślimaczym tempie.
Co na papierze odróżnia Su‑57M1
Fala dostaw z 2026 r. jest sprzedawana jako początek nowej fazy. Rosyjski przemysł opisuje najnowsze Felony jako wyposażone w:
- „nowy kompleks uzbrojenia”, sugerujący zmienione uzbrojenie wewnętrzne i zewnętrzne
- zmodernizowane systemy pokładowe oraz zmiany strukturalne płatowca
- nowy silnik, od dawna uznawany za brakujący element pełnych osiągów „piątej generacji”
- nowy hełmowy system celowniczy
- wsparcie pilota oparte na sztucznej inteligencji
Zakład w Komsomolsku nad Amurem, gdzie buduje się Su‑57, miał rzekomo wzmocnić linie produkcyjne i dążyć do wdrożenia standardu Su‑57M1 do końca 2026 r. Rosyjski przekaz łączy to z przyszłym impulsem eksportowym i wspomina nawet o podpisanym kontrakcie z Algierią, obok szkolenia algierskiego personelu. Nie ujawniono jednak szczegółowego harmonogramu, liczb ani konfiguracji.
Modernizacja możliwości czy ćwiczenie z rebrandingu?
Na papierze te ulepszenia pasują do tego, co Rosja od dawna obiecywała: myśliwiec stealth zdolny przenosić zaawansowane uzbrojenie powietrze–powietrze i powietrze–ziemia, wspierany przez mocną awionikę i fuzję sensorów. Nowy silnik jest szczególnie wrażliwym elementem; wcześniejsze Su‑57 latały z przejściowymi jednostkami napędowymi, które ograniczały osiągi i dawały krytykom argumenty do kwestionowania etykiety „piątej generacji”.
Jednak skąpe dowody tworzą niepewność. Wsparcie AI dla pilota może oznaczać wszystko: od prostych pomocy decyzyjnych po zaawansowane priorytetyzowanie zagrożeń i półautonomiczny lot. Bez niezależnych danych z testów trudno ocenić, czy Su‑57M1 to rzeczywisty skok generacyjny, czy zestaw drobnych poprawek zapakowanych w nową nazwę.
Oznaczenie Su‑57M1 może wyznaczać duży krok techniczny albo po prostu linię narysowaną z powodów politycznych, budżetowych i eksportowych.
Presja przemysłowa, sankcje i pilność czasu wojny
Zmiany tonu wokół Su‑57 nie da się oddzielić od wojny w Ukrainie i zachodnich sankcji. Rosja musi pokazać, że jej baza technologii wysokiego poziomu przetrwała presję dotyczącą mikroelektroniki, silników i precyzyjnej produkcji. Widoczny strumień Felonów opuszczających Komsomolsk nad Amurem sygnalizuje odporność krajowej opinii publicznej i potencjalnym klientom.
Jednocześnie WKS mierzą się z ubytkiem w istniejących flotach. Straty Su‑34 i Su‑35 w Ukrainie zostały udokumentowane. Choć te samoloty pozostają „końmi roboczymi” rosyjskiej kampanii powietrznej, planiści obronni w Moskwie potrzebują odpowiedzi długoterminowej. Gdyby program Su‑57 załamał się całkowicie, luka względem zachodnich sił powietrznych gwałtownie by wzrosła w latach 30. XXI wieku.
Ambicje eksportowe i czynnik algierski
Potwierdzenie przez Rostec kontraktu na Su‑57 dla Algierii ma znaczenie wykraczające poza surowe liczby. Algieria od dawna eksploatuje rosyjskie samoloty i bywała wskazywana jako potencjalny pierwszy zagraniczny użytkownik Felona. Dla Moskwy nawet skromne zamówienie pomaga międzynarodowo uwiarygodnić program i przynosi twardą walutę.
| Aspekt | Przekaz krajowy | Przekaz eksportowy |
|---|---|---|
| Nowa partia Su‑57 | Program jest na właściwej ścieżce mimo wojny | Samolot jest dojrzały na większe zamówienia |
| Standard Su‑57M1 | Najnowocześniejsza technologia dla pilotów WKS | Nowoczesna, modernizowalna platforma dla nabywców |
| Umowa algierska | Zagraniczne zaufanie do rosyjskiego lotnictwa | Efekt „pierwszego ruchu”, zakup prestiżowy |
Wciąż jednak brak ujawnionych terminów i wielkości dostaw powinien skłaniać kupujących do ostrożności. Część klientów eksportowych w Azji i na Bliskim Wschodzie już odpłynęła w stronę rozwiązań zachodnich lub rodzimych, częściowo dlatego, że rosyjskie programy takie jak Su‑57 sprawiały wrażenie powolnych i nieprzejrzystych.
Jak daleko Felon rzeczywiście poleciał w boju?
Rosyjscy urzędnicy twierdzą, że Su‑57 był używany w wojnie w Ukrainie, głównie jako platforma do ataków z dystansu, odpalająca pociski dalekiego zasięgu z rosyjskiej przestrzeni powietrznej. Dowody z otwartych źródeł są ograniczone. W przeciwieństwie do Su‑34 Felon nie pojawia się codziennie w materiałach z linii frontu ani na zdjęciach wraków.
Sugeruje to bardzo zachowawczą koncepcję użycia. Mała, droga flota wykorzystywana do testowania zaawansowanego uzbrojenia i sensorów, trzymana możliwie daleko od ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Takie podejście chroni samolot przed stratami, które byłyby politycznie bolesne. Ogranicza też dane z rzeczywistego pola walki na temat przeżywalności przeciw systemom dostarczanym przez Zachód, takim jak Patriot i NASAMS.
Su‑57 prawdopodobnie zbiera w Ukrainie cenne dane testowe, ale to nie to samo, co użycie w znaczących liczbach jako liniowego „konia roboczego”.
Co w tym kontekście naprawdę oznacza „piąta generacja”
Samo określenie „myśliwiec piątej generacji” wymaga doprecyzowania. W praktyce zwykle oznacza połączenie:
- niskiej skutecznej powierzchni odbicia radarowego z wielu kierunków
- zaawansowanych sensorów i fuzji danych
- sieciocentrycznej łączności z innymi platformami
- wysokiego stosunku ciągu do masy i zwrotności
- przenoszenia uzbrojenia w komorach wewnętrznych dla zachowania właściwości stealth
Zachodnie samoloty, takie jak F‑22 i F‑35, przez lata udowadniały te cechy w rozbudowanych ćwiczeniach i długich cyklach modernizacji. Su‑57 natomiast powoli przechodził od prototypu do produkcji małoseryjnej, pod ciężarem sankcji i w warunkach wojennych.
Na podstawie obecnych danych Felon prawdopodobnie znajduje się gdzieś pomiędzy późnogeneracyjnym myśliwcem „4.5G” a dojrzałym samolotem stealth. Jego projekt wyraźnie celuje w obniżoną wykrywalność, zwłaszcza od przodu, ale jakość produkcji, powłoki i integracja sensorów pozostają otwartymi pytaniami.
Scenariusze dla Su‑57M1 pod koniec lat 20.
Istnieje kilka prawdopodobnych przyszłości dla Su‑57M1 w dalszej części dekady.
W scenariuszu korzystnym dla Rosji ulepszony standard stabilizuje produkcję, a roczne dostawy rosną do niskich wartości dwucyfrowych. WKS wystawiają co najmniej jeden w pełni gotowy bojowo pułk, wspierany solidnym zapleczem obsługowym, a klienci eksportowi tacy jak Algieria otrzymują niewielkie partie. W takim układzie Felon staje się ugruntowanym, choć nielicznym, filarem rosyjskiej potęgi powietrznej.
W scenariuszu bardziej ograniczonym optymistyczne komunikaty Rostecu maskują trwające problemy z silnikami, awioniką i pozyskiwaniem komponentów. Produkcja pozostaje nieregularna. Samoloty przychodzą późno albo wymagają szerokich poprawek. Etykieta Su‑57M1 zaczyna kojarzyć się z rozciąganymi terminami zamiast czystego przełomu technologicznego, a zagraniczne zamówienia pozostają ograniczone.
Jest też możliwość hybrydowa: program Su‑57 trwa w skromnych liczbach, ale jego technologie - radary, uzbrojenie, komputery misji - przenikają do modernizacji Su‑35S lub do przyszłych dronów. Wtedy Felon działa bardziej jako drogi poligon doświadczalny niż masowo produkowany samolot liniowy.
Dlaczego zachodnie siły powietrzne wciąż uważnie obserwują Felona
Nawet jeśli rosyjska produkcja pozostanie skromna, Su‑57M1 ma znaczenie dla planistów Nato. Mała flota zaawansowanych rosyjskich myśliwców wyposażonych w pociski dalekiego zasięgu i nowoczesne sensory może utrudniać działania powietrzne w rejonie Bałtyku, Arktyki lub Morza Czarnego. Samolot może też służyć jako centralny węzeł dla przyszłych rosyjskich dronów typu „lojalny skrzydłowy”, zgodnie z globalnym trendem współdziałania załogowo-bezzałogowego.
Dla sił powietrznych USA i Europy ocena rzeczywistych możliwości Su‑57M1 wpływa na scenariusze szkoleniowe, rozwój radarów i planowanie walki radioelektronicznej. Piloci mogą zetknąć się z Felonem bezpośrednio tylko w rzadkich okolicznościach, ale sama jego obecność oddziałuje na debaty o strukturze sił po obu stronach.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz