Krajowe wojska lądowe oficjalnie wprowadziły do służby najnowocześniejszy europejski system rakietowy, wzmacniając krajową i natowską obronę powietrzną oraz sygnalizując długoterminowe zaangażowanie w zaawansowaną, warstwową ochronę kluczowych obiektów i wojsk w rejonach działań.
Włochy wprowadzają do służby pierwszą baterię SAMP/T nowej generacji
Armia Włoska odebrała swój pierwszy system obrony powietrznej średniego zasięgu SAMP/T NG, stając się pierwszym użytkownikiem, który wprowadził do służby konfigurację nowej generacji. Przekazanie odbyło się 22 stycznia w koszarach „Santa Barbara” w Sabaudii na południe od Rzymu, podczas ceremonii zorganizowanej przez Dowództwo Artylerii Obrony Przeciwlotniczej wojsk lądowych (COMACA).
SAMP/T NG – najnowsza wersja francusko-włoskiego systemu przeciwlotniczego – jest dostarczany przez konsorcjum Eurosam, które tworzą Thales i MBDA. Włoski krok wyprzedza francuskie Siły Powietrzne i Kosmiczne, które spodziewają się wprowadzić swój pierwszy system w 2027 roku.
Armia Włoska jako pierwsza wprowadza SAMP/T NG do swojego uzbrojenia operacyjnego, wzmacniając zarówno krajowe, jak i natowskie sieci obrony powietrznej.
Równolegle z SAMP/T NG armia otrzymała także nowy system krótkiego zasięgu o nazwie Grifo, oparty na pocisku przechwytującym CAMM-ER firmy MBDA. Razem tworzą ciaśniejszą, wielowarstwową osłonę defensywną przed samolotami, pociskami manewrującymi i coraz bardziej złożonymi zagrożeniami.
Dlaczego ma to znaczenie dla Włoch i NATO
Wojna Rosji przeciw Ukrainie oraz upowszechnienie zaawansowanych dronów i pocisków rakietowych przywróciły lądową obronę powietrzną do centrum europejskiego planowania obronnego. Dla Włoch, które goszczą kluczową infrastrukturę NATO i wysyłają wojska za granicę, zdolność osłony żołnierzy i ważnych obiektów przed atakiem z powietrza i uderzeniami rakietowymi nie jest już niszowym wymaganiem.
Generał Carmine Masiello, szef sztabu Armii Włoskiej, ujął to w ostrych słowach. Argumentował, że bezpieczeństwa nie można już brać za pewnik i że zależy ono od nowoczesnych systemów, poważnego szkolenia oraz ścisłej współpracy z sojusznikami.
Systemy SAMP/T NG i Grifo dają Włochom mobilną, elastyczną i w pełni interoperacyjną tarczę, która bezpośrednio włącza się w natowską zintegrowaną architekturę obrony powietrznej i przeciwrakietowej.
Oba systemy zaprojektowano do działania jako element szerszej sieci NATO, zdolnej do wymiany danych i koordynowania zwalczania celów z sojuszniczymi radarami i efektorami w całej Europie i basenie Morza Śródziemnego.
Wnętrze SAMP/T NG: jak działa system
Kluczowe komponenty baterii
SAMP/T to skrót od „Sol-Air Moyenne Portée / Terrestre”, czyli lądowy system ziemia–powietrze średniego zasięgu. Modernizacja NG (new generation) odświeża niemal każdy główny element. Typowa bateria SAMP/T NG obejmuje:
- Moduł kierowania walką pełniący rolę „mózgu” dowodzenia i kontroli
- Wydajny radar pasma X z identyfikacją swój–obcy
- Od jednej do sześciu wyrzutni na podwoziach samochodowych
- Zespół wytwarzania energii do autonomicznego działania
- Naziemny moduł przeładowania do szybkiego uzupełniania pocisków
Każda wyrzutnia może odpalić do ośmiu pocisków przechwytujących Aster 30 B1NT. Pociski te wykorzystują zaawansowaną głowicę naprowadzającą w paśmie K oraz zwrotne powierzchnie sterowe, aby naprowadzać się na szybko poruszające się, manewrujące cele.
Zasięg, pułap i rodzaje zagrożeń
Pocisk Aster 30 B1NT zapewnia SAMP/T NG znaczący zasięg. Może zwalczać cele powietrzne na pułapach do około 25 000 metrów oraz na dystansie rzędu 150 kilometrów. Taki zasięg obejmuje samoloty na dużych wysokościach, duże drony, pociski manewrujące oraz szereg zagrożeń balistycznych, w tym niektóre z kategorii hipersonicznej.
| Cecha | SAMP/T NG (Włochy) |
|---|---|
| Typ pocisku | Aster 30 B1NT |
| Maksymalny zasięg | Do ok. 150 km |
| Maksymalny pułap | Do ok. 25 000 m |
| Radar | Kronos GM HP (Leonardo) |
| Pojemność wyrzutni | Do 8 pocisków na wyrzutnię |
Włoska konfiguracja wykorzystuje radar Kronos GM HP firmy Leonardo - wysokowydajny system 3D zoptymalizowany do obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Francja wybrała natomiast radar Ground Fire 300 firmy Thales dla własnego SAMP/T NG, co przypomina, że wspólny program dopuszcza narodowe dostosowanie w ramach współdzielonej architektury.
Grifo: warstwa krótkiego zasięgu oparta na CAMM-ER
System Grifo zapewnia Armii Włoskiej krótszego zasięgu, ale bardzo zwrotny efektor do ochrony wysuniętych pododdziałów, baz lotniczych i kluczowych węzłów. Jego trzon stanowi CAMM-ER (Common Anti-Air Modular Missile – Extended Range) firmy MBDA, pocisk już przyjmowany przez kilka europejskich sił zbrojnych.
Podczas gdy SAMP/T NG sięga daleko, by przechwytywać zagrożenia na większym dystansie, Grifo koncentruje się na wewnętrznym pierścieniu obrony. Jego pociski mogą zwalczać nisko lecące samoloty, śmigłowce oraz niektóre pociski manewrujące, które przedrą się przez zewnętrzną warstwę lub pojawią się późno w osi czasu zwalczania.
Łącząc SAMP/T NG z Grifo, Włochy budują warstwową „bańkę” 360 stopni z nakładającymi się pierścieniami osłony od krótkiego do średniego zasięgu.
Oba systemy są osadzone na pojazdach kołowych i zaprojektowane z myślą o wysokiej mobilności taktycznej. Mogą przemieszczać się wraz z ugrupowaniami wojsk lądowych, szybko zmieniać rejon działania i pracować z rozproszonych stanowisk, co utrudnia ich zwalczanie w porównaniu ze stałymi instalacjami.
Mobilność, elastyczność i obrona wielowarstwowa
Armia Włoska podkreśla zwłaszcza trzy cechy: mobilność, elastyczność i modułowość. Każdą baterię SAMP/T NG lub Grifo można skonfigurować z różną liczbą wyrzutni i pojazdów wsparcia w zależności od zadania.
W scenariuszu działań o wysokiej intensywności kilka baterii można zsieciować, aby utworzyć korytarz ochronny nad kluczowym regionem - na przykład nad przemysłowym pasem północnych Włoch lub podejściami do głównych portów. W przypadku misji zagranicznych lżejszy pakiet mógłby osłaniać brygadę ekspedycyjną, a radar i wyrzutnie byłyby rozmieszczane oddzielnie, by zmniejszyć podatność na atak.
Interoperacyjność z NATO
Zarówno SAMP/T NG, jak i Grifo zaprojektowano do wpięcia w natowski Zintegrowany System Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej. Oznacza to, że mogą współdzielić ślady nadlatujących zagrożeń, odbierać dane celownicze z innych sensorów oraz przekazywać zwalczanie, jeśli inna jednostka sojusznicza jest lepiej ustawiona do odpalenia.
W praktyce radar w jednym kraju może wykryć start pocisku balistycznego, przekazać dane przez sieć NATO, a włoska bateria SAMP/T NG setki kilometrów dalej może obliczyć rozwiązanie przechwycenia i odpalić. Tego typu transgraniczna osłona jest kluczowa dla europejskiej strategii radzenia sobie z zagrożeniami rakietowymi dalekiego zasięgu.
Co naprawdę oznaczają „warstwowa” i „360-stopniowa” obrona
Planiści wojskowi często mówią o obronie „warstwowej” i „360-stopniowej”. Włoskie wdrożenie daje namacalny przykład obu koncepcji.
Obrona warstwowa oznacza użycie różnych systemów o różnych zasięgach i mocnych stronach w celu stworzenia nakładających się stref ochrony. Systemy dalszego zasięgu, takie jak SAMP/T NG, zwalczają odległe zagrożenia na dużych wysokościach; systemy krótkiego zasięgu, takie jak Grifo, przechwytują to, co podejdzie bliżej; bardzo krótkiego zasięgu armaty lub pociski chronią ostatnie kilometry wokół bazy lub konwoju.
„360 stopni” oznacza po prostu, że system może śledzić i zwalczać zagrożenia z dowolnego kierunku, a nie tylko w wąskim wycinku. Ma to znaczenie w epoce pocisków manewrujących i dronów, które mogą lecieć nisko, wykorzystywać ukształtowanie terenu i podchodzić nieoczekiwanymi trasami zamiast prostymi liniami.
Jak te systemy mogą być użyte w realnych kryzysach
Wyobraźmy sobie kryzys w centralnej części Morza Śródziemnego, z narastającymi napięciami i ryzykiem odpaleń pocisków przeciw portom, lotniskom lub włoskiej grupie zadaniowej na morzu. Baterie SAMP/T NG mogłyby zostać rozmieszczone w głębi lądu, podłączone do radarów krajowych i natowskich, tworząc tarczę nad kluczowymi węzłami przybrzeżnymi.
Gdyby przeciwnik odpalił salwę pocisków manewrujących, radar Kronos wykryłby je, odróżnił realne zagrożenia od wabików i przekazał dane do modułu kierowania walką. Pociski Aster 30 próbowałyby zestrzelić cele daleko od brzegu, a baterie Grifo rozmieszczone bliżej działałyby jako „siatka bezpieczeństwa” przeciw tym, które się przedrą.
Podobne koncepcje mają zastosowanie na lądzie. Brygada wojsk lądowych rozmieszczona w Europie Wschodniej pod flagą NATO mogłaby poruszać się wraz z bateriami Grifo, aby osłaniać swoje ugrupowanie, podczas gdy SAMP/T NG chroniłby węzły logistyczne, składy amunicji i stanowiska dowodzenia podtrzymujące zdolność brygady do walki.
Kluczowe pojęcia i ryzyka, które warto rozumieć
Kilka pojęć technicznych leży u podstaw tych nowych włoskich systemów:
- Hipersoniczny oznacza prędkości powyżej Mach 5, przy których powietrze wokół obiektu ulega silnemu sprężeniu i nagrzaniu. Śledzenie i rażenie takich celów wymaga bardzo szybkich, precyzyjnych przechwytujących, takich jak Aster 30 B1NT.
- Identyfikacja swój–obcy zapobiega błędnemu uznaniu własnych statków powietrznych za wrogie. Radar i system dowodzenia stale weryfikują sygnały względem zabezpieczonych baz danych przed autoryzacją odpalenia.
- Modułowość oznacza, że baterie można dzielić, wzmacniać lub łączyć w zależności od terenu i zagrożenia, unikając sztywnych struktur „jeden rozmiar dla wszystkich”.
Mimo zaawansowania, systemy te niosą wyzwania. Są kosztowne w zakupie i utrzymaniu, wymagają wykwalifikowanych załóg oraz ciągłego szkolenia. Stają się też atrakcyjnymi celami w każdym konflikcie, dlatego taktyka musi utrzymywać je w ruchu, w rozproszeniu i dobrze chronione przez inne pododdziały.
Z drugiej strony korzyści są znaczące. Włochy zyskują krajową bazę przemysłową w obszarze zaawansowanej obrony powietrznej, pogłębiają więzi polityczne z Francją i innymi partnerami europejskimi oraz wnoszą wiarygodny wkład do kolektywnej tarczy NATO. Dla sojuszników obserwujących sytuację od Kopenhagi po Bukareszt pierwsza włoska bateria SAMP/T NG jest czymś więcej niż krajowym kamieniem milowym: to kolejny element wspólnej europejskiej architektury obrony powietrznej i przeciwrakietowej, która będzie kształtować bezpieczeństwo przez nadchodzące lata.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz