Przejdź do treści

Thales UK wprowadza nową technologię nadzoru dla inteligentniejszych pojazdów opancerzonych.

Mężczyzna w mundurze obsługuje zaawansowany sprzęt optyczny z ekranem dotykowym w pojeździe na otwartym terenie.

Thales UK uważa, że znalazł sposób na zmniejszenie tej presji - wykorzystując inteligentne oprogramowanie, aby przejąć większą część obowiązków związanych z obserwacją, jednocześnie dając pojazdom opancerzonym ostrzejsze cyfrowe „zmysły” i szybsze reakcje.

Thales stawia na oprogramowanie, aby wyostrzyć „wzrok” pojazdów opancerzonych

Podczas konferencji International Armoured Vehicles 2026 Thales UK zaprezentował nowy zestaw systemów obserwacji o nazwie DigitalCrew. System ma sprawić, by istniejące pojazdy opancerzone lepiej „czuły” swoje otoczenie - bez rozbierania ich na części w celu instalacji nowego sprzętu.

Zamiast dodawać nowe kamery lub celowniki termowizyjne, DigitalCrew koncentruje się na programowym „mózgu”, który działa za nimi. Wykorzystuje zaawansowane algorytmy, aby wycisnąć więcej możliwości z czujników już zamontowanych na pojeździe.

DigitalCrew ma poprawić sposób, w jaki załoga widzi, a nie to, czym widzi - zamieniając surowe strumienie z czujników w użyteczne, uporządkowane priorytetami informacje.

Mówiąc prościej: system „patrzy” na obrazy z kamer i termowizji za załogę, oznacza wszystko, co podejrzane, i daje operatorom jaśniejsze poczucie, co jest najważniejsze w pierwszej kolejności.

Zautomatyzowane wykrywanie obiektów: wychwytywanie ciepła i ruchu, zanim człowiek mrugnie

Sercem nowego systemu jest zautomatyzowane wykrywanie obiektów. DigitalCrew nieustannie skanuje obraz wideo i termiczny, szukając wzorców przypominających ludzi, pojazdy lub nietypowy ruch.

Potrafi wykryć ciepły silnik w oddali, sylwetkę przechodzącą nocą przez pole albo pojazd wyjeżdżający z ukrycia - a następnie podświetlić taki ślad na wyświetlaczu załogi.

  • Sygnatury cieplne ludzi i pojazdów
  • Subtelny ruch na krawędziach pola widzenia kamery
  • Zmiany w scenie, które mogą wskazywać na zasadzkę lub wtargnięcie

Taka automatyzacja jest szczególnie cenna podczas długich, statycznych zadań. Załogi często przez wiele godzin skanują puste horyzonty - to zajęcie obniża koncentrację i ułatwia przeoczenie jedynego zagrożenia, które w końcu się pojawi.

System zaprojektowano tak, aby utrzymywał stały poziom uwagi, nawet gdy ludzkie oczy i umysł są wyczerpane rutynową obserwacją.

Zmniejszenie obciążenia załogi w wieży i przedziale załogi

Nowoczesne pojazdy opancerzone już teraz są wypełnione gąszczem ekranów, czujników i radiostacji. Dowódcy i działonowi żonglują napływającymi danymi rozpoznawczymi, nawigacją, strumieniami z dronów oraz sterowaniem uzbrojeniem - często pod ogromnym stresem.

DigitalCrew próbuje przeciąć ten nadmiar bodźców. Zamiast wymagać od żołnierzy śledzenia każdego strumienia wideo w czasie rzeczywistym, oprogramowanie odsiewa „szum” i oznacza obiekty pasujące do potencjalnych zagrożeń.

Od wpatrywania się w ekrany do podejmowania decyzji

Filtrując i priorytetyzując informacje, system przesuwa rolę załogi z czystej obserwacji w stronę podejmowania decyzji. Może to oznaczać:

  • Szybszą klasyfikację kontaktów jako przyjazne, neutralne lub podejrzane
  • Szybsze przekazanie celu od dowódcy do działonowego
  • Mniej czasu traconego na niegroźny ruch, np. zwierzęta czy liście poruszane wiatrem

Dla armii, które mają trudności z rekrutacją i utrzymaniem doświadczonych załóg, każde narzędzie zmniejszające przeciążenie psychiczne i skracające czas szkolenia jest wyraźnie atrakcyjne.

DigitalCrew jako modernizacja retrofitem, a nie program budowy nowego pojazdu

Jednym z kluczowych elementów oferty Thales UK jest to, że DigitalCrew jest rozwiązaniem zorientowanym na oprogramowanie. Ma to znaczenie dla oszczędnych ministerstw obrony zarządzających dużymi flotami pojazdów kupionych lata temu.

Zamiast kupować nową wieżę lub maszt sensorów, armie mogą zmodernizować „mózgi” stojące za istniejącą optyką poprzez pakiet oparty na oprogramowaniu.

W praktyce takie podejście może:

  • Obniżyć koszty integracji, ponieważ czujniki i okablowanie pozostają w dużej mierze bez zmian
  • Skrócić czas wyłączenia z eksploatacji - modernizacje można wykonać w standardowych oknach serwisowych
  • Umożliwić wdrażanie nowych funkcji w przyszłości poprzez aktualizacje oprogramowania

Dla europejskich sił zbrojnych modernizujących platformy starszego typu ta elastyczność może przesądzić o tym, czy skończy się na drobnym odświeżeniu, czy na pełnej przebudowie.

Jak to wpisuje się w trend na „sprytniejsze” pojazdy opancerzone

DigitalCrew wpisuje się w szerszy trend branżowy: przekształcanie pojazdów opancerzonych w mobilne węzły sensorów powiązane z cyfrowymi sieciami dowodzenia. Zamiast działać jako odizolowane stalowe „pudełka”, przyszłe pojazdy mają udostępniać to, co widzą - niemal w czasie rzeczywistym - innym pododdziałom i sztabom.

Choć Thales UK podkreśla korzyści z obserwacji na pokładzie, systemy takie jak DigitalCrew dobrze pasują do działań sieciocentrycznych. Dane z kamer jednego pojazdu mogą być łączone ze strumieniami z dronów, kamer piechoty lub czujników stacjonarnych, dając dowódcom pełniejszy obraz pola walki.

Obszar zdolności Podejście tradycyjne Podejście w stylu DigitalCrew
Obserwacja Ręczne skanowanie przez załogę Automatyczne wykrywanie i podświetlanie
Modernizacje Nowy sprzęt i przeróbki pojazdów Aktualizacje oprogramowania na istniejących sensorach
Obciążenie załogi Wysokie obciążenie poznawcze, wiele ekranów Filtrowane, priorytetowe alerty i ślady

Jak to może wyglądać podczas realnej misji

Wyobraź sobie pojazd opancerzony stojący nocą na grzbiecie wzgórza w roli obserwacyjnej. Załoga jest na stanowisku od pięciu godzin, obserwując dolinę, w której nic zdaje się nie poruszać.

Bez wsparcia narasta zmęczenie. Jeden moment rozproszenia może oznaczać przeoczenie pierwszej ciężarówki wrogiego konwoju. Gdy DigitalCrew jest aktywny, oprogramowanie nadal po cichu skanuje otoczenie.

Kiedy na skraju sektora pojawia się słaba sygnatura termiczna, system zaznacza cel na ekranie i generuje alert dźwiękowy. Dowódca widzi podświetlenie, przybliża obraz i potwierdza kolumnę pojazdów. Wczesne ostrzeżenie daje cenny czas na zmianę pozycji, wezwanie artylerii lub przygotowanie zasadzki.

Innego dnia ten sam pojazd jedzie przez gęstą zabudowę miejską. Kamery obserwują boczne ulice i dachy, podczas gdy załoga koncentruje się na kierunku jazdy. Jeśli z drzwi wyłania się postać z jakimś przedmiotem w ręku, silnik detekcji oznacza nietypowy ruch w tym sektorze, skłaniając działonowego do przeniesienia uwagi i oceny zagrożenia, zanim zbliży się ono zbyt mocno.

Kluczowe pojęcia stojące za technologią

Duża część marketingowego języka wokół DigitalCrew opiera się na terminach technicznych, które mogą brzmieć mgliście. Kilka centralnych idei jest jednak dość prostych:

  • Algorytmy: instrukcje krok po kroku mówiące komputerowi, jak przetwarzać dane z czujników, rozpoznawać kształty lub mierzyć zmiany ciepła i światła.
  • Wykrywanie obiektów: funkcja skanująca każdą klatkę wideo, próbująca identyfikować obiekty zainteresowania i umieszczająca na nich znacznik lub ramkę.
  • Wydajność sensorów: nie tylko surowa jakość kamery czy termowizora, ale to, jak dobrze system wykorzystuje te dane, by dostarczyć załodze użyteczne i wiarygodne informacje.

W miarę jak te warstwy oprogramowania stają się „mądrzejsze”, ta sama fizyczna kamera może sprawiać wrażenie nowego urządzenia - bo załoga dostaje klarowniejsze, lepiej ustrukturyzowane informacje.

Korzyści i ryzyka przekazywania większej części obserwacji oprogramowaniu

Automatyczne wykrywanie przynosi wyraźne korzyści: szybsze zauważanie zagrożeń, mniejsze zmęczenie załogi i lepsze wykorzystanie starszego sprzętu. Są jednak kompromisy, którymi siły zbrojne będą musiały ostrożnie zarządzać.

Fałszywe alarmy to stałe ryzyko. System, który podświetla każdą poruszoną gałąź, szybko straci zaufanie załogi. Z drugiej strony, przeoczenie realnego zagrożenia jest równie poważne. Projektanci muszą zrównoważyć czułość z niezawodnością, a operatorzy nadal będą potrzebowali szkolenia, by interpretować alerty, zamiast ślepo za nimi podążać.

Pojawia się też pytanie o odporność elektroniczną. W konflikcie z technologicznie zaawansowanym przeciwnikiem systemy oparte na oprogramowaniu mogą być narażone na zakłócanie, ataki cybernetyczne lub sygnały podszywające się pod prawdziwe. To zmusza dostawców takich jak Thales do utwardzania kodu i łączy komunikacyjnych - i utrzymuje ludzki osąd jako niezbędny element procesu.

Mimo tych wyzwań zwrot w stronę inteligentniejszej obserwacji raczej nie wyhamuje. Gdy budżety obronne coraz częściej preferują cyfrowe modernizacje zamiast całkowicie nowych pojazdów, systemy takie jak DigitalCrew wskazują na przyszłość, w której to oprogramowanie, a nie stal, stanie się głównym źródłem przewagi na polu walki w ramach flot pojazdów opancerzonych.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz