W całej Europie i poza nią rządy pompują środki w nowy sprzęt, cyberobronę i systemy kosmiczne. W tym kontekście francuski gigant obronno‑technologiczny Thales przygotowuje się do dużej kampanii rekrutacyjnej w 2026 roku, sygnalizując, jak szybko zmienia się ta branża.
Thales uruchamia masową rekrutację na 2026 rok
Thales planuje zatrudnić w 2026 roku ponad 9 000 osób na całym świecie, w tym około 3 300 we Francji. Grupa, która buduje wszystko - od radarów i bezpiecznych łączności po satelity i platformy cyberobrony - zwiększa moce, by sprostać gwałtownemu wzrostowi zamówień ze strony sił zbrojnych i rządów.
Thales odpowiada na skokowy wzrost popytu na rozwiązania obronne, otwierając w ciągu jednego roku ponad 9 000 nowych stanowisk na świecie.
Ruch ten zbiega się ze wzrostem budżetów obronnych w krajach NATO i poza nimi, napędzanym wojną w Ukrainie, napięciami w regionie Indo‑Pacyfiku oraz szerszym dążeniem do modernizacji zdolności wojskowych. Oznacza to więcej kontraktów, krótsze cykle produkcyjne i wyścig o specjalistyczne kompetencje.
Dla Thalesa fala zatrudnienia w 2026 roku nie jest jedynie łatanem braków kadrowych. To także przebudowa struktury zatrudnienia wokół tego, co firma nazywa „technologiami krytycznymi” - obszarami uznawanymi za rozstrzygające dla przyszłych konfliktów i autonomii strategicznej: czujniki, dane, bezpieczna łączność, kosmos i cyber.
Geopolityka i potrzeby high‑tech napędzają tworzenie miejsc pracy
Obronność stała się jednym z najszybciej zmieniających się segmentów przemysłu ciężkiego. Programy, które kiedyś rozciągały się na dekady, dziś mają skompresowane harmonogramy. Nowe zagrożenia pojawiają się w cyberprzestrzeni równie szybko jak w powietrzu czy na morzu. Thales i jego konkurenci muszą dostosowywać się w ekspresowym tempie.
Od radarów po sztuczną inteligencję - plan rekrutacji obejmuje cały łańcuch wartości, od hali produkcyjnej po zaawansowane laboratoria badawczo‑rozwojowe.
Za tym przyspieszeniem stoi kilka kluczowych czynników:
- rosnące budżety obronne w Europie, Ameryce Północnej i części Azji,
- pilna modernizacja starzejącego się wyposażenia, zwłaszcza w obronie powietrznej i łączności,
- nasilające się cyberataki na infrastrukturę krytyczną i sieci wojskowe,
- nowe usługi oparte na systemach kosmicznych dla rozpoznania, nawigacji i bezpiecznej łączności.
Thales jest mocno zaangażowany w wiele z tych programów - od radarów obrony powietrznej i systemów morskich po bezpieczne sieci radiowe i satelity wojskowe. Projekty te wymagają zarówno tradycyjnych kompetencji przemysłowych, jak i najnowocześniejszej wiedzy cyfrowej.
Od spawaczy po specjalistów AI
Kampania rekrutacyjna obejmuje wyjątkowo szerokie spektrum zawodów. Thales poszukuje:
- stanowisk przemysłowych: spawaczy, kotlarzy, operatorów obrabiarek, techników montażu,
- stanowisk inżynierskich: inżynierów systemów, programistów, inżynierów elektroniki,
- ekspertów cyfrowych: specjalistów AI, data scientistów, analityków cyberbezpieczeństwa,
- profili badawczych: badaczy aplikacyjnych, ekspertów od algorytmów, specjalistów przetwarzania sygnałów.
Firma deklaruje, że chce zatrudniać zarówno młodych absolwentów, jak i doświadczonych profesjonalistów. Taka mieszanka odzwierciedla strukturalną zmianę w obronności: sektor wciąż opiera się na wykwalifikowanych zawodach manualnych, ale jego przewaga konkurencyjna coraz częściej wynika z oprogramowania, danych i złożonej integracji systemów.
Nowi pracownicy będą pracować zarówno nad platformami starszej generacji, jak i nad technologiami wschodzącymi, które stanowią fundament jutrzejszej przewagi militarnej.
Dla kandydatów oznacza to, że bardzo różne ścieżki kariery mogą dziś spotkać się w ramach jednego programu. System radarowy może na przykład łączyć inżynierów mechaników, projektantów anten, twórców oprogramowania chmurowego i ekspertów AI, którzy uczą algorytmy wykrywać cele o niskiej wykrywalności.
3 300 nowych miejsc pracy we Francji, tysiące kolejnych za granicą
Francja będzie kluczowym centrum planu rekrutacji na 2026 rok - około 3 300 stanowisk ma zostać rozdzielonych pomiędzy główne zakłady przemysłowe i wyspecjalizowane ośrodki.
Region paryski i kluczowe zagłębia przemysłowe
W Île‑de‑France Thales prowadzi kilka obiektów skoncentrowanych na elektronice, bezpiecznych systemach łączności i krytycznym oprogramowaniu. Oczekuje się, że te lokalizacje przyjmą znaczną część nowych pracowników, zwłaszcza na stanowiska inżynierskie i cyfrowe.
Poza regionem paryskim skorzysta kilka obszarów Francji:
- Bretania: zaawansowana elektronika, metalurgia wysokiej precyzji i systemy związane z marynarką,
- Oksytania: lotnictwo, pociski i technologie kosmiczne,
- Nowa Akwitania: przemysł lotniczo‑kosmiczny, czujniki i awionika,
- Prowansja‑Alpy‑Lazurowe Wybrzeże: programy morskie i bezpieczna łączność.
Taki rozkład regionalny wspiera lokalne ekosystemy przemysłowe i utrzymuje wrażliwe zdolności we Francji. Dla lokalnych gospodarek setki wykwalifikowanych miejsc pracy powiązanych z długoterminowymi programami obronnymi często stanowią kotwicę dla mniejszych podwykonawców i firm inżynieryjnych.
Globalna obecność: Wielka Brytania, USA, Indie i dalej
Rekrutacyjny „push” Thalesa nie jest wyłącznie francuską historią. Grupa planuje dodatkowe zatrudnienia m.in. w Wielkiej Brytanii, Australii, Stanach Zjednoczonych, Indiach, Kanadzie i Holandii.
Ekspansja podkreśla, że łańcuchy dostaw przemysłu obronnego stały się realnie transnarodowe, rozciągając się przez Europę, Amerykę Północną i region Azji i Pacyfiku.
W tych krajach znajdują się zakłady produkcyjne, centra B+R i spółki joint venture skoncentrowane na poszczególnych rynkach. W Wielkiej Brytanii Thales pracuje m.in. nad czujnikami, systemami morskimi i bezpieczną łącznością. W Australii działa w obszarze systemów lądowych i amunicji. Indie łączą produkcję lokalną z centrami inżynieryjnymi obsługującymi projekty globalne.
| Kraj/region | Główne obszary działalności |
|---|---|
| Francja | elektronika, radary, awionika, kosmos, bezpieczna łączność |
| Wielka Brytania | systemy morskie, czujniki, elektronika obronna |
| Stany Zjednoczone | cyberbezpieczeństwo, technologie obronne, systemy bezpieczeństwa publicznego |
| Australia | systemy lądowe, amunicja, bezpieczna łączność |
| Indie | centra inżynieryjne, produkcja lokalna, oprogramowanie |
| Kanada i Holandia | awionika, kosmos, rozwiązania cyfrowe |
Globalny charakter tej fali zatrudnienia odzwierciedla także wyścig o rzadkie kompetencje. Eksperci cyberbezpieczeństwa i inżynierowie AI często mogą wybierać między finansami, big techem a obronnością. Oferując stanowiska w wielu krajach, Thales może rekrutować z szerszej puli, jednocześnie korzystając z istniejących klastrów innowacji.
Co ta fala rekrutacji oznacza dla kandydatów
Dla osób szukających pracy wzrost zatrudnienia w przemyśle obronnym to zarówno szanse, jak i pytania. To nie są zwykłe stanowiska technologiczne: często dotyczą bezpieczeństwa narodowego, kontroli eksportu i długoterminowych projektów objętych tajemnicą.
Kandydaci mogą spodziewać się długich procedur weryfikacyjnych, sprawdzeń przeszłości, a w niektórych przypadkach ograniczeń obywatelstwa związanych z wrażliwymi programami. Z drugiej strony projekty zwykle są wieloletnie i mają jasno zabezpieczone finansowanie, co może przekładać się na stabilność zatrudnienia rzadką w technologii konsumenckiej.
Osoby łączące zainteresowania inżynierią i geopolityką mogą uznać ten rodzaj pracy za wyjątkowo angażujący - ale też wymagający.
Poziomy wynagrodzeń znacznie różnią się w zależności od kraju i specjalizacji, jednak pracodawcy z sektora obronnego są pod presją, by pozostać konkurencyjni wobec prywatnego rynku tech. Dotyczy to szczególnie ról związanych z oprogramowaniem, cyber i AI, gdzie silnymi rywalami są start‑upy komercyjne i wielkie firmy technologiczne.
Kluczowe pojęcia: technologie krytyczne i suwerenność
Ogłoszenie Thalesa o rekrutacji jest pełne terminów powracających w debatach obronnych. Dwa z nich są szczególnie istotne dla zrozumienia stawki:
- Technologie krytyczne: zdolności, bez których siły zbrojne straciłyby decydującą przewagę. Przykłady to zaawansowane radary, szyfrowana łączność, nawigacja odporna na zakłócanie, narzędzia cyberobrony i bezpieczne łącza satelitarne.
- Suwerenność przemysłowa: rządy chcą, by określone systemy i know‑how pozostawały pod kontrolą krajową lub sojuszniczą. Poleganie na geopolitycznym rywalu w zakresie kluczowych czujników czy oprogramowania szyfrującego niosłoby oczywiste ryzyko w razie kryzysu.
Wieloregionalna obecność Thalesa próbuje równoważyć te obawy. Linie produkcyjne i wrażliwe prace B+R często pozostają w krajach sojuszniczych, podczas gdy zadania programistyczne i inżynieryjne mogą być rozdzielane bardziej elastycznie pomiędzy różne lokalizacje.
Ryzyka, korzyści i co może zmienić się dalej
Choć obecna fala rekrutacji wygląda imponująco, niesie też ryzyka. Budżety obronne mogą się wahać wraz z cyklami politycznymi. Zmiana rządu lub duże porozumienie pokojowe mogą spowolnić zakupy. Firmy, które rosły zbyt szybko, czasem stają przed problemem nadmiaru zatrudnienia, gdy priorytety się zmieniają.
Jednocześnie sektor przechodzi transformację strukturalną. Cyfryzacja, systemy autonomiczne i konflikty w cyberprzestrzeni zmieniają sposób działania sił zbrojnych. To coraz bardziej zaciera granicę między technologiami „obronnymi” a „cywilnymi”, ponieważ narzędzia rozwijane na potrzeby stref działań wojennych mogą później znaleźć zastosowania w telekomunikacji, transporcie czy usługach kosmicznych.
Dla wielu inżynierów praca w Thalesie w 2026 roku może oznaczać udział w technologiach podwójnego zastosowania, istotnych zarówno w konflikcie, jak i w codziennym życiu.
Jednym z prawdopodobnych scenariuszy jest to, że obecny wzrost zatrudnienia w obronności stopniowo przekształci się w trwały popyt na zaawansowane kompetencje technologiczne, nawet jeśli czyste wydatki wojskowe się ustabilizują. Umiejętności w zakresie szyfrowania, bezpiecznej chmury obliczeniowej czy przetwarzania danych satelitarnych prawdopodobnie pozostaną wartościowe w wielu branżach.
Dla studentów i osób na początku kariery rodzi to proste pytanie: czy budować ścieżkę zawodową wewnątrz grupy obronnej, czy zachować otwarte opcje między obronnością, kosmosem, telekomunikacją i cywilnym cyberbezpieczeństwem. Odpowiedź będzie zależeć mniej od tytułów stanowisk oferowanych w 2026 roku, a bardziej od tego, na ile komfortowo czują się, wykorzystując swoje kompetencje w sektorze tak blisko związanym z twardą siłą i bezpieczeństwem narodowym.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz