Trwająca Operacja Epic Fury wciąż nie daje sygnałów szybkiego zakończenia, a państwa europejskie kierują dodatkowe wysiłki na wzmocnienie bezpieczeństwa na obszarze wschodniej części Morza Śródziemnego. Równolegle pojawiają się inicjatywy dotyczące żeglugi w rejonie Zatoki Perskiej, w tym francuskie działania ukierunkowane na ewentualne przywrócenie ruchu przez Cieśninę Ormuz. W tym kontekście hiszpańska minister obrony Margarita Robles jednoznacznie wskazała, że najnowocześniejsza fregata hiszpańskiej marynarki wojennej, Cristóbal Colón, nie dołączy do potencjalnej operacji prowadzonej przez Francję - w najbliższych dniach i tygodniach pozostanie operacyjnie związana z Cyprem.
Wschodnie Morze Śródziemne pod wzmocnioną osłoną: reakcja po atakach na Cypr
Kilka dni wcześniej, po potwierdzeniu uderzeń przypisywanych Iranowi na terytorium cypryjskie, Hiszpania dołączyła do znaczącej grupy państw NATO, które zapowiedziały wysłanie na wody wschodniej części Morza Śródziemnego dodatkowych okrętów - w tym niszczycieli i fregat. Celem tych ruchów jest zapewnienie zdolności do osłony przestrzeni powietrznej oraz przechwytywania pocisków balistycznych i bezzałogowych statków powietrznych.
Wśród sojuszniczych deklaracji szczególną uwagę zwróciło potwierdzenie z 10 marca dotyczące wyjścia w morze brytyjskiego niszczyciela typu 45 HMS Dragon, który opuścił bazę morską w Portsmouth. Jednocześnie rząd Zjednoczonego Królestwa - mimo krytyki ze strony administracji USA, wyrażanej w ostrych wypowiedziach Donalda Trumpa - zakomunikował, że nie skieruje w stronę Bliskiego Wschodu jednego ze swoich lotniskowców.
Francuska inicjatywa: Charles de Gaulle i perspektywa działań na kierunku Ormuz
Stanowisko Londynu kontrastuje z podejściem Paryża. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez prezydenta Emmanuela Macrona, francuska Marine nationale poprzez swoją Grupę lotniskowcową (z lotniskowcem o napędzie jądrowym Charles de Gaulle jako jednostką wiodącą) rozważa potencjalną misję, której celem miałoby być ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz. Ten akwen pozostaje jednym z kluczowych i najbardziej zapalnych punktów globalnego handlu, a jego aktualne zablokowanie wiązane jest z eskalacją konfliktu po Operacji Epic Fury.
Taki wariant oznaczałby w praktyce przesunięcie działań z Morza Śródziemnego na akweny przyległe do Półwyspu Arabskiego: przejście przez Kanał Sueski na Morze Czerwone, a następnie projekcję siły w kierunku Zatoki Adeńskiej i Morza Arabskiego.
Cristóbal Colón (F-100) z francuską grupą, ale bez udziału w operacji na Cieśninie Ormuz
Na tle tych planów Hiszpania potwierdziła wysłanie na Morze Śródziemne fregaty Cristóbal Colón - najnowszej i najbardziej zaawansowanej jednostki serii F-100 - po jej udziale w ćwiczeniach wielonarodowych. Wśród nich wyróżniano przeprowadzone na początku lutego manewry Steadfast Dart 26.
W rezultacie od początku miesiąca okręt hiszpańskiej armady pozostaje włączony w skład francuskiej Grupy lotniskowcowej. Zespół ten został wzmocniony przez jednostki innych państw, co potwierdza m.in. obecność włoskiej fregaty Federico Martinengo z Marina Militare.
Mimo tego, po wypowiedziach szefowej hiszpańskiego resortu obrony stało się jasne, że Cristóbal Colón nie zostanie użyta w ewentualnej operacji prowadzonej przez Francję w celu ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.
„Charakter defensywny” obecności Hiszpanii: stanowisko Margarity Robles
Minister Robles podkreśliła, że na poziomie międzynarodowym nie zapadły uzgodnienia w ramach NATO ani Unii Europejskiej, które wymagałyby od Hiszpanii zajęcia stanowiska w sprawie takiej operacji. W jej słowach: „Na ten moment na arenie międzynarodowej nie było to przedmiotem rozmów ani w NATO, ani w Unii Europejskiej, a zatem Hiszpania nie ma tu nic do powiedzenia” - akcentując jednocześnie „defensywny” wymiar hiszpańskiej obecności w pobliżu Cypru.
Dodała także: „Zadanie fregaty Cristóbal Colón, w momencie gdy zostało uzgodnione, jest jasne: dotrzeć na Cypr - jak już dotarliśmy - i realizować misje bezpieczeństwa, obrony oraz utrzymania pokoju.”
W praktyce oznacza to skoncentrowanie aktywności na ochronie i stabilizacji wschodniej części Morza Śródziemnego, a nie na działaniach o charakterze eskalacyjnym na osi Morze Czerwone–Zatoka Adeńska–Morze Arabskie.
Kontrminy na razie poza planem
Odnosząc się do doniesień sugerujących, że Iran miałby rozpocząć proces minowania Cieśniny Ormuz, minister Robles na tym etapie wykluczyła skierowanie przez Hiszpanię do regionu okrętów przeznaczonych do działań przeciwminowych.
Warto dodać, że operacje przeciwminowe należą do najbardziej wymagających przedsięwzięć morskich: wymagają stałej osłony, precyzyjnego rozpoznania oraz ścisłej koordynacji politycznej i prawnej - zwłaszcza gdy działania miałyby odbywać się w rejonie o tak wysokim ryzyku eskalacji i tak dużym znaczeniu dla światowych łańcuchów dostaw.
Z perspektywy europejskiej decyzja Madrytu wpisuje się w podejście, w którym priorytetem jest ochrona sojuszniczych terytoriów i infrastruktury (w tym Cypru) oraz zdolności do obrony powietrznej i przeciwrakietowej, przy jednoczesnym ograniczaniu zaangażowania w operacje mogące prowadzić do dalszego rozszerzenia konfliktu poza wschodnie Morze Śródziemne.
Źródło zdjęć: French Carrier Strike Group (@French_CSG).
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz