Przejdź do treści

P-3F Orion, kolejny irański samolot historyczny zniszczony podczas ataku lotniczego sił zbrojnych USA.

Uszkodzony bombowiec wojskowy na pasie startowym, wokół stoją żołnierze, w powietrzu myśliwiec.

Dzięki serii nagrań opublikowanych przez Dowództwo Centralne USA udało się udokumentować moment, w którym amerykańskie siły zbrojne zniszczyły jeden z licznych już „historycznych” samolotów należących do Sił Powietrznych Islamskiej Republiki Iranu. Tym razem celem był P-3F Orion - maszyna pozostająca w irańskiej służbie od lat 70.

Materiał wideo udostępniony w mediach społecznościowych przez CENTCOM pokazuje nie tylko zniszczenie morskiego samolotu patrolowego P-3F Orion, lecz także trafienia w transportowy C-130 Hercules oraz Il-76. Ujęcia ujawniają kilka istotnych szczegółów: widoczny jest laser „podświetlający” cel, a amunicja kierowana uderza w centralną część kadłuba. Taki sposób rażenia zwykle oznacza bardzo wysokie prawdopodobieństwo całkowitego zniszczenia płatowca.

Ataki lotnicze USA wpisują się w działania prowadzone w ramach operacji Epic Fury, która w najbliższych dniach ma wejść w drugi tydzień aktywności. Po pierwszej fali uderzeń środki powietrzne USA i Izraela nadal koncentrują się na osłabianiu irańskiego potencjału wojskowego, ze szczególnym naciskiem na systemy rakiet balistycznych. CENTCOM opatrzył publikację nagrania komentarzem: „…Reżim irański z dnia na dzień traci zdolności lotnicze. Siły amerykańskie nie tylko bronią się przed irańskimi zagrożeniami, ale także metodycznie je demontują…”.

Zniszczenie jednego z P-3F Orion w irańskich barwach dołącza do wcześniejszych strat innych wiekowych konstrukcji, takich jak F-4E Phantom II czy F-5E Tiger II. Jednak z perspektywy środowiska lotniczego najbardziej odczuwalna jest konsekwentna eliminacja floty myśliwców F-14 Tomcat - ostatnich na świecie egzemplarzy tego typu, które wciąż pozostawały w czynnej służbie.

W praktyce utrata P-3F Orion to nie tylko kolejny ubytek sprzętowy. To także dalsze ograniczenie zdolności Iranu do kontroli rozległych akwenów oraz prowadzenia rozpoznania morskiego i zadań wczesnego ostrzegania nad wodą. Tego rodzaju platformy są trudne do zastąpienia „z dnia na dzień”, zwłaszcza przy ograniczonym dostępie do nowoczesnych sensorów, części zamiennych i wsparcia producenta.

Warto też zauważyć wymiar symboliczny: niszczenie maszyn wywodzących się z epoki przedrewolucyjnej domyka pewien rozdział historii irańskiego lotnictwa, które przez dekady opierało się na utrzymywaniu przy życiu konstrukcji z czasów ścisłej współpracy z USA - często kosztem pełnej sprawności i pełnego pakietu możliwości bojowych.

Irańskie P-3F Orion - geneza, modernizacje i znaczenie (P-3F Orion)

Irańskie P-3F Orion kupiono w pierwszej połowie lat 70., jeszcze dla ówczesnych Imperialnych Irańskich Sił Powietrznych. Były to egzemplarze oparte na wariancie „Charlie”, ale wyposażone również w wybrane rozwiązania kojarzone z wersją „Bravo”. Co istotne, wprowadzono także modyfikacje proponowane przez stronę irańską, których celem było zwiększenie możliwości zwalczania okrętów oraz poprawa zdolności w zakresie walki elektronicznej typowych dla morskiego samolotu patrolowego.

Proces dostaw Orionów, a także szkolenie załóg i personelu technicznego przebiegały standardową drogą, charakterystyczną dla okresu, w którym Teheran i Waszyngton utrzymywały silne relacje obronne, a USA należały do głównych dostawców uzbrojenia dla Iranu. W tym samym czasie pozyskiwano m.in. F-14A Tomcat, a do wyposażenia nadal trafiały kolejne F-4 Phantom II - to tylko część systemów dostarczonych przez Stany Zjednoczone w tamtej epoce.

Pierwotny plan zakładał skompletowanie floty 12 samolotów P-3F Orion, jednak rewolucja z 1979 roku, która obaliła szacha Mohammada Rezę Pahlawiego, przerwała te zamierzenia. Od tego momentu USA wstrzymały dostawy uzbrojenia dla Iranu, co bezpośrednio uderzyło w dostępność i obsługę wielu amerykańskich systemów. Mimo to nowe irańskie władze zdołały utrzymać w służbie P-3F Orion, F-14 Tomcat, F-4 Phantom II i inne platformy, korzystając z pośredników, triangulacji dostaw, a nierzadko także z czarnego rynku. Ceną było jednak ograniczenie możliwości operacyjnych oraz bardzo niska dostępność techniczna.

Zniszczenie jednego z irańskich P-3F Orion zaczyna wyraźnie sygnalizować kres tej konkretnej konstrukcji w Iranie - podobnie jak dzieje się to równolegle z Tomcatami i Phantomami II.

Zdjęcie główne: CENTCOM

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz