Fresh zdjęcia i obrazy satelitarne z Szanghaju pokazują jednostkę, która wygląda jak zwykły statek handlowy, ale skrywa potężny sekret: rzędy pionowych komór startowych wielkości kontenerów, zaawansowane radary i uzbrojenie obronne, zamieniające cywilnie wyglądający okręt w pływającą baterię rakiet.
Statek towarowy, który nie jest już tylko statkiem towarowym
Jednostka, na której skupia się uwaga, na pierwszy rzut oka przypomina standardowy kontenerowiec przewożący ładunki po zatłoczonych azjatyckich szlakach handlowych. Kadłub i układ odpowiadają normom komercyjnym. Najbardziej rzucające się w oczy szczegóły znajdują się na pokładzie.
Zamiast stosów zwykłych kontenerów z towarem, statek przewozi wiele kontenerów, które wyraźnie mieszczą komory pionowego systemu startowego (VLS). Analitycy naliczają co najmniej 48 komór startowych ułożonych w trzech rzędach po 16, przy czym każdy kontener wydaje się zawierać cztery komory. Ustawione na szerokość czterech kontenerów, moduły te sprawiają wrażenie prowizorycznej „farmy rakietowej” przykręconej do kontenerowca.
Statek łączy komercyjną konstrukcję z siłą ognia na poziomie okrętu wojennego, sugerując hybrydową rolę gdzieś pomiędzy statkiem handlowym a krążownikiem rakietowym.
Chińska modernizacja nie kończy się na rakietach. W kierunku dziobu jednostka ma zamontowany zestaw artylerii bezpośredniej Type 1130 (CIWS) - szybkostrzelne działko zaprojektowane do zestrzeliwania nadlatujących pocisków na bardzo krótkim dystansie. Na przedniej części widoczne są również co najmniej trzy wyrzutnie wabików, a obserwatorzy podejrzewają, że po przeciwnej stronie mogą znajdować się odpowiadające im wyrzutnie, co podwoiłoby tę liczbę.
Radary i sensory ukryte na widoku
Kontenery nie służą wyłącznie do przenoszenia uzbrojenia. Kilka z nich wydaje się mieścić czujniki i systemy elektroniczne. Wokół mostka oraz w kierunku rufy zdjęcia satelitarne i fotografie pokazują anteny radarowe zamontowane na obudowach wielkości kontenera lub z nich wysuwane.
Jedną z nich da się zidentyfikować jako radar kierowania ogniem Type 344. System ten zwykle występuje na chińskich niszczycielach, gdzie naprowadza średnio- i wielkokalibrową artylerię okrętową - w tym działa główne kal. 130 mm - przeciw celom morskim i powietrznym.
Obecność radaru kierowania ogniem klasy niszczyciela na kontenerowcu silnie sugeruje, że jednostka ma prowadzić realne wykrywanie, namierzanie i zwalczanie celów, a nie wyłącznie testy.
Obok znajduje się niezidentyfikowana płaska antena, prawdopodobnie radar AESA (aktywny radar z elektronicznym skanowaniem fazowym). Ten panel, zamontowany nieco wyżej i po lewej burcie względem Type 344, najpewniej zapewnia dodatkowe możliwości przeszukiwania przestrzeni powietrznej, śledzenia celów lub naprowadzania pocisków. Radar AESA potrafi jednocześnie śledzić wiele obiektów i szybko przestawiać wiązkę, wspierając złożone starcia.
Jakie pociski mogą mieścić te kontenery?
Chiny nie podały publicznie, jaką amunicję mogą odpalać te skonteneryzowane komory, i nie pojawiły się nagrania odpaleń z tej konkretnej jednostki. Mimo to, na podstawie rozmiarów oraz doniesień o stosowaniu chińskich „uniwersalnych” standardów VLS, analitycy wysuwają kilka uzasadnionych hipotez.
- CJ-10 (pocisk manewrujący do ataków na cele lądowe) - dalekosiężna, precyzyjna broń przeznaczona do uderzeń w stałe cele na lądzie.
- Seria YJ-18 - przeciwokrętowe i lądowe pociski manewrujące używane już przez chińskie okręty nawodne i okręty podwodne.
- YJ-21 (przeciwokrętowy pocisk balistyczny) - nowsza konstrukcja ukierunkowana na wartościowe cele morskie, takie jak duże okręty i lotniskowce.
Jeśli kontenery są kompatybilne ze standardem „uniwersalnego” VLS GJB 5860‑2006 używanym przez Marynarkę Wojenną Chińskiej Armii Ludowo‑Wyzwoleńczej (PLAN), w grę mogą wchodzić także pociski ziemia–powietrze. Potencjalnie obejmowałoby to rodzinę dalekiego zasięgu HHQ‑9, zapewniającą obronę obszarową.
Pojedynczy statek tego typu mógłby teoretycznie przenosić mieszankę pocisków przeciwokrętowych, do ataków na cele lądowe, a być może także przeciwlotniczych - w kontenerach nieodróżnialnych od cywilnego ładunku.
Dlaczego skonteneryzowane systemy rakietowe się rozpowszechniają
Globalny trend wykraczający poza Chiny
Chiny nie są jedynym państwem eksperymentującym z bronią w kontenerach. W ostatniej dekadzie kilka krajów testowało lub wdrażało wyrzutnie zintegrowane ze standardowymi kontenerami transportowymi, wykorzystując ich elastyczność i możliwość dyskretnego przemieszczania.
Rosja była jednym z pierwszych, głośnych użytkowników dzięki systemowi Club‑K, zaprojektowanemu tak, by ukryć cztery komory pionowego startu w jednym kontenerze. Komory te mogą odpalać pociski manewrujące rodziny Kalibr do ataków na cele lądowe i przeciwokrętowych. Z zewnątrz wyrzutnia wygląda jak zwykły kontener.
Stany Zjednoczone podążyły podobną drogą, choć z innym sprzętem i doktryną. Skonteneryzowany VLS Lockheed Martin MK‑70 Mod 1 umieszcza cztery komory startowe „strike-length” w dużym kontenerze. Taka konfiguracja może przenosić uzbrojenie, takie jak:
- RIM‑156 SM‑3 - używany do obrony przeciwrakietowej (przed pociskami balistycznymi).
- RIM‑174 SM‑6 - uniwersalny pocisk do obrony powietrznej oraz w ograniczonym zakresie do zwalczania celów morskich lub lądowych.
- Tomahawk - dalekosiężny pocisk manewrujący do ataków na cele lądowe.
Poza marynarką, Armia USA zbudowała kontenerową wyrzutnię zdolną odpalać dwie zasobniki rakietowe HIMARS z obrysu standardowego kontenera. W zależności od konfiguracji, zasobniki mogą zawierać kierowane pociski rakietowe, takie jak GMLRS i GMLRS‑ER, taktyczne pociski balistyczne krótkiego zasięgu, takie jak ATACMS, lub nowszy Precision Strike Missile (PrSM).
| Kraj | System kontenerowy | Typowe środki bojowe |
|---|---|---|
| Chiny | Nienazwany kontenerowy VLS na kontenerowcu | Prawdopodobnie CJ‑10, YJ‑18, możliwe YJ‑21 i HHQ‑9 |
| Rosja | Club‑K | Kalibr (pociski manewrujące do ataków na cele lądowe i przeciwokrętowe) |
| Stany Zjednoczone (Marynarka) | MK‑70 Mod 1 | SM‑3, SM‑6, Tomahawk |
| Stany Zjednoczone (Armia) | Kontenerowa wyrzutnia HIMARS | GMLRS, GMLRS‑ER, ATACMS, PrSM |
Strategiczne powody uzbrajania kontenerowca
Kontenerowiec skonfigurowany jako platforma rakietowa oferuje strategiczne korzyści, których tradycyjne okręty wojenne nie zapewniają. Po pierwsze - skala: globalna flota komercyjna jest ogromna, a kadłuby można teoretycznie szybko doposażyć w skonteneryzowane wyrzutnie. Tworzy to pulę potencjalnych platform „awaryjnego wzmocnienia” znacznie większą niż lista okrętów bojowych w służbie liniowej jakiejkolwiek marynarki.
Po drugie - niejednoznaczność: z daleka kontenerowa wyrzutnia wygląda jak zwykła metalowa skrzynia na pokładzie. To utrudnia rozpoznanie i wskazywanie celów. Przeciwnik musi ocenić, czy pozornie cywilny statek może w rzeczywistości przenosić dalekosiężną broń precyzyjną.
Zmiana cywilnie wyglądającego kadłuba w nosiciela rakiet zaciera granicę między żeglugą handlową a siłami morskimi, rodząc trudne pytania prawne i etyczne.
Po trzecie - geografia: kontenerowce zawijają do portów na całym świecie i operują na trasach handlowych, gdzie duże okręty wojenne mogłyby bardziej rzucać się w oczy. W razie kryzysu takie jednostki mogłyby przemieścić siłę ognia bliżej obszarów spornych lub kluczowych szlaków morskich, nie wyglądając od razu na jednostki bojowe.
Ryzyka prawne, operacyjne i eskalacyjne
Uzbrajanie statków wyglądających na cywilne wiąże się z poważnymi ryzykami. Prawo konfliktów zbrojnych wymaga, by walczący odróżniali się od ludności cywilnej. Jeśli sprzęt wojskowy zostanie „wtopiony” w kadłuby o handlowym charakterze, przeciwnicy mogą uznać za uzasadnione traktowanie szerszej grupy jednostek jako potencjalnych zagrożeń.
Ma to bezpośrednie konsekwencje dla globalnego handlu. Firmy żeglugowe już obawiają się piractwa, sankcji i blokad. Widmo ukrytych baterii rakietowych może skłonić marynarki do częstszego przeprowadzania inspekcji abordażowych lub śledzenia większej liczby statków, podnosząc koszty i napięcie.
Operacyjnie takie jednostki nadal mają ograniczenia. Przerobiony kontenerowiec nie ma opancerzenia, podziału na przedziały oraz systemów kontroli uszkodzeń typowych dla okrętów wojennych budowanych od podstaw. Jego przeżywalność wobec torped, min czy ciężkich pocisków jest ograniczona. Najlepiej mógłby działać jako platforma „strzel i znikaj”: odpalić salwę z dystansu, a następnie szybko wycofać się pod eskortą lub pod osłoną maskowania.
Jak skonteneryzowane wyrzutnie mogą zostać użyte w konflikcie
Analitycy kreślą kilka scenariuszy dla chińskiej jednostki zauważonej w Szanghaju. Jeden zakłada użycie jej jako stanowiska testowego do weryfikacji nowych kontenerów VLS, radarów i oprogramowania zarządzania walką przed wdrożeniem tych systemów na innych kadłubach. Inny widzi w niej prototyp przyszłej klasy pomocniczych okrętów rakietowych wspierających niszczyciele i fregaty pierwszej linii.
Bardziej agresywny scenariusz zakłada rozproszone nosiciele rakiet działające w pobliżu regularnego ruchu handlowego na morzach spornych. W kryzysie wokół Tajwanu lub sporach na Morzu Południowochińskim takie statki mogłyby ukrywać się za konwojami handlowymi, zapewniając dodatkowe salwy pocisków przeciwokrętowych lub do ataków na cele lądowe przy relatywnie niskim koszcie.
Istnieje też aspekt odstraszania. Sama obecność takich platform komplikuje planowanie rywalizujących marynarek. Każdy duży kontenerowiec w pobliżu strefy działań może stać się podejrzanym nosicielem wyrzutni, zmuszając przeciwnika do odciągania zasobów na obserwację oraz identyfikację.
Kluczowe pojęcia i terminy warte wyjaśnienia
Dla osób spoza branży kilka pojęć pomaga zrozumieć to zjawisko:
- Vertical Launch System (VLS): Zestaw wyrzutni (komór) umieszczonych pionowo w kadłubie okrętu lub w kontenerze. Pociski startują pionowo, a następnie skręcają w kierunku celu. Pozwala to jednej wyrzutni obsługiwać wiele typów pocisków.
- Konteneryzacja: Wykorzystywanie standardowych wymiarów kontenerów morskich dla wyrzutni i elektroniki. Ułatwia to transport, magazynowanie i wymianę modułów oraz może maskować sprzęt wojskowy wśród cywilnego ładunku.
- Radar AESA: Radar wykorzystujący wiele małych modułów nadawczo-odbiorczych do elektronicznego sterowania wiązką, umożliwiający śledzenie wielu celów i szybkie dostosowanie do zakłóceń.
W miarę jak marynarki wojenne coraz mocniej stawiają na modułową konstrukcję i dalekosiężne uderzenia precyzyjne, prawdopodobnie pojawi się więcej eksperymentów podobnych do chińskiego przerobionego kontenerowca. Dla państw nadbrzeżnych trend ten oznacza nowe, elastyczne narzędzia. Dla komercyjnej żeglugi - kolejny problem bezpieczeństwa na i tak już długiej liście.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz