W ramach działań prowadzonych podczas Operacji Epic Fury Armia Stanów Zjednoczonych (US Army) sięgnęła po swój nowy pocisk dalekiego zasięgu PrSM, aby razić cele na terytorium Iranu. Użycie tego systemu artyleryjskiego potwierdziły zdjęcia i nagrania opublikowane przez Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) - materiały wideo udostępnione w ramach kampanii informacyjnej prowadzonej przez amerykańskie siły zbrojne.
Według komunikatu CENTCOM, US Army wykorzystała pociski PrSM w pierwszej fazie uderzeń przeprowadzonych wspólnie z Izraelem. Nalot, któremu Waszyngton nadał nazwę Epic Fury, miał na celu „…rozmontowanie aparatu bezpieczeństwa reżimu irańskiego, ze szczególnym uwzględnieniem lokalizacji stanowiących bezpośrednie, nieuchronne zagrożenie. Wśród celów znalazły się instalacje dowodzenia i kierowania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, irańskie zdolności obrony powietrznej, miejsca startów pocisków i dronów oraz wojskowe lotniska…”.
Z przedstawionych informacji wynika, że w pierwszych atakach zastosowano „…precyzyjne środki rażenia odpalane z powietrza, lądu i morza. Ponadto po raz pierwszy w walce CENTCOM Task Force Scorpion Strike użyła niskokosztowych, jednokierunkowych dronów uderzeniowych…”. W tym zestawieniu wskazywano na udział pocisku dalekiego zasięgu PrSM, jak również dronów uderzeniowych LUCAS.
Materiały opublikowane przez CENTCOM w mediach społecznościowych pokazują, że pociski PrSM odpalono z wyrzutni M142 HIMARS (System Rakiet Artylerii Wysokiej Mobilności), które US Army utrzymuje w rejonie Bliskiego Wschodu. Te środki rażenia weszły w skład pierwszej fali, obok m.in. pocisków manewrujących RGM-109 Tomahawk, dronów uderzeniowych LUCAS oraz innych precyzyjnych rodzajów uzbrojenia użytych przeciwko różnym celom w Iranie.
W praktyce takie uderzenia dalekiego zasięgu wymagają ścisłej integracji rozpoznania, wskazywania celów i dowodzenia (ISR/C2) - tak, aby w krótkim czasie przełożyć dane o celu na odpalenie z platform lądowych, morskich i powietrznych. Równie istotna pozostaje koordynacja w zakresie „deconfliction”, czyli unikania konfliktów tras i stref rażenia pomiędzy własnymi środkami (np. lotnictwem, pociskami manewrującymi i artylerią rakietową).
Z punktu widzenia logistyki i utrzymania gotowości, wykorzystanie HIMARS w teatrze działań oznacza również konieczność sprawnego łańcucha dostaw amunicji, zabezpieczenia obsługi technicznej wyrzutni oraz zapewnienia bezpiecznych rejonów rozwinięcia. Mobilność tego typu systemów ma znaczenie nie tylko taktyczne, ale też operacyjne - umożliwia szybkie przegrupowanie i ogranicza podatność na kontruderzenia.
Pocisk uderzeniowy precyzyjny PrSM (US Army)
Pocisk uderzeniowy precyzyjny PrSM, produkowany przez Lockheed Martin, należy do nowej generacji balistycznych środków rażenia US Army. Jego przeznaczeniem jest zapewnienie zdolności do precyzyjnego ataku na cele strategiczne w głębi ugrupowania przeciwnika. Dzięki modułowej konstrukcji PrSM można modernizować w celu utrzymania aktualności systemu, a jednocześnie zachowuje on kompatybilność z wyrzutniami rakiet i pocisków M142 HIMARS oraz M270 MLRS.
Pierwsze egzemplarze PrSM US Army odebrała pod koniec 2023 roku, rozpoczynając jednocześnie proces zastępowania pocisków MGM-140 ATACMS. Wariant początkowy, oznaczony jako Increment 1 Early Operational Capability, stał się możliwy dzięki ocenom kwalifikacji produkcji przeprowadzonym w 2023 roku wspólnie przez producenta i siły zbrojne.
W ostatnich latach zamykano kolejne etapy prób nowego pocisku dalekiego zasięgu, w tym odpalenia z obu używanych przez US Army platform artylerii rakietowej: M142 HIMARS oraz M270 MLRS. Przeprowadzone oceny posłużyły do potwierdzenia możliwości PrSM, w tym jego roli jako pocisku przeciwokrętowego.
Przy oficjalnie podawanym zasięgu 400 km, PrSM jest elementem amerykańskich zdolności do prowadzenia precyzyjnych uderzeń na dużych odległościach z elastycznych platform, takich jak HIMARS.
Informacja w trakcie aktualizacji
Zdjęcie wiodące: CENTCOM
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz