Przejdź do treści

Lotniskowiec atomowy USS Gerald R. Ford wspiera Operację Epic Fury na wschodnim Morzu Śródziemnym.

Lotniskowiec z myśliwcem F-35 i śmigłowcem Black Hawk na morzu, w tle inne okręty wojenne.

USS Gerald R. Ford (CVN-78), atomowy lotniskowiec Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, wraz ze swoją Grupą Uderzeniową Lotniskowca prowadzi nieprzerwane działania operacyjne na wschodnim Morzu Śródziemnym. Okręty pozostają w stałej gotowości, wspierając kampanię wojskową USA prowadzoną w związku z obecną eskalacją napięcia z Iranem, określaną jako Operacja „Epicka Furia”. Z informacji oficjalnych wynika, że zespół utrzymuje aktywność w trybie 24/7, łącząc wykonywanie zadań lotniczych z demonstracją obecności o charakterze odstraszającym.

USS Gerald R. Ford i Grupa Uderzeniowa Lotniskowca na wschodnim Morzu Śródziemnym

Działając z rejonu Morza Śródziemnego, zespół lotniskowca typu Ford ma stanowić zaawansowaną platformę do projekcji siły powietrznej w kierunku Bliskiego Wschodu. Jak zwykle w przypadku tego rodzaju rozmieszczeń, samoloty pokładowe wchodzące w skład skrzydła lotniczego lotniskowca realizują patrole, zadania rozpoznawczo-obserwacyjne oraz misje wsparcia dla operacji USA w różnych częściach teatru działań. Wszystko to odbywa się w koordynacji z innymi siłami morskimi i powietrznymi obecnymi w regionie.

W praktyce utrzymanie stałego tempa operacji oznacza nie tylko loty i dyżury bojowe, lecz także ciągłą pracę elementów zabezpieczenia: od dowodzenia i łączności, przez obsługę techniczną statków powietrznych, po planowanie misji i synchronizację z jednostkami sojuszniczymi. W takich warunkach kluczowe znaczenie ma logistyka na morzu oraz dostęp do portów umożliwiających uzupełnianie zapasów i krótkotrwałe przerwy serwisowe.

Przerzut w rejon operacji: od Karaibów po Grecję i Izrael

Obecna obecność USS Gerald R. Ford jest elementem procesu przerzutu rozpoczętego kilka tygodni temu. Wówczas lotniskowiec opuścił rejon Karaibów i obrał kurs na Morze Śródziemne w ramach wzmacniania amerykańskiej obecności wojskowej na Bliskim Wschodzie. Po przejściu przez Cieśninę Gibraltarską jednostka skierowała się dalej na wschód, zatrzymując się logistycznie w Zatoce Suda w Grecji. Dopiero potem okręt dotarł do Izraela - między 26 a 27 dniem miesiąca - zanim w pełni wszedł w regionalny układ działań operacyjnych.

USCENTCOM, USS Abraham Lincoln i presja z wielu kierunków morskich

Istotnym zwrotem po decyzji Stanów Zjednoczonych, aby CVN-78 operował w podporządkowaniu U.S. Central Command (USCENTCOM), było równoczesne wejście do działań obok Grupy Uderzeniowej Lotniskowca skoncentrowanej wokół USS Abraham Lincoln (CVN-72). Taki układ miał podkreślać wagę, jaką Waszyngton przywiązuje do kryzysu z Iranem i jego programu nuklearnego. Jednoczesna obecność dwóch zespołów lotniskowcowych umożliwiła USA wywieranie nacisku wojskowego z różnych „osi” morskich oraz zwiększenie elastyczności reakcji na wypadek dalszej eskalacji.

W kolejnych dniach, już w ramach kampanii rozpoczętej 28 lutego pod nazwą Operacja „Epicka Furia”, USS Abraham Lincoln stał się obiektem irańskich ataków. Jak przekazało w serwisach społecznościowych U.S. Central Command (CENTCOM), potwierdzono, że CVN-72 nie został trafiony pociskami wystrzelonymi przez Siły Zbrojne Islamskiej Republiki Iranu.

Najgłośniejsze epizody: F-35I „Adir”, Yak-130 i zatopienie IRIS Dena

W ostatnich dniach kampania USA i Izraela przyciąga szczególną uwagę. Działania te zaczęły być postrzegane jako jedne z najpoważniejszych operacji od lat, a pojawiające się epizody bez precedensu mają wskazywać na demonstrację zdolności, jakiej dotąd w tym regionie nie obserwowano.

Po pierwsze, wczoraj nad ranem Israel Defense Forces (IDF) poinformowały, że Israeli Air Force (IAF) zestrzeliły samolot: F-35I „Adir” miał strącić irański Yak-130 - zaawansowany samolot szkolno-treningowy i lekki samolot bojowy. Zdarzenie to zostało opisane jako pierwsze odnotowane zestrzelenie w walce powietrznej załogowego statku powietrznego dokonane przez izraelskiego F-35.

Następnie, kilka godzin później, U.S. Department of Defense podał, że amerykański atomowy okręt podwodny Marynarki Wojennej USA zaatakował i zatopił torpedami irańską fregatę zidentyfikowaną jako IRIS Dena na Oceanie Indyjskim. Według komunikatu miało to stanowić wydarzenie bez precedensu w historii tej formacji.

W tle tych działań rośnie znaczenie odstraszania i sygnalizowania gotowości: jednoczesna aktywność lotniskowców oraz okrętów podwodnych ma wpływać zarówno na kalkulacje przeciwnika, jak i na ocenę ryzyka przez państwa regionu. W takich realiach szczególnej wagi nabiera także koordynacja procedur bezpieczeństwa oraz unikanie incydentów, które mogłyby doprowadzić do niekontrolowanego rozszerzenia konfliktu.

Może Cię zainteresować

  • Amerykański atomowy okręt podwodny zaatakował i zatopił irańską fregatę na Oceanie Indyjskim

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz